
Piotr Barejka — Z rządowego projektu, który miał uregulować najem krótkoterminowy, zniknęły kluczowe zapisy. Zostało przede wszystkim to, czego wymaga unijne rozporządzenie. Decyzja na Radzie Ministrów zapadła przy tylko jednym głosie odrębnym. – To zwycięstwo lobby i partykularnych interesów –
Z rządowego projektu, który miał uregulować najem krótkoterminowy, zniknęły kluczowe zapisy. Zostało przede wszystkim to, czego wymaga unijne rozporządzenie. Decyzja na Radzie Ministrów zapadła przy tylko jednym głosie odrębnym. – To zwycięstwo lobby i partykularnych interesów – oburza się Jan Śpiewak.

(fot. Radek Pietruszka / PAP)
Przez lata najem krótkoterminowy rozwijał się w Polsce niemal bez ograniczeń, poza kontrolą i często w szarej strefie, opanowując nie tylko największe miasta. Jest zmorą mieszkańców Gdańska, Wrocławia, Krakowa czy Warszawy, ale też Lublina czy Torunia. Mieszkańcy tego ostatniego miasta opowiadali nam o konfliktach z chwilowymi sąsiadami, zniszczeniach i hostelach z karton-gipsu budowanych w największych mieszkaniach. I czekali na zmiany, które Polska musi wprowadzić zgodnie z unijnym rozporządzeniem.
Prace nad rządowym projektem ruszyły w grudniu 2025 r., w tym samym czasie do Sejmu wpłynął też poselski projekt autorstwa Polski 2050. Unijne rozporządzenie w życie weszło 20 maja, ale już wtedy wiadomo było, że krajowe regulacje zaczną obowiązywać z opóźnieniem. Rządowy projekt miał zostać przyjęty przez ministrów w czerwcu, ale niespodziewanie spadł z porządku obrad. Niedługo potem odpowiedzialny za nowelizację minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki zgłosił autopoprawki. Zrezygnowano z szeregu przepisów, w tym pozwalającego gminom na tworzenie stref z zakazem najmu krótkoterminowego. Zmiany zmiękczają również zapisy dotyczące przepisów przeciwpożarowych.
Projekt w takim brzmieniu, przy sprzeciwie wyłącznie Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, został przyjęty przez rząd. Teraz trafi do Sejmu.
– To zwycięstwo lobby i partykularnych interesów – oburza się w rozmowie z Zero.pl Jan Śpiewak. Jak ocenia, wprowadzone w ostatniej chwili zmiany pozbawione są „podstaw merytorycznych, ekonomicznych i społecznych”.
Hostel z karton-gipsu i apartamenty z długami. Kulisy najmu krótkoterminowego
– Ludziom odbiera się prawo do spokojnego mieszkania. Ma to również ogromne przełożenie na cały rynek nieruchomości, bo ceny rosną dla wszystkich. Wydaje się oczywiste, że trzeba to uregulować. Propozycje i tak nie były bardzo daleko idące. W wielu krajach są ograniczenia, ile czasu można wynajmować mieszkanie krótkoterminowo, trzeba zdobyć specjalną licencję. U nas jest hulaj dusza, piekła nie ma – stwierdza.
Projekt przede wszystkim ma wprowadzić Centralny Wykaz Turystycznych Obiektów Noclegowych, w którym będzie musiał się znaleźć każdy lokal przeznaczony na najem krótkoterminowy. Obiekt otrzyma unikalny numer, a brak wpisu do wykazu skutkować może karą do 50 tys. zł, którą nakładać będzie marszałek województwa. Poza tym lokal będzie musiał posiadać regulamin określający m.in. dobę hotelową, ciszę nocną oraz standardy ochrony małoletnich. W skrócie, rządowy projekt to w dużej mierze minimum wynikające z unijnego rozporządzenia.
Swojego oburzenia nie ukrywa Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, która projekt nazywa „esencją uległości wobec lobbystów”. „Zgłosiłam wobec tego projektu formalne zdanie odrębne. Jako jedyna” – poinformowała na portalu X. Wcześniej, jeszcze przed posiedzeniem rządu, mówiła o „zmiękczonej ustawie”. „Jeśli ktoś uważa, że nadanie numeru rejestru mieszkaniom na wynajem krótkoterminowy to ucywilizowanie rynku, to najwyraźniej zbyt dużo czasu spędził, odbierając telefony od branży, a zdecydowanie za mało słuchając ludzi” – pisała.
Lekarz milioner walczył o 300 zł. 1,6 mln zł mu nie wystarczyło
– Nie będzie można już kraść i działać w szarej strefie, niewiarygodna regulacja. To jest regulacja na miarę Polski – ironizuje z kolei Jan Śpiewak. – Niestety do tego to się sprowadza. Oczywiście można powiedzieć, że to dobry kierunek, ale to naprawdę minimum, które państwo polskie powinno wykonać. I to samo, nie dlatego, że jest zmuszane przez Unię Europejską. To niestety oznacza, że miasta będą dalej tracić mieszkańców, ludzie będą zmuszeni do wyprowadzki na przedmieścia, a ceny nieruchomości w miejscach turystycznych nadal będą z kosmosu – przewiduje.
[

Promowali rządową reformę za pieniądze podatników? Polska Fundacja Narodowa pod lupą prokuratury](/news/polska-fundacja-narodowa-pod-lupa-prokuratury-chodzi-o-kampanie-sprawiedliwe-sady)
[

AI napędza wzrost cen energii i elektroniki. Ekonomiści ostrzegają przed nową falą inflacji](/news/usa-rozwoj-sztucznej-inteligencji-moze-zwiekszyc-inflacje-i-utrzymac-wysokie-stopy)
[

„Mamo, jedzie ciężarówka”. Francja 10 lat po tragedii w Nicei](/news/mamo-jedzie-ciezarowka-10-lat-po-tragedii-w-nicei)
Gdy w Polsce nie działo się nic kwestii najmu krótkoterminowego, pozostałe europejskie kraje coraz ostrzej ten rynek regulowały. W Hiszpanii rejestr lokali na wynajem działa już od lipca 2025 r., w części turystycznych regionów wprowadzono kilkuletnie ograniczenia w wydawaniu nowych licencji, a w niektórych całkowite zakazy. Włosi dodatkowo zakazali automatycznego meldunku i zlikwidowali skrzynki depozytowe, więc zarządca nieruchomości musi osobiście przekazać klucze i zweryfikować tożsamość gości. Podobne rozwiązania wprowadzili od początku 2026 r. Węgrzy, całkowicie zakazując przy tym najmu krótkoterminowego w dzielnicy Terézváros, historycznym centrum Budapesztu, i wstrzymując rejestracje nowych lokali w całej stolicy do końca roku. Ograniczenia wprowadzali również Portugalczycy, Grecy, Niemcy, Francuzi czy Duńczycy.
Przyczyny wszędzie były podobne. Wzrost cen mieszkań i czynszów, wyludniające się centra miast, hałas, konflikty mieszkańców z turystami.
Na pytanie, z czego wynikały zmiany w projekcie, do czasu publikacji tekstu Ministerstwo Sportu i Turystyki nie odpowiedziało. Przyjęty przez rząd projekt trafi teraz pod obrady Sejmu, w którym procedowany jest także projekt posłów Polski 2050. Tam wciąż znajduje się zapis o strefach zakazu najmu czy zgodzie, którą na najem krótkoterminowy miałaby wyrażać wspólnota.