
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej opublikował prognozę na koniec lata i początek jesieni. Synoptycy spodziewają się, że jeszcze podczas wakacji do Polski dotrze kolejna fala upałów.
Druga połowa lipca ma przynieść zauważalne ochłodzenie. IMGW prognozuje, że tydzień 20-26 lipca będzie w wielu regionach chłodniejszy niż zazwyczaj. W porównaniu z normą wieloletnią z lat 1991-2020 w niektórych rejonach kraju temperatura będzie niższa nawet o ponad trzy stopnie Celsjusza. Będzie to również stosunkowo deszczowy okres.
Według IMGW cieplej zrobi się pod koniec lipca i ta tendencja utrzyma się w kolejnych miesiącach. W sierpniu i wrześniu średnia temperatura powietrza będzie wyższa od normy wieloletniej. W tym okresie w Polsce mogą pojawić się upały. Suma opadów atmosferycznych w tych miesiącach będzie się mieścić w normie.
Zobacz wideo Sinice w Zatoce Gdańskiej [czerwiec 2026]
W październiku zarówno średnia temperatura, jak i suma opadów będą mieścić się w normie. Z kolei listopad ma być wyjątkowo deszczowy - we wszystkich regionach suma opadów może przekroczyć normę. Średnia temperatura będzie porównywalna z tą z poprzednich lat.
Warto pamiętać, że prognozy długoterminowe są obarczone dużą dozą niepewności. - Naciskowi społecznemu ulegają też poważne instytucje naukowe, które od czasu do czasu publikują informacje o przewidywanej pogodzie w nadchodzącej porze roku. Tak naprawdę nie są to jednak prawdziwe prognozy, tylko analogie do tego, jaka pogoda była w poprzednich latach przy pewnych warunkach początkowych, połączone z analizą statystyczną - pisze Krzysztof Drozdowski w artykule dla "Wyborczej".
- Otrzymujemy w ten sposób "prognozę" typu: "jest 70 proc. szans na to, że nadchodzące lato będzie cieplejsze od średniej wieloletniej". Jest to jedyny uczciwy sposób podawania takich prognoz - wyjaśnia ekspert.