RAK
    Radny PiS idzie do prokuratury. Kolejna reakcja po tekście Zero.pl

    Radny PiS idzie do prokuratury. Kolejna reakcja po tekście Zero.pl

    1293 odsłon
    Radny PiS idzie do prokuratury. Kolejna reakcja po tekście Zero.pl

    Agnieszka Waś-Turecka — Zwolnienie pracownika warszawskiego Zarządu Dróg Miejskich, który posiadał status sygnalisty, wywołało polityczną burzę. Warszawski radny PiS Damian Kowalczyk zapowiedział złożenie zawiadomienia do Prokuratury Krajowej. ZDM odpiera zarzuty, tłumacząc decyzję licznymi błędami urzę

    Zwolnienie pracownika warszawskiego Zarządu Dróg Miejskich, który posiadał status sygnalisty, wywołało polityczną burzę. Warszawski radny PiS Damian Kowalczyk zapowiedział złożenie zawiadomienia do Prokuratury Krajowej. ZDM odpiera zarzuty, tłumacząc decyzję licznymi błędami urzędnika. Sprawę ujawnili dziennikarze Zero.pl.

    Damian Kowalczyk

    Radny Prawa i Sprawiedliwości Damian Kowalczyk (C) (fot. Albert Zawada / PAP)

    • Jak poinformował portal Zero.pl, prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski przyznał pracownikowi ZDM status sygnalisty, jednak mężczyzna i tak został zwolniony ze stanowiska.
    • Radny PiS Damian Kowalczyk zapowiedział skierowanie sprawy do Prokuratury Krajowej, podkreślając, że sygnaliści w Polsce nie mogą być zastraszani.
    • W poniedziałek opozycja domagała się odwołania szefa ZDM Łukasza Puchalskiego, ale radni Koalicji Obywatelskiej zablokowali ten wniosek w głosowaniu.

    Dziennikarze Zero.pl Patryk Słowik i Jakub Styczyński opisali historię pracownika ZDM, pana Piotra, któremu prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zapewnił ochronę prawną jako sygnaliście. Niedługo potem mężczyzna stracił pracę. ZDM jako jeden z powodów miał podać utratę zaufania wynikającą ze złożenia skargi na władze zarządu do Trzaskowskiego.

    W odpowiedzi na te informacje ZDM wyjaśniał, że nie wiedział, że pracownik jest sygnalistą, zaś decyzja o wypowiedzeniu umowy o pracę związana była z nieprawidłowym wykonywaniem przez pracownika obowiązków służbowych.

    W poniedziałek w portalu Zero.pl Patryk Słowik i Jakub Styczyński po raz kolejny opisali szczegóły sprawy pana Piotra. Jak ujawnili, fakt, że ZDM wiedział o statusie sygnalisty, wynika wprost z notatki wewnętrznej, do której dotarli.

    Chodzi o notatkę z 26 stycznia tego roku. Pracownicy ZDM przygotowali ją po nieudanej próbie wręczenia sygnaliście dokumentów dotyczących „zmian w zakresie umówionej pracy”.

    W notatce czytamy: „Pan [tu nazwisko sygnalisty], po zapoznaniu się z treścią, odmówił podpisania dokumentów, informując, iż posiada dokument od Prezydenta m.st. Warszawy o zakazie podejmowania wobec niego jakichkolwiek działań. Na prośbę pani Godlewskiej [pracownica ZDM], pracownik okazał przedmiotowe pismo, jednocześnie nie był w stanie stwierdzić, czy Zarząd Dróg Miejskich otrzyma od Prezydenta m.st. Warszawy dokumentację potwierdzającą ten fakt”.

