
19-letnia matka zgłosiła się do szpitala z dzieckiem, które miało mieć gorączkę. W trakcie badań lekarze odkryli obrażenia na ciele malucha.
Jak poinformował Polską Agencję Prasową podkomisarz Maciej Ślusarczyk z Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach, w czwartek do szpitala w Sandomierzu zgłosiła się 19-letnia matka z dziewięciomiesięcznym synkiem. Chłopiec miał mieć gorączkę.
- W trakcie badania lekarz stwierdził obrażenia na ciele dziecka, które mogły wskazywać, że ktoś mógł się przyczynić do ich powstania. O całej sprawie szpital powiadomił policję - powiedział policjant.
Zobacz wideo Katowice. 39-latek zabił partnerkę podczas randki. Potem zadzwonił po pomoc na policję
Policjanci rozpoczęli postępowanie pod nadzorem prokuratora. Na postawie zgromadzonego przez mundurowych materiału dowodowego zapadła decyzja o zatrzymaniu 23-letniego ojca dziecka.
- Mężczyzna w piątek usłyszał zarzut znęcania się nad swoim 9-miesięcznym synem i spowodowania u niego lekkich obrażeń ciała. Na wniosek prokuratury został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące - podkreślił w rozmowie z PAP w niedzielę Daniel Prokopowicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Kielcach.
Mężczyźnie grozi od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. Ze względu na wiek dziecka, kara może być podwyższona od 6 miesięcy do 8 lat.
Doświadczasz przemocy domowej? Szukasz pomocy? Możesz zgłosić się na przykład do Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie "Niebieska Linia". Bezpłatna infolinia czynna jest całodobowo pod numerem telefonu 800 12 00 02.
Więcej informacji znajdziesz na tej stronie.
Jeśli występuje zagrożenie życia - dzwoń na numer alarmowy 112.
Źródło: PAP