RAK
    Groził pracownikom warszawskiego sklepu, został zatrzymany. Wcześniej ktoś zdewastował ten sam lokal

    Groził pracownikom warszawskiego sklepu, został zatrzymany. Wcześniej ktoś zdewastował ten sam lokal

    1934 odsłon
    Groził pracownikom warszawskiego sklepu, został zatrzymany. Wcześniej ktoś zdewastował ten sam lokal

    Krzysztof Jabłonowski — Policja zatrzymała mężczyznę podejrzewanego o kierowanie gróźb pod adresem pracownic warszawskiego sklepu z rękodziełem. Wcześniej ktoś zdewastował wystawę lokalu. Pracownice sklepu łączą ataki ze sprzeciwem jednej z nich wobec manifestacji, podczas której skandowano antyukraińsk

    Policja zatrzymała mężczyznę podejrzewanego o kierowanie gróźb pod adresem pracownic warszawskiego sklepu z rękodziełem. Wcześniej ktoś zdewastował wystawę lokalu. Pracownice sklepu łączą ataki ze sprzeciwem jednej z nich wobec manifestacji, podczas której skandowano antyukraińskie hasła.

    Zatrzymano mężczyznę podejrzanego o napaść na sklep z rękodziełem w Warszawie.

    Zatrzymano mężczyznę podejrzanego o napaść na sklep z rękodziełem w Warszawie. (fot. Shutterstock / Danuta Hyniewska / Facebook / LAS RĄK laboratorium rękodzieł)

    • Zatrzymano mężczyznę, który telefonicznie kierował groźby pod adresem pracownic sklepu „Las Rąk”.
    • Wcześniej ktoś zdewastował wystawę tego samego lokalu.
    • Dwa dni wcześniej pracownica sklepu zaprotestowała przeciwko publicznemu wznoszeniu antyukraińskich haseł. Na obecnym etapie postepowania policja nie potwierdza jednak, jakoby to zdarzenie miało związek z aktami nienawiści.

    – Dzisiaj rano na terenie Małopolski został zatrzymany mężczyzna podejrzany o kierowanie telefonicznych gróźb w kierunku pracownic lokalu w Warszawie przy ul. Marszałkowskiej – potwierdził Zero.pl mł.asp. Jakub Pacyniak z Komendy Rejonowej Policji Warszawa I (Śródmieście).

    – Mężczyzna jest na ten moment w dyspozycji policji, będzie przesłuchiwany – dodał.

    Sikorski w CNN o grach Putina: Rosja może użyć dronów pod fałszywą flagą

    Wcześniej ktoś zdewastował ten sam lokal

    Wspomniany lokal to „Las Rąk”, laboratorium rękodzieł. Niewielki sklep i galeria sztuki w centrum stolicy, której pracownice działają również m.in. na rzecz osób w kryzysie bezdomności, uchodźców, seniorów czy osób z niepełnosprawnościami.

    Policja nie ma informacji, czy zatrzymany mężczyzna ma jakikolwiek związek z fizyczną napaścią na sklep, do której doszło w poniedziałek ok. godz. 12:50. Według relacji zamieszczonej na profilu sklepu na Facebooku, nieznany sprawca miał wtargnąć do środka i zdewastować część ekspozycji.

    Na profilu sklepu na Facebooku zamieszczono zdjęcia wykonane po ataku nieznanego mężczyzny. (fot. Facebook/LAS RĄK laboratorium rękodzieł)

    – Policjanci prowadzili na miejscu szeroko zakrojone działania, również działania dochodzeniowo-śledcze. W tej sprawie przyjęliśmy zawiadomienie i prowadzimy czynności – przekazał nam mł.asp. Jakub Pacyniak.

    [

    26 tys. zł za godzinę pracy? Nowe ustalenia w sprawie spółki neurochirurgów](/news/kolejna-afera-w-szpitalu-spolka-neurochirurgow-miala-nieoficjalnie-placic-pielegniarkom)

    [

    Były minister o kryzysie w ochronie zdrowia: To był błąd premiera](/news/balicki-w-porannej-rozmowie-zero-o-aferze-w-szpitalu-poludniowym-i-kryzysie-w-ochronie-zdrowia)

    [

    Ilu jest amerykańskich żołnierzy w Polsce? Szef BBN ujawnił liczby](/news/amerykanskie-wojska-w-polsce-szef-bbn-bartosz-grodecki-dla-zero-pl-ujawnia-liczby)

    „W milczeniu pokazała dwa kciuki w dół. Tyle. Nic więcej”

    Jednocześnie rzecznik śródmiejskiej Policji zastrzegł, że policja nie łączy zgłoszenia z wydarzeniami, które miały miejsce wokół warszawskiej manifestacji z 4 lipca upamiętniającej ofiary ludobójstwa na Wołyniu.

    – W mediach społecznościowych ta sytuacja jest łączona z przemarszem, który miał miejsce w ostatnią sobotę. To zdarzenie miało miejsce w poniedziałek ok. godz. 13 – zastrzegł Pacyniak.

    We wpisie opublikowanym na Facebooka pracownice sklepu opisały incydent, który miał miejsce właśnie w dniu manifestacji. „Jedna z nas, gdy usłyszała brutalnie nienawistny, antyukraiński wydźwięk tego marszu w milczeniu pokazała dwa kciuki w dół. Tyle. Nic więcej” – podkreślono. Administrator profilu dodał, że pracownicy sklepu również chcą upamiętnienia zbrodni na Wołyniu, ale nie zgadzają się na łączenie tej kwestii z nienawiścią „do obecnych Ukraińców".

    Dwa etaty i kredyt na dziurę w ziemi. „Ludzie są wykończeni. Życie nam się wywróciło”

    „Później nastąpiło parę gróźb seksualnych, gospodarczych i karalnych od wracających spod Grobu Nieznanego Żołnierza uczestników marszu, a jeszcze później atak na nasze profile w Internecie” – czytamy na profilu sklepu.

    To nie był pierwszy atak

    Pracownice sklepu „Las Rąk” nie pierwszy raz padają ofiarą agresji werbalnej i fizycznej. 9 czerwca pięciu nieletnich mężczyzn wtargnęło do lokalu. W wulgarny sposób grozili jego zniszczeniem i podpaleniem.

    Lżyli osoby LGBTQ, naród żydowski i wygłaszali obraźliwe hasła pod adresem kobiet. Powodem agresji były najprawdopodobniej przedmioty w witrynie, przy których wykonaniu wykorzystano motyw tęczy. Jeden z nastolatków wskazał na figurkę Marii w tęczowych kolorach i stwierdził, że obraża ona jego uczucia religijne.

    Po wyjściu z galerii sprawcy próbowali ponownie wtargnąć do środka. Szarpali za drzwi, ponawiali groźby i wyzwiska.

    Artykuł sponsorowanyAD
    PKO BPBlisko Ciebie, blisko Twoich spraw