    [

    Sejmowe pytanie o sygnalistę z ZDM. Wymijająca odpowiedź wiceminister](/news/sygnalista-zwolniony-choc-chronila-go-ustawa-wymijajaca-odpowiedz-wiceminister)

    [

    Zwolniony sygnalista z ZDM pod lupą RPO. Jest reakcja po tekście Zero.pl](/news/sygnalista-zdm-zwolniony-z-pracy-rpo-analizuje-sprawe-po-publikacji-zero-pl)

    [

    Ratusz i ZDM reagują na tekst Zero.pl. Chodzi o zwolnienie sygnalisty](/news/warszawa-urzad-miasta-wydal-oswiadczenie-w-sprawie-sygnalisty)

    Radny PiS zapowiada zawiadomienie do prokuratury po tekście Zero.pl

    Sprawie zwolnionego pracownika ZDM poświęcona była wtorkowa konferencja posłów PiS – Michała Moskala i Sebastiana Kalety – oraz radnego tej partii Damiana Kowalczyka.

    – Mamy poważną aferę w ZDM-ie – mówił radny PiS. Doprecyzował, że chodzi o pracownika ZDM, który – jako sygnalista – miał być chroniony przez Rafała Trzaskowskiego. – No niestety, został zwolniony przez pana dyrektora Puchalskiego – podkreślił Kowalczyk.

    – Dzisiaj, po (...) konferencji prasowej, pędzę do Prokuratury Krajowej złożyć zawiadomienie w tej sprawie, bo sygnalista w Polsce ma być święty – zapowiedział Kowalczyk. – Nie może być tak, że oni są zastraszani – dodał.

    Z kolei poseł Kaleta podkreślał, że jeżeli przy zwolnieniu sygnalisty faktycznie doszło do naruszenia przepisów prawa, odpowiedzialne za to osoby w Urzędzie Miasta i ZDM-ie powinny ponieść odpowiedzialność.

    – Przypominam, że status sygnalisty w polskim prawie oznacza, że taka osoba nie może być zwolniona, a pracodawca, który nie szanuje tego typu statusu, może podlegać odpowiedzialności karnej – mówił Kaleta.

    Wyjaśnienia ZDM

    Przypomnijmy jeszcze, że w upublicznionym w poniedziałek przez ZDM wypowiedzeniu umowy o pracę z panem Piotrem napisano, że przyczyną zwolnienia pracownika był m.in. szereg jego błędów związanych z nieprawidłowym wykonywaniem obowiązków służbowych, co miało wpływać na funkcjonowanie wydziału, w którym pracował sygnalista.

    – Umowa o pracę z panem Piotrem została rozwiązana z bardzo istotnych przyczyn niezwiązanych z jego zgłoszeniem. To jest ponad półtorej strony zarzutów wraz z informacją o tym, że pracownikowi służy odwołanie do sądu pracy i takie pouczenie w wypowiedzeniu pan Piotr uzyskał – powiedział dyrektor ZDM Łukasz Puchalski podczas poniedziałkowej sesji rady Warszawy.

    Dodał, że zanim podpisał wypowiedzenie, zwrócił się do trzech związków zawodowych działających w ZDM z pytaniem, czy pan Piotr jest przez nich chroniony.

    Podczas poniedziałkowej sesji rady Warszawy radni PiS złożyli wniosek o dymisję dyrektora ZDM Łukasza Puchalskiego. Wniosek ten został jednak odrzucony głosami radnych KO.

    „Możecie napisać wszystko”. Słowik odpowiada ZDM-owi

    Do poniedziałkowych wyjaśnień ZDM odniósł się krótko Patryk Słowik, współautor tekstu Zero.pl. 

    „Możecie napisać wszystko. Zwolniliście sygnalistę i w wypowiedzeniu umowy o pracę jako jeden z powodów wskazaliście zgłoszenie nieprawidłowości prezydentowi Trzaskowskiemu. To tzw. działanie odwetowe” – napisał w serwisie X.

    Słowik pokazał skan wypowiedzenia o pracę wręczonego sygnaliście. Zaznaczył w nim fragment: „Podejmował Pan działania mające na celu szkodzenie wizerunkowi pracodawcy poprzez niezasadne zgłaszanie rzekomych działań opresyjnych, jakich Pan doświadcza od pracodawcy (mail do Sekretariatu Prezydenta Miasta z 20 października 2025 r.)”.

    Artykuł sponsorowanyAD
    PKO BPBlisko Ciebie, blisko Twoich spraw