
Przemysław Staciwa — Prokuratura Krajowa skierowała do Sądu Okręgowego w Gdańsku akt oskarżenia przeciwko Patrykowi M., ps. „Wielki Bu”, oraz Adrianowi R. Oznacza to, że w najbliższym czasie rozpocznie się proces znanego zawodnika sportów walki i freak fightów, który od miesięcy pozostaje w centrum z
Prokuratura Krajowa skierowała do Sądu Okręgowego w Gdańsku akt oskarżenia przeciwko Patrykowi M., ps. „Wielki Bu”, oraz Adrianowi R. Oznacza to, że w najbliższym czasie rozpocznie się proces znanego zawodnika sportów walki i freak fightów, który od miesięcy pozostaje w centrum zainteresowania opinii publicznej również z uwagi na swoją znajomość z prezydentem Karolem Nawrockim.

Lubelski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji (fot. Wojtek Jargiło / PAP)
Prokuratura Krajowa w Lublinie skierowała 30 czerwca do Sądu Okręgowego w Gdańsku akt oskarżenia przeciwko Patrykowi M., ps. „Wielki Bu”, oraz Adrianowi R. Tym samym zakończył się etap śledztwa, a sprawa będzie rozpoznawana przez sąd.
Łącznie akt oskarżenia obejmuje siedem zarzutów. Sześć z nich dotyczy Patryka M., a jeden Adriana R. Prokuratura zarzuca „Wielkiemu Bu” m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się handlem narkotykami, uczestnictwo w obrocie znacznymi ilościami środków odurzających oraz udział w kradzieży samochodu Audi Q7 i oszustwie przy jego sprzedaży. Część czynów miała zostać popełniona w warunkach recydywy.
Patryk M. nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień. Jego wspólnik przyznał się do zarzutu dotyczącego kradzieży samochodu i złożył wyjaśnienia. Wobec Patryka M. nadal stosowany jest tymczasowy areszt, a prokuratura zabezpieczyła także jego majątek.
Sprawa „Wielkiego Bu” była szeroko komentowana również z powodów politycznych. Patryk M. wielokrotnie publikował w mediach społecznościowych wspólne zdjęcia z Karolem Nawrockim – najpierw z gabinetu prezesa IPN, a później z prywatnego spotkania w kawiarni.
Sam Nawrocki potwierdzał znajomość z Patrykiem M., tłumacząc, że poznali się podczas treningów bokserskich. Jednocześnie zapewniał, że nie łączyły ich relacje biznesowe ani wspólne interesy.