
We wtorek w stolicy Turcji rozpocznie się szczyt NATO. Poza liderami państw Sojuszu Północnoatlantyckiego do Ankary przyjedzie też Wołodymyr Zełenski, który weźmie udział w kolacji wydanej przez Recepa Tayyipa Erdogana.
We wtorek w stolicy Turcji rozpocznie się szczyt NATO. Poza liderami państw Sojuszu Północnoatlantyckiego do Ankary przyjedzie też Wołodymyr Zełenski, który weźmie udział w kolacji wydanej przez Recepa Tayyipa Erdogana.
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl
Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz był pytany we wtorek 7 lipca rano w telewizji wPolsce24, czy możliwe jest, że podczas szczytu dojdzie do spotkania Nawrockiego i Zełenskiego. Przydacz poinformował, że na ten moment prezydent Nawrocki nie ma umówionego spotkania z prezydentem Ukrainy.
- Natomiast jeśli prezydent Zełenski podejdzie, będzie chciał o czymś rozmawiać z prezydentem Nawrockim albo wyjaśnić, albo wytłumaczyć, to wszystko jest rzeczywiście możliwe, ale na tym etapie nie ma tutaj w planie jakichś takich długich spotkań akurat z prezydentem Ukrainy - powiedział.
Zobacz wideo Ryszard Petru: Róbmy bazy wojskowe a nie politykę
Dopytywany, czy to Polska nie powinna zabiegać, aby doszło do takiego spotkania, podkreślił, że "Polacy nie oczekują, aby to polski prezydent zabiegał o takie spotkanie". - Jeśli już, to inicjatywa powinna być po stronie ukraińskiej, wtedy prezydent Polski rozważy taką propozycję - zaznaczył prezydencki minister.
Przydacz przekazał, że w ostatnim czasie trwały rozmowy na temat przyjazdu Wołodymyra Zełenskiego do Polski, ale "strona ukraińska się wycofała z tej gotowości przyjazdu". Dodał, że obozowi prezydenckiemu nie zależy, aby było to "spotkanie dla samego spotkania". - Minister Sikorski ostatnio przyjął ministra spraw zagranicznych Sybihę w Warszawie. Jakie są efekty tego spotkania? - zapytał Przydacz.
Przydacz na konferencji prasowej przed wylotem do Ankary powiedział, że "jeśli prezydent Ukrainy chce poprawy relacji z Polską, to doskonale wie, co należy zrobić". - Polskie oczekiwania są tutaj bardzo jasne, jeśli chodzi o kwestię zaprzestania gloryfikowania kolaborantów Trzeciej Rzeszy, jeśli chodzi o zaprzestanie gloryfikowania zbrodniarzy spod znaku OUN-UPA, jeśli chodzi także o kwestię stawiania im pomników i wszystko to, o czym rozmawialiśmy - to jest oczekiwanie ze strony polskiej - powiedział. Dodał, że dialog jest ważny, pod warunkiem że "druga strona jest gotowa do konstruktywnego dialogu, a nie tylko do wspólnego zdjęcia, z którego w zasadzie nic nie wynika".
Źródło: PAP
Dziękujemy za przeczytanie
[
Marcin Romanowski nie przebywa w Serbii. Dokument wpłynął do sądu
[
Zełenski po rosyjskim ataku: "Niedorzeczne". Ma propozycję dla USA
[
Ukraina ostrzega Polskę. "Punkt kulminacyjny" i "eskalacja"
[
Rodzinna tragedia w Skawinie. Są wyniki sekcji zwłok
[
Bosak: Jest jasne, że Kosiniak-Kamysz kłamał. "Wierzę prezydentowi"