
Były Rzecznik Praw Dziecka, obecnie sędzia Sądu Rejonowego w Skierniewicach Mikołaj Pawlak został w czerwcu ukarany upomnieniem przez Sąd Dyscyplinarny - ustalił portal Gazeta.pl. Sprawa dotyczyła udostępnienia przez Pawlaka dokumentów innym osobom bez wymaganej zgody prokuratora.
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl
Wyrok Sądy Dyscyplinarnego przy Sądzie Apelacyjnym w Łodzi zapadł 1 czerwca. Sędzia Mikołaj Pawlak został uznany za winnego przewinienia dyscyplinarnego. Nałożono na niego karę upomnienia, najłagodniejszą z możliwych.
Sprawa dotyczy postępowania sądowego prowadzonego przez Pawlaka. W sierpniu 2024 r. do Sądu Rejonowego w Skierniewicach wpłynął wniosek kobiety, która żądała opuszczenia mieszkania przez jej brata. Oskarżała go o przemoc. Rzeczywiście, w skierniewickiej komendzie toczyło się postępowanie w sprawie znęcania fizycznego i psychicznego mężczyzny nad siostrą.
Zobacz wideo Czerwiec 2021 r. RPD Mikołaj Pawlak o "prawie do życia"
Referentem w tej sprawie został sędzia Mikołaj Pawlak. Na potrzeby postępowania do akt sprawy sądowej zostały dołączone kserokopie z postępowania prokuratorskiego, w tym pisma kierowane przez pokrzywdzoną kobietę do prokuratury i notatki z policyjnych interwencji.
Jak się potem okazało, przez to, że w aktach sprawy sądowej były materiały ze sprawy prokuratorskiej, oskarżany o przemoc mężczyzna mógł się z nimi zapoznać. A zgodnie z przepisami nie miał do tego prawa, bo wówczas nie przedstawiono mu jeszcze żadnych zarzutów i nie miał formalnie statusu podejrzanego.
Rzecznik Dyscyplinarny Ministra Sprawiedliwości w marcu ubiegłego roku stwierdził, że Mikołaj Pawlak dopuścił się "oczywistej i rażącej obrazy przepisów prawa procesowego", udostępniając mężczyźnie dokumenty ze sprawy prokuratorskiej, mimo braku zgody prokuratora. Sprawa została skierowana w związku z tym do Sądy Dyscyplinarnego.
Mikołaj Pawlak nie przyznał się do winy. Tłumaczył, że akta sprawy prokuratorskiej były mu potrzebne do prowadzenia postępowania cywilnego w sprawie nakazu opuszczenia mieszkania przez mężczyznę. Zaznaczył, że prokuratura nie zastrzegła w dokumentach, że sędziemu nie wolno ich udostępniać.
Z tą argumentacją nie zgodził się Sąd Dyscyplinarny przy Sądzie Apelacyjnym w Łodzi.
"Obwiniony sędzia Mikołaj Pawlak dopuścił się rażącej i oczywistej obrazy przepisu art. 156 § 5 k.p.k. [dotyczącego dostępu do akt - red.] – obraza miała charakter oczywisty, gdyż jest łatwa do stwierdzenia. (...) Udostępnianie akt postępowania przygotowawczego podmiotom niebędącym stronami tego postępowania powinna następować w wyjątkowych wypadkach i wyłącznie za zgodą prokuratora" - czytamy w uzasadnieniu orzeczenia Sądu Dyscyplinarnego.
"Stwierdzić należy, iż obwiniony działał umyślnie - zdawał sobie sprawę z tego, że znalazł się w posiadaniu akt postępowania przygotowawczego, którymi dysponować powinien wyłącznie prokurator, a mimo to udostępnił poszczególne dokumenty z tych akt uczestnikowi postępowania cywilnego, nie zwracając się do prokuratora o wyrażenie zgody na takie udostępnienie" - dodał sąd.
Sąd Dyscyplinarny zauważył jednocześnie, że Mikołaj Pawlak po tej sytuacji zaczął już wnioskować do prokuratury o zgodę na kserowanie poszczególnych dokumentów. Sąd podkreślił także, że nie ma w tym przypadku mowy o "uniemożliwieniu lub znacznym utrudnieniu funkcjonowania organu wymiaru sprawiedliwości", bo Pawlak udostępnił jedynie wybrane dokumenty, a nie całe akta sprawy prokuratorskiej.
"Ostatecznie obwiniony nie dopuścił się szkodliwego przewinienia dyscyplinarnego, jakim jest uniemożliwienie lub znaczne utrudnienie funkcjonowania organu sprawiedliwości - wskazane dokumenty nie zawierały bowiem informacji szczególnie wrażliwych" - dodano.
Za ten czyn Pawlak został ukarany upomnieniem. Jeszcze w grudniu ubiegłego roku zwracaliśmy się do Sądu Rejonowego w Skierniewicach z prośbą o komentarz byłego Rzecznika Praw Dziecka do zarzutów dyscyplinarnych. Do chwili obecnej nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
Zgodnie z ustawą o ustroju sądów powszechnych do kar dyscyplinarnych należą: upomnienie, nagana, obniżenie wynagrodzenia zasadniczego o 5-50 proc. na okres od sześciu miesięcy do dwóch lat, kara pieniężna w wysokości jednego miesięcznego wynagrodzenia, usunięcie z zajmowanej funkcji, przeniesienie na inne miejsce służbowe albo złożenie sędziego z urzędu.
Mikołaj Pawlak został powołany przez prezydenta Andrzeja Dudę na funkcję sędziego Sądu Rejonowego w Skierniewicach w czerwcu 2024 r. Wniosek o w tej sprawie Krajowa Rada Sądownictwa skierowała do prezydenta już w październiku 2018 r., jednak kilka tygodni później Pawlak został wybrany przez posłów Prawa i Sprawiedliwości na Rzecznika Praw Dziecka. Funkcję tę pełnił do grudnia 2023 r. Jego następczynią została Monika Horna-Cieślak.
Działalność Mikołaja Pawlaka jako RPD wywoływała wiele krytycznych głosów. Przykładowo, Pawlak wszczął kontrole szkół znajdujących się na liście Rankingu Szkół Przyjaznych LGBTQ+. Z kolei w 2021 r. zasugerował podczas wywiadu w TVN24, że edukatorzy seksualni podają dzieciom środki farmakologiczne na korektę płci. Nie przedstawił na to żadnych dowodów, później przekonywał, że to był jedynie skrót myślowy. W 2019 r. w wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej" Mikołaj Pawlak twierdził natomiast, że "trzeba rozróżnić, czym jest klaps, a czym jest bicie". Podkreślał jednocześnie, że "absolutnie nie wolno bić dzieci".
Sprawę zarzutów dyscyplinarnych wobec Mikołaja Pawlaka nagłośnił w ubiegłym roku portal OKO.press.
Dziękujemy za przeczytanie
[
Giertych o decyzji sądu ws. ENA dla Ziobry: Ma w 100 proc. rację
[
Reakcja MSZ Ukrainy ws. ataku na 11-latki. Przydacz odpowiedział
[
Ukraina szykuje się na zimę. Zełenski wskazał liczbę Patriotów
[
Polska poza "koalicją antybalistyczną". Tusk tłumaczy
[
Tatry. W rejonie Czarnego Szczytu zginął 40-letni Polak