
Niepotwierdzone informacje o tym, jakoby Modżtaba Chamenei miał przebywać za granicą, podała saudyjska państwowa telewizja al-Hadath.
Fot. REUTERS/Hamed Jafarnejad
Stacja powołuje się na nieoficjalnie doniesienia w izraelskich służbach specjalnych. To samo źródło twierdzi, że komunikaty rzekomo napisane przez Chameneiego nie są jego autorstwa. W rzeczywistości odpowiada za nie nowy dowództwa Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), Ahmad Wahidi i inni przedstawiciele tej formacji.
Wewnętrzne podziały w Iranie są głębokie i zagrażają istnieniu samego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej - oceniło źródło w aparacie bezpieczeństwa Izraela.
Zobacz wideo USA ponownie uderzyły na Iran. Teheran odpowiada atakami w regionie
Jak twierdzi amerykańska stacja CNN, w teherańskim kierownictwie narasta konflikt między frakcją polityków twardogłowych, odrzucających jakiekolwiek porozumienie z Waszyngtonem, a przywódcami skłaniającymi się do nieco bardziej pragmatycznych rozwiązań.
Modżtaba Chamenei został mianowany najwyższym przywódcą wkrótce po tym, jak jego ojciec zginął 28 lutego w amerykańsko-izraelskim nalocie.
Od tego czasu nowy irański lider ani razu nie pojawił się publicznie. Wbrew lokalnym obyczajom, nie przedstawiono nawet żadnego nagrania, które ukazywałoby jego wizerunek lub pozwoliło usłyszeć wypowiedź Modżtaby. Władze Iranu utrzymują, że najwyższy przywódca komunikuje się wyłącznie za pośrednictwem oświadczeń pisemnych - przypomniał CNN.
W nocy z soboty na niedzielę Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) wydało komunikat, w którym poinformowano, że o godzinie 18:00 czasu wschodnioamerykańskiego (godzina 24 w Polsce) siły amerykańskie rozpoczęły nowe naloty na Iran.
"Ataki te mają na celu dalsze osłabienie zdolności Iranu do zagrażania żegludze handlowej w cieśninie Ormuz i szybkie ukaranie sił Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, które wczoraj wieczorem przeprowadziły ataki na amerykańskich żołnierzy w Jordanii" - przekazała strona amerykańska.
Jest to już ósmy kolejny dzień wznowionych ataków sił USA od czasu zerwania rozejmu. Do ataków dochodzi po tym, jak w piątek w wyniku irańskiego ataku rakietami balistycznymi i dronami na bazę lotniczą w Jordanii zginęło dwóch amerykańskich żołnierzy, a jeden jest zaginiony. Atak zwiększył bilans strat ludzkich po stronie amerykańskiej do 16 żołnierzy.
PAP
Dziękujemy za przeczytanie
[
Tajne spotkanie niemiecko-rosyjskie. "Kto bardziej skorzysta?"
[
Weto Karola Nawrockiego. Posłanki odchodzą z rady przy prezydencie
[
Spór o ustawę o osobie najbliższej. Ostre słowa Lewicy do Nawrockiego
[
Szef ukraińskiej armii pod ostrzałem. Odwołany minister walczy
[
Bracia Tate zatrzymani. Ponad 50 zarzutów dla kontrowersyjnych influencerów