
Wniosek dotyczy słów Jarosława Kaczyńskiego o policji, które padły podczas ostatnich obchodów miesięcznicy smoleńskiej. Złożyła go Maria Janyska, posłanka Koalicji Obywatelskiej. "Nie można tolerować chuligańskich zachowań posła" - napisała na X.
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl
"Zgodnie z zapowiedzią wniosek do sejmowej Komisji Etyki o ukaranie Jarosława Kaczyńskiego za znieważanie policji i innych osób złożony" - napisała Janyska na portalu X.
Chodzi o wypowiedź prezesa PiS z ubiegłego piątku, z obchodów miesięcznicy smoleńskiej na Placu Piłsudskiego w Warszawie. Kaczyński wraz z grupą polityków PiS i szefem kancelarii prezydenta Zbigniewem Boguckim udali się na plac, aby złożyć wieńce przed pomnikami prezydenta Lecha Kaczyńskiego i Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 roku.
Zobacz wideo Dlaczego Kaczyński wybrał Czarnka?
Na miejscu byli też protestujący oraz policja. Politycy PiS nie zostali dopuszczeni przez funkcjonariuszy do pomnika. Ostatecznie wieńce złożyli w pewnej odległości od niego.
Kaczyński, komentując zdarzenie, mówił, że zgromadzeni tam ludzie "są osłaniani", a politycy PiS tutaj są "obrażani, atakowani, łącznie z pogróżkami zabójstwa". Jak dodał, policja "ma obowiązek w takiej sytuacji interweniować, a nie interweniuje".
- Mamy do czynienia w istocie w tej chwili z bojówkami rządzącej partii, a nie z policją i z tego będą musiały być wyciągnięte wnioski - powiedział Kaczyński. - Trzeba niestety będzie wszystko budować od początku, trzeba będzie powołać jakąś gwardię obywatelską, która będzie bardzo zdecydowana, tak że ci z policji, którzy pozostaną w niej, będą wiedzieli, że muszą wykonywać swoje obowiązki - dodał.
Pytany wtedy przez dziennikarzy, jak policja uzasadniała swoje działania, stwierdził, że według informacji od funkcjonariuszy, zostało tam założone zgromadzenie doraźne.
Później tego dnia rzecznik PiS Rafał Bochenek zapowiedział złożenie w tej sprawie zawiadomienia do prokuratury. Jego zdaniem, obecna władza uniemożliwia środowisku tej partii "uczczenie polskiej elity, której życie zostało brutalnie przerwane pod Smoleńskiem".
Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński określił zachowanie prezesa PiS wobec policji jako "skandaliczne".
W przesłanym oświadczeniu resort spraw wewnętrznych potępił "bezprecedensowe ataki" wymierzone w funkcjonariuszy policji oraz instytucje państwa. Jak podkreślono, porównywanie policji do "bojówek" to skandaliczne uderzenie w polski mundur. Według MSWiA samo sformułowanie jest "głęboko niesprawiedliwym i krzywdzącym zarzutem".
Janyska poinformowała wówczas, że po rozmowie z szefem MSWiA zdecydowała jako przewodnicząca sejmowej komisji administracji i spraw wewnętrznych o wystąpieniu "do prezydium komisji o skierowanie do Komisji Etyki wniosku o ukaranie posła Jarosława Kaczyńskiego". "Jego haniebny atak na policjantów nie może zostać bez reakcji" - podkreśliła na platformie X.
Podczas czwartkowego (16 lipca) posiedzenia Sejmu Antoni Macierewicz zabrał głos w tej sprawie. Mówił, że "formacja występująca jako policja podjęła przestępczą decyzję, bijąc fizycznie przewodniczących legalnego zgromadzenia, nieustannie wspierając zespół nielegalnych antypolskich demonstrantów".
- Nasze uprawnienia przedstawiłem funkcjonariuszom policji bezpośrednio. Funkcjonariusze jednak zdecydowanie działali także na rzecz przestępcy rosyjskiego Władimira Putina - mówił poseł PiS.
Odpowiedział mu wiceszef MSWiA. - Pan Macierewicz zarzuca nieprawne działanie policji, która z poświęceniem wykonywała swoje obowiązki, by zapewnić porządek publiczny i bezpieczeństwo uczestników zgromadzeń - podkreślił Czesław Mroczek.
Źródło: PAP
Dziękujemy za przeczytanie
[
Wojna w Ukrainie. Trump: Władimirze, czas, żebyś przestał
[
Apel ws. wysłania amerykańskich wojsk do Polski. Kongresmen żąda planu
[
Zełenski dogryzł Nawrockiemu. Dał Ursuli von der Leyen order
[
Tusk mobilizuje polityków KO. Chodzi o aktywność w sieci
[
Prokurator od "zamachu stanu" miał ukryć faktury przed NIK. Trwa śledztwo