
Kasjan Owsianko — Potwierdziłem nasze stanowisko w kwestii UPA – przekazał prezydent Karol Nawrocki po rozmowie z Wołodymirem Zełenskim. Głowa państwa oceniła także współpracę z wicepremierem Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem oraz podsumowała swoją wizytę na szczycie NATO w Ankarze.
Potwierdziłem nasze stanowisko w kwestii UPA – przekazał prezydent Karol Nawrocki po rozmowie z Wołodymirem Zełenskim. Głowa państwa oceniła także współpracę z wicepremierem Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem oraz podsumowała swoją wizytę na szczycie NATO w Ankarze.

Prezydent RP Karol Nawrocki na konferencji prasowej w Ankarze (fot. Marcin Obara / PAP)
– Wyjeżdżamy z Ankary przekonani, że Sojusz jest zjednoczony i gotowy do tego, aby reagować na sytuację międzynarodową. To wybrzmiewało ze wszystkich przemów, ze wszystkich deklaracji. To, czego oczekiwała Polska, zostało wypełnione – zadeklarował Karol Nawrocki.
Prezydent podkreślił, że zasadniczą kwestią szczytu było wskazanie Rosji jako głównego zagrożenia dla NATO, zarówno teraz, jak i niezależnie od wojny w Ukrainie. – Tutaj nie pozostały żadne wątpliwości, ta kwestia wybrzmiewała niemal ze wszystkich przemówień. Rosja jest długoterminowym zagrożeniem i dla Polski, i dla Europy, i dla Sojuszu – powiedział.
Czytaj dalej: Donald Trump zapowiada ataki na Iran. Padła też deklaracja ws. Ukrainy
Odnosząc się do współpracy ze Stanami Zjednoczonymi, głowa państwa zaznaczyła, że są one „strategicznym i zasadniczym sojusznikiem Polski”. – Są one także głównym płatnikiem NATO – dodał.
– Przyjeżdżaliśmy więc z takim przekonaniem, że więź transatlantycka powinna zostać na tym szczycie potwierdzona i tutaj także wyjeżdżamy z przekonaniem, że jest ona na bardzo dobrym poziomie. Siła sojuszu oparta o współpracę Europy ze Stanami Zjednoczonymi wybrzmiewa po dzisiejszym szczycie w Ankarze – przekazał.
Rozmowy w Ankarze dotyczyły także infrastruktury podwójnego zastosowania. – Jak wiemy, że infrastruktura krytyczna i rurociągi paliwowe są poprowadzone wyłącznie do byłej granicy pomiędzy NRD i RFN – powiedział prezydent.
– Od wielu lat trwają zabiegi, aby ta infrastruktura została poprowadzona do Europy Środkowej, do Polski. Z takim zadaniem pracowała i nasza dyplomacja. Ja o to także upomniałem się na szczycie i bardzo mnie cieszy, że sekretarz generalny NATO Mark Rutte na konferencji prasowej powiedział, że staje się to priorytetem finansowym, infrastrukturalnym NATO. Mam nadzieję, że niebawem zacznie się to materializować – zadeklarował.
[

Ceny mogą poszybować. Bank centralny podnosi prognozy](/news/inflacja-w-2026-r-wzrosnie-nbp-podnosi-prognozy)
[

„Dzień dobry, czy wspierają państwo Banderę?”. Służby reagują na samozwańcze partole](/news/samozwancze-kontrole-w-poznaniu-dwoch-dzialaczy-nekalo-ukrainke-reaguje-policja)
[

Groźna aura na Pomorzu. Ewakuowano obozy harcerskie](/news/ewakuacja-obozow-harcerskich-na-pomorzu-wiatr-wieje-120-km-h)
Prezydent potwierdził, że odbył około godzinne spotkanie z Wołodymyrem Zełenskim. Jak przyznał, choć było między Polską a Ukrainą w ostatnim czasie dużo napięć, to nie zmienia się ocena, że to Rosja pozostaje głównym zagrożeniem.
– Natomiast nie udało nam się na tym spotkaniu rozwiązać kwestii historycznych. Nie przystępowaliśmy z taką nadzieją, że uda się wszystkie kwestie rozwiązać. Dla mnie kwestie UPA są nienegocjowane, emocje Polek i Polaków w odniesieniu do ludobójstwa jest kwestią nienegocjowaną – przekazał.
Podkreślił przy tym, że samo spotkanie było konstruktywne. – Dobrze, że się spotkaliśmy. Potwierdziłem nasze stanowisko w kwestii UPA, ale dyskutowaliśmy też o tym, jak ta współpraca powinna wyglądać w przyszłości – dodał.
Spotkanie w mediach społecznościowych skomentował także Zełensky. „Stajemy w obliczu jednego wspólnego zagrożenia – Rosji. I kluczowe jest utrzymywanie wzajemnego zrozumienia, wsparcia oraz jedności działań. Nasze kraje potrzebują tylko silnych relacji. Uzgodniliśmy kontynuację naszego dialogu” – napisał.
Odnosząc się do współpracy z wicepremierem, ministrem obrony narodowej Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, prezydent stwierdził: – Dzisiejsza współpraca była bardzo dobra, płynna, modelowa. Uznaję, że tak jak należy reprezentowaliśmy Polskę na szczycie w Ankarze.
– Napięcia były, pojawiają się, będą, natomiast bierzemy pełną odpowiedzialność za reprezentowanie Polski na arenie międzynarodowej i z całą pewnością szczyt NATO nie jest tym miejscem, gdzie rozprawiamy z panem premierem o tych rzeczach, które nas dzielą – podsumował.