
Agnieszka Waś-Turecka — Instytut Pamięci Narodowej potwierdza, że otrzymał od strony ukraińskiej wnioski o prowadzenie prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych w Polsce. Chodzi o wydarzenia w Sahryniu z wiosny 1944 r. – Dokumenty dotyczące trzech miejscowości zostały złożone w zeszłym roku. Obecnie postępo
Instytut Pamięci Narodowej potwierdza, że otrzymał od strony ukraińskiej wnioski o prowadzenie prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych w Polsce. Chodzi o wydarzenia w Sahryniu z wiosny 1944 r. – Dokumenty dotyczące trzech miejscowości zostały złożone w zeszłym roku. Obecnie postępowanie w każdej z tych spraw znajduje się na innym etapie – mówi w rozmowie z Zero.pl Karol Starowicz z IPN.

Instytut Pamięci Narodowej potwierdza, że otrzymał od strony ukraińskiej wnioski o prowadzenie prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych w Polsce (fot. Shutterstock / Shutterstock)
Kulisy nagłej rekonstrukcji rządu w Kijowie. Ekspert wskazuje na plany Rosji
Sprawę złożonych do IPN wniosków poruszył w środę ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar.
Jak wyjaśnia Instytut dokumenty ze strony ukraińskiej w sprawie prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych dotyczą trzech miejscowości – Łaskowa, Sahrynia oraz Przemyśla. Zostały złożone w zeszłym roku.
– Jako Instytut udzieliliśmy stronie ukraińskiej wsparcia proceduralnego w sprawie Łaskowa. Nasza pomoc dotyczyła głównie kwestii formalnych, ponieważ procedury administracyjne i prawne w Polsce znacząco różnią się od tych obowiązujących w Ukrainie. Wszystkie wymagane czynności formalne zostały z naszej strony dopełnione – zapewnia w rozmowie z Zero.pl Karol Starowicz z IPN.
I dodaje: – Obecnie oczekujemy na dalszy przebieg sprawy. Na tym etapie trudno jednoznacznie określić, kiedy dokładnie ruszą prace ekshumacyjne. Wymaga to jeszcze uzgodnienia konkretnych terminów i szczegółów organizacyjnych.
A co z wnioskami dotyczącymi Sahrynia i Przemyśla? – Zwróciliśmy się o ich uzupełnienie z uwagi na braki formalne. Do tej pory nie otrzymaliśmy wymaganych uzupełnień ani nowych dokumentów – zaznaczył Starowicz.
Zgodnie z postępem wniosków strona ukraińska planuje rozpocząć prace od Łaskowa. I to w dość nieodległym terminie. – W tym roku chcemy przeprowadzić prace w Łaskowie i oczekujemy zezwoleń od konserwatora zabytków. Mam nadzieję, że już w tym miesiącu takie zgody otrzymamy i na sierpień grupa z Ukrainy przyjedzie, i będzie prowadzić prace poszukiwawcze – mówił w środę ambasador Ukrainy.
– My do IPN zgłosiliśmy konkretne miejsca, gdzie chcielibyśmy przeprowadzić najpierw poszukiwania, a później ekshumacje. Jest pomnik w Sahryniu, gdzie nazwiska ofiar są wypisane, ale w Łaskowie, które jest obok, prace nie były przeprowadzone i chcemy tam zacząć poszukiwania – dodał Bodnar i zapewnił, że Ukraina ma środki i siły, by przystąpić do prac.
[

Pułapka systemu. Zakład upadł w PRL, a pracownik może dostać niższą emeryturę](/news/nizsza-emerytura-bez-udokumentowanego-stazu-pracy-julitta-rulska-walczy-o-swiadczenie-meza)
[

Kuczmierowski nie otrzyma listu żelaznego. Co z ekstradycją byłego szefa RARS?](/news/michal-kuczmierowski-bez-listu-zelaznego-co-z-ekstradycja)
[

Kiedy skończy się POPiS i dlaczego nie teraz? Prof. Chwedoruk tłumaczy](/news/kiedy-skonczy-sie-popis-i-dlaczego-nie-teraz-prof-chwedoruk-wskazuje)
Ambasador był także pytany, czy od zgody na ekshumacje w Polsce Kijów uzależnia pozwolenia na prace Polaków na Ukrainie. W odpowiedzi zdecydowanie zaprzeczył i dodał, że zgody zależą od wniosków polskich. Jak powiedział, IPN złożył 26 wniosków, ale nie wszystkie z nich są kompletne.
– W zeszłym roku były dwie sprawy ekshumacyjne zamknięte z pochówkami szczątków. Teraz są przeprowadzone cztery prace poszukiwawcze i trwają dwie prace ekshumacyjne. I nadal te zezwolenia będą wydawane – zapewnił Bodnar.
Wnioski strony ukraińskiej mają związek ze zbrodnią w Sahryniu. Oddziały Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich dokonały tam zabójstw ludności ukraińskiej wiosną 1944 r.