
Trwa wyjaśnianie okoliczności incydentu, do którego doszło w piątek w jednym z tramwajów w Poznaniu. Jeden z pasażerów stał się ofiarą ataku po tym, jak chwilę wcześniej miał potępić agresję wobec chłopca z Ukrainy.
x.com/poznan_moment
Lokalna poznańska telewizja WTK w sobotę opublikowała relację żony zaatakowanego 60-letniego mężczyzny. "W tramwaju stało kilku młodych podchmielonych mężczyzn, którzy rzucali obelgi w stronę ukraińskiego chłopca. Ten nie odzywał się. Gdy wychodził z tramwaju, jeden z tych osiłków uderzył chłopca w głowę. Zamknęły się drzwi, chłopiec został na przystanku, nie zdążył zareagować" - opisywała kobieta.
Wtedy jadący tramwajem 60-letni małżonek kobiety miał zwrócić uwagę mężczyznom. "Wywiązała się głośna kłótnia" - czytamy. Do sieci trafiło krótkie nagranie fragmentu zdarzenia. Słychać na nim, jak jeden z pasażerów zwracał się do 60-latka następującymi słowami: "Ty stary ch*** je****, wypier***** do nich [do Ukrainy - red.]".
Zobacz wideo 54-latek ukradł defibrylator. Mężczyzna został zatrzymany
"Gdy grupa tych łobuzów wychodziła z tramwaju, jeden z nich opluł męża. Ten zerwał się i wyskoczył za nimi. Zaczęła się szarpanina. Jeden z nich - 2-metrowy osiłek - uderzył mocno męża w oko. Mąż miał plastikowe okulary, które trochę zamortyzowały uderzenie" - relacjonowała małżonka zaatakowanego 60-latka.
"Rozdzieliła ich jakaś dziewczyna. Mąż wówczas wsiadł do kolejnego tramwaju i przyszedł do domu" - czytamy w relacji. Po zdarzeniu mężczyzna doznał zaników pamięci. Pojechał na SOR. Sprawę zgłosił na komisariacie policji.
Wielkopolska policja potwierdza, że dostała zgłoszenie o tej sytuacji. - Jeden z agresorów zaatakował 60-latka, uderzył go kilkukrotnie w twarz i głowę, oraz kilkukrotnie z kolana. Mężczyzna upadł, jakaś kobieta ich rozdzieliła, ale oni się rozproszyli i rozjechali - mówił w rozmowie z Radiem Poznań rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu mł. insp. Andrzej Borowiak.
Policjanci ustalają teraz tożsamość napastników, m.in. na podstawie nagrań z monitoringu. Rzecznik wielkopolskiej policji potwierdził w rozmowie z TVN24, że 60-latek faktycznie doznał zaników pamięci i nie pamiętał, gdzie doszło do zdarzenia. Ustalono, że szarpanina miała miejsce na przystanku niedaleko Ronda Kaponiera.
Dziękujemy za przeczytanie
[
Weto Karola Nawrockiego. Posłanki odchodzą z rady przy prezydencie
[
Tajne spotkanie niemiecko-rosyjskie. "Torpedują politykę Brukseli"
[
Polska przekaże MiG-i innemu państwu? "Prawdopodobnie dojdzie do planu B"
[
Kolejna publiczna kłótnia polityków PiS. "Twój post mnie zszokował"
[
Wojna domowa w PiS. Terlecki: Prezes nie szanuje lizusów