
W poniedziałek temperatura maksymalna sięga od 17 do 23 stopni Celsjusza. 'W porównaniu z minionym tygodniem utrzymuje się wyraźnie chłodniejsza masa powietrza, co przekłada się na umiarkowane wartości temperatury w całym kraju' - zauważył IMGW.
W poniedziałek temperatura maksymalna sięga od 17 do 23 stopni Celsjusza. "W porównaniu z minionym tygodniem utrzymuje się wyraźnie chłodniejsza masa powietrza, co przekłada się na umiarkowane wartości temperatury w całym kraju" - zauważył IMGW.
")
Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl
We wtorek 7 lipca temperatura maksymalna wyniesie od 16-17 stopni Celsjusza na północy i północnym wschodzie do 23-24 stopni na południowym zachodzie i południu. W południowej połowie kraju lokalnie mogą występować burze. Wiatr będzie słaby i umiarkowany, okresami dość silny. W czasie burz będzie osiągał do około 70 km/h.
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej prognozuje, że w środę temperatura maksymalna wyniesie 14 stopni Celsjusza na Suwalszczyźnie, około 18 stopni w centrum i nad morzem i 23 stopnie na południowym zachodzie kraju. W czwartek będzie około 15 stopni na Suwalszczyźnie i w rejonach podgórskich, około 20 stopni w centrum i do 24 stopni Celsjusza na południowym zachodzie.
Zobacz wideo Francja. Fala pożarów na południu kraju
W kolejnych dniach temperatura maksymalna w niektórych obszarach kraju będzie stopniowo wzrastać. W piątek i sobotę najcieplej zrobi się na południowym zachodzie, gdzie termometry pokażą do 25-26 stopni Celsjusza. Z kolei w niedzielę i poniedziałek na zachodzie kraju będzie nawet 27-28 stopni.
Prognozy długoterminowe pokazują, że w połowie lipca czeka nas kolejna fala upałów. W tygodniu 13-19 lipca średnia temperatura maksymalna może przekraczać 30 stopni Celsjusza. Radio ZET przekazało, że wyjątkowo ciepło będzie w południowych regionach Polski. Wysokiej temperatury mogą spodziewać się również mieszkańcy województw świętokrzyskiego i łódzkiego.
- Tak naprawdę nie są to jednak prawdziwe prognozy [długoterminowe - red.], tylko analogie do tego, jaka pogoda była w poprzednich latach przy pewnych warunkach początkowych, połączone z analizą statystyczną. Otrzymujemy w ten sposób „prognozę" typu: „jest 70 proc. szans na to, że nadchodzące lato będzie cieplejsze od średniej wieloletniej". Jest to jedyny uczciwy sposób podawania takich prognoz - wyjaśnia Krzysztof Drozdowski w "Wyborczej".
Redagował Jan Latała
Dziękujemy za przeczytanie
[
Agencja o spotkaniu z Dudą. Zgodne z wytycznymi, które wydał Macierewicz
[
Tak wyglądał rajd autobusu w Warszawie. Jest nagranie
[
Silny wiatry i 5 stopni. Nadchodzi ochłodzenie
[
Ukraińska organizacja umieściła Boguckiego na liście "wrogów państwa"
[
Tusk apeluje ws. Ukrainy. "Chyba nie przeszliście na stronę Rosji?"