
- Już nie ma jednego PiS-u - skomentował Marek Sawicki wpis Jarosława Kaczyńskiego o potrzebie 'łyku zimnej wody' i szukania 'wrogów gdzie indziej'. Jak stwierdził poseł PSL, rozpad Prawa i Sprawiedliwości trwa od blisko czterech miesięcy.
- Już nie ma jednego PiS-u - skomentował Marek Sawicki wpis Jarosława Kaczyńskiego o potrzebie "łyku zimnej wody" i szukania "wrogów gdzie indziej". Jak stwierdził poseł PSL, rozpad Prawa i Sprawiedliwości trwa od blisko czterech miesięcy.
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl
15 lipca prezydium PiS przyjęło uchwałę w sprawie "zakazu działania oraz uczestnictwa członków partii w stowarzyszeniach, fundacjach i innych organizacjach o charakterze politycznym". Jak przekazał rzecznik PiS Rafał Bochenek, decyzja dotyczy m.in. organizacji "Rozwój Plus" Mateusza Morawieckiego oraz "Po pierwsze Polska" Jacka Sasina.
Osoby, które do nich należą, mają siedem dni na zakończenie działalności. Stowarzyszenie Sasina podporządkowało się decyzji władz partii. Morawiecki zapowiedział jednak, że "Rozwój Plus" będzie kontynuować działalność. Ponadto, członkowie organizacji skierowali list do Kaczyńskiego, pod którym podpisało się 45 parlamentarzystów i europosłów.
Zobacz wideo Politycy PiS o Morawieckim: Działa na szkodę partii. Nie ma co zabierać zabawek do innej piaskownicy
W niedzielę (19 lipca) prezes PiS zwrócił się do polityków w mediach społecznościowych. "Apeluję do moich koleżanek i kolegów o chwilę oddechu i łyk zimnej wody. Wróg jest w innym miejscu, a widząc tego rodzaju publiczne dyskusje, zaciera ręce" - napisał na X Kaczyński.
Marek Sawicki w programie "Gość Wydarzeń" na antenie Polsat News ocenił, że większość członków PiS "nie słucha Jarosława Kaczyńskiego".
- Dzisiaj liderem prawicy nie jest już Jarosław Kaczyński. Liderem prawicy stał się prezydent Karol Nawrocki - dodał. - Niech pan zobaczy, jak bardzo aktywny jest szef kancelarii pana prezydenta, pan Bogucki, i jak bardzo aktywny jest pan Przydacz. Oni nadają ton całej kancelarii i dyskusji po prawej stronie sceny - powiedział poseł PSL.
Prowadzący rozmowę Marek Tejchman przytoczył sondaż CBOS, z którego wynika, że w lipcu poparcie dla rządu Donalda Tuska po raz pierwszy od września 2025 roku spadło poniżej 30 proc. Obecnie deklaruje je 29 proc. respondentów, natomiast 48 proc. badanych wyraża sprzeciw.
- Mnie też to martwi, ale czasami mam wrażenie, że komunikacja rządu i informacja o tym, co się dzieje, co robi, jest daleko niewystarczająca - powiedział Marek Sawicki.
- Mieliśmy przez dwa lata sytuację, w której nie było rzecznika rządu. Teraz jest rzecznik, Adam Szłapka, ale często odnoszę wrażenie, że nie do końca ma pełen przekaz ze strony pana premiera i ministrów tego rządu, jak komunikować się ze społeczeństwem - stwierdził.
Sawicki ocenił również, że sam Donald Tusk "nie jest już tak dynamiczny, jak był w latach 2007-2014". - Po powrocie z Brukseli w mojej ocenie troszkę nabrał manier brukselskich - dodał.
Dziękujemy za przeczytanie
[
19-latka przyszła z dzieckiem do szpitala. Policja zatrzymała ojca
[
Zdjęcie ujawniło skalę zniszczeń. Bombowiec Putina nie do odratowania
[
Poznań. Obrażali chłopca z Ukrainy, potem skupili się na 60-latku
[
11 kluczowych problemów wojska Ukrainy. Konflikt na szczycie
[
Świebodzin. Znaleźli radioaktywny przedmiot. Straż wezwała specjalistów