
Po kilku dniach poszukiwań udało się odłowić pumę grasującą w gminie Polanów w woj. zachodniopomorskim. Zwierzę najpewniej zostanie skierowane do ogrodu zoologicznego.
"Pumę udało się złapać dzięki wabikom porozstawianych w okolicach miejscowości Karsinka. (...) Wczoraj po południu zwierzę wyszło z lasu, a służbom udało się oddać celny strzał ze środkiem usypiającym" - przekazał w poniedziałek rano portal Rmf24.pl. Najprawdopodobniej puma zostanie umieszczona w ZOO w Poznaniu.
Gmina Polanów przed kilkoma dniami otrzymała sygnał od leśników zaalarmowanych przez myśliwego, który na polowaniu zauważył pumę i nagrał ją z bardzo bliskiej odległości.
- Najpierw zauważył ją, gdy szedł na polowanie, gdy było jeszcze widno. Hałasował, krzyczał, by zwierzę odeszło, ale nie reagowało. Oddał strzał ostrzegawczy i dopiero wtedy zareagowało, ale z dużym opóźnieniem i też oczekiwanego rezultatu. Nie uciekło, zrobiło parę kroków w bok. To może oznaczać, że puma jest już starsza, przygłucha. Kilka godzin później, w nocy z 6 na 7 lipca podeszła pod ambonę, w której był myśliwy - relacjonował w ubiegłym tygodniu Maciej Wiórek z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych.
Gmina Polanów ostrzegała mieszkańców przed pumą grasującą w lasach w okolicy Karsinki i Rekowa i apelowała o niewchodzenie do lasu. Powołany został Gminny Sztab Kryzysowy.
To nie pierwsze poszukiwania drapieżnego kota w lasach w Zachodniopomorskiem. Pod koniec stycznia br. gmina Będzino ostrzegała mieszkańców po zgłoszeniu od sołtyski przed pumą bądź gepardem, którego fotopułapka wiele tygodni wcześniej uchwyciła w kompleksie leśnym w Strachominie. Wówczas drapieżnika nie zlokalizowano i nie odłowiono.
Źródło: PAP