
Według prognozy synoptycznej temperatury w piątek na południu i zachodzie Polski mogą sięgnąć do 34 st. C i będą rosły w kolejnych dniach. W niedzielę termometry mogą wskazywać nawet do 38-39 st. C. Do tego czekają nas tropikalne noce. Eksperci zalecają, by nie otwierać okien i nie nasłoneczniać mieszkań.
, PAP
26 czerwca 2026, 09:33
Według prognozy synoptycznej temperatury w piątek na południu i zachodzie Polski mogą sięgnąć do 34 st. C i będą rosły w kolejnych dniach. W niedzielę termometry mogą wskazywać nawet do 38-39 st. C. Do tego czekają nas tropikalne noce. Eksperci zalecają, by nie otwierać okien i nie nasłoneczniać mieszkań.
Fot. Jakub Porzycki / Agencja Wyborcza.pl
W piątek będzie słonecznie, tylko w Kotlinie Kłodzkiej zachmurzenie małe. Temperatura maksymalna od 27 st. C na Podhalu i 28 st. C na północnym wschodzie, około 32 st. C w centrum do 33 st. C na południu oraz zachodzie i 34 st. C lokalnie na krańcach zachodnich; chłodniej tylko nad morzem, od 22 st. C do 26 st. C. Wiatr słaby, północny i północno-zachodni.
W nocy bezchmurnie, tylko na Pomorzu okresami zachmurzenie małe. Temperatura minimalna od 15 st. C, 16 st. C na północnym wschodzie oraz w rejonie Zatoki Gdańskiej do 20 st. C na południowym zachodzie kraju; chłodniej tylko na Podhalu, około 12 st. C. Wiatr słaby, na zachodzie i północy południowo-wschodni i południowy, na pozostałym obszarze zmienny.
Zobacz wideo Ekspertka IMGW o fali upałów i o upalnym, pełnym burz lecie
W sobotę w całym kraju słonecznie. Temperatura maksymalna od 31 st. C na północnym wschodzie, około 34 st. C w centrum do 37 st. C na zachodzie i 38 st. C lokalnie na krańcach zachodnich; chłodniej tylko na Półwyspie Helskim, około 26 st. C oraz na Podhalu 28 st. C. Wiatr słaby, z kierunków południowych, tylko we wschodniej części wybrzeża północno-wschodni i wschodni.
W Europie trwa druga w tym roku fala groźnych dla zdrowia upałów. We Francji, Hiszpanii, Portugalii i Wielkiej Brytanii odnotowano rekordowe temperatury. Polska wchodzi w najgorętszą fazę dopiero teraz, kulminacja przypadnie na nadchodzący weekend i początek przyszłego tygodnia. Obecnie do Polski napływa bardzo gorące, zwrotnikowe powietrze. Upały będą najgroźniejsze na południowym zachodzie Polski.
Prognozowane wartości temperatury, szczególnie w południowo-zachodniej części kraju mogą być rekordowe w historii pomiarów, prognozowana temperatura to ta w powietrzu nieruchomym, w cieniu. Istotniejsza będzie temperatura odczuwalna, która może osiągać wartości niebezpieczne jeszcze przed południem.
- Mamy obecnie najdłuższe dni w roku, jest bezchmurnie i bezwietrznie. W większych miejscowościach występuje betonowy krajobraz, ograniczony dostęp do zieleni i schronienia przed słońcem. To recepta na bardzo ciężkie, niebezpieczne upały - ostrzega ekspert z Instytutu Geofizyki Polskiej Akademii Nauk Michał Brennek.
Ekspert podkreślił, że najbardziej dotkliwy jest właśnie upał miejski. - Architektura w polskich miastach nie jest przystosowana do tak wysokich temperatur, budynki nie są zaprojektowane w taki sposób, by dawać schronienie przed słońcem. Nie wszyscy posiadają w mieszkaniach klimatyzację - mówił.
Jak zaznaczył, w miastach temperatury są skrajnie niebezpieczne, gęsta zabudowa powoduje bowiem problemy z cyrkulacją powietrza, a brak zieleni i duża ilość asfaltu oraz betonu dodatkowo je ogrzewa. Nie należy przy tym sugerować się jedynie temperaturą pomiarową; powinno się zwracać szczególną uwagę na temperaturę odczuwalną, która może osiągnąć w ciągu zbliżającego się weekendu wartości powyżej 40 st. C.
- W Polsce w lecie zawsze występowały upalne dni. Należy jednak zwrócić uwagę na to, że temperatura podczas upałów jest wyższa o 1-2 st. C od średniej epoki przedprzemysłowej. Dane obserwacyjne pokazują, że dni upalnych jest więcej - wyjaśnił Brennek.
Jak opisał, służby meteorologiczne różnych krajów definiują dzień upalny nie tylko ze względu na wysokość temperatur, ale także na ich długotrwałość: budynki i ulice się nagrzewają, więc każdego kolejnego dnia będzie coraz goręcej. - Nie chodzi tylko o pogodę w ciągu dnia, ale także w nocy - dodał klimatolog.
Dla odpoczynku organizmu po upalnym dniu kluczowy jest spadek temperatury w nocy. Na najbliższy weekend prognozowane są tak zwane tropikalne noce, podczas których temperatura nie spadnie poniżej 20 st. C. Upalne noce spowodują przede wszystkim skumulowanie się stresu cieplnego. Człowiek będzie w upale całą dobę, co jest skrajnie niebezpieczne.
Ekspert przypomniał, że najbardziej zagrożonymi podczas upałów grupami społecznymi są osoby starsze, dzieci oraz osoby mające przewlekłe choroby układu oddechowego i choroby serca. Należy pamiętać o dokładnym nawadnianiu organizmu, człowiek podczas ochładzania organizmu traci wodę oraz niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania organizmu minerały.
Powinno się dostarczać sole mineralne w postaci izotoników, elektrolitów oaz spożywać znacznie większe ilości wody. Warto zadbać o bilans termiczny w mieszkaniach. Od piątku nie zaleca się otwierania okien ani nasłoneczniania mieszkań.
Dziękujemy za przeczytanie
[
Więcej kompetencji dla prezydenta, mniej dla premiera. Jest orzeczenie TK
[
MSZ krytykuje działania Lwowa. "Andrij Sadowy nie jest gościem"
[
Maja Nowak odchodzi z rządu. "Moje dziecko potrzebuje mnie bardziej"
[
Koniec upałów w Polsce. IMGW wskazał termin
[
Influencerka oskarżona o morderstwo w Dubaju. Grozi jej kara śmierci