
Kierowca jechał po ścieżce rowerowej oraz pasie dla pieszych. Policja identyfikuje pirata i przypomina, że mandat może wynieść trzy tysiące złotych.
Nagranie opublikowano najpierw na kanale pszczyna.mob na TikToku. Filmik zniknął z konta, ale internauci udostępnili go w serwisach społecznościowych. W poniedziałek 6 lipca pojawił się m.in. na facebookowym profilu Lubię Kraków. Motocyklistę nagrano, gdy jechał przez Bulwary Wiślane między Mostem Piłsudskiego a Kładką Ojca Bernatka. Często spaceruje tam wielu turystów oraz mieszkańców miasta.
Z opisu nagrania, że kierowca elektrycznego motocykla crossowego jechał z prędkością 120 km/h. "Zobaczcie... brak słów! Obok rodziców z dziećmi na rowerach. Głupota nie ma granic..." - czytamy we wpisie na profilu Lubię Kraków.
Zobacz wideo Kłobuccy kryminalni zlikwidowali linię produkcji narkotyków
- Jako policja robimy wszystko, by ujawnić kierującego tym motorowerem elektrycznym. Obecnie przepisy jednoznacznie wskazują, że tego typu pojazdy są uznane za niedopuszczone do ruchu drogowego i wymagają szczególnego piętnowania - powiedział w rozmowie z tvn24.pl Waldemar Marcinkowski z krakowskiej policji. Policjant przypomniał, że mandat dla kierowcy, który w ten sposób łamie przepisy, może wynieść trzy tysiące złotych.