RAK
    Kolejna fala upałów uderzy w Polskę. Ale najpierw deszcz i chłód

    Kolejna fala upałów uderzy w Polskę. Ale najpierw deszcz i chłód

    2 odsłon
    Kolejna fala upałów uderzy w Polskę. Ale najpierw deszcz i chłód

    Kasjan Owsianko — Pogoda w kraju wchodzi w zupełnie nową fazę, przynosząc odpoczynek od temperatur przekraczających 30 stopni. Przez Polskę przejdzie sznur frontów deszczowych, które pomogą w walce z suszą, a termometry lokalnie wskażą zaledwie 13 stopni. Najnowsze analizy wskazują jednak na powró

    Pogoda w kraju wchodzi w zupełnie nową fazę, przynosząc odpoczynek od temperatur przekraczających 30 stopni. Przez Polskę przejdzie sznur frontów deszczowych, które pomogą w walce z suszą, a termometry lokalnie wskażą zaledwie 13 stopni. Najnowsze analizy wskazują jednak na powrót upałów.

    projekt-bez-nazwy-15

    Polskę czeka fala opadów. Po niej przyjdą upały (fot. IMGW / Shutterstock)

    • Gwałtowne burze ustąpiły miejsca chłodnemu powietrzu polarnomorskiemu. W nocy temperatury w większości kraju będą spadać do 10-15 stopni.

    • Najbliższe dni upłyną pod znakiem ulew na północy i południu Polski. Regularne opady deszczu pozwolą na skuteczne złagodzenie problemu suszy.

    • IMGW zapowiada jednak wielki powrót gorącego lata w drugiej dekadzie miesiąca. Układ wyżowy ściągnie do nas suche, zwrotnikowe powietrze.

    Środowe nawałnice, które przetoczyły się przez większość regionów Polski, ostatecznie zakończyły trwającą od weekendu falę afrykańskich upałów. Gwałtownym zjawiskom atmosferycznym towarzyszyły silne porywy wiatru oraz intensywne opady deszczu, które wywołały poważne szkody.

    W czwartek aura w kraju zaczęła się wyraźnie uspokajać, a napływ chłodniejszych mas powietrza przyniósł wyczekiwane oczyszczenie atmosfery. Choć najtrudniejsze warunki pogodowe minęły, Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej informuje, że to nie koniec dynamicznych zmian. Miejscami wciąż mogą pojawiać się wyładowania atmosferyczne, jednak ich siła będzie nieporównywalnie mniejsza.

    Czytaj też: Największa schizma w Kościele od lat. Czy rozłam pociągnie za sobą tradycyjnych katolików?

    Po upałach czas na chłód i deszcz

    Wraz z frontem deszczowym nadeszło wyczuwalne ochłodzenie. Przełom pierwszej i drugiej dekady miesiąca upłynie pod znakiem umiarkowanych, a momentami wręcz niskich temperatur, za co odpowiada napływ chłodnego powietrza polarnomorskiego. Na najcieplejszym zachodzie kraju termometry wskażą maksymalnie 27 st. C. Nad morzem oraz na południu słupki rtęci dotrą do 21 st. C, a na terenach podgórskich nie przekroczą 19 st. C.

    Prognozowane temperatury (fot. IMGW-BIP)

    Najchłodniejszym okresem będą nadchodzący wtorek i środa (7–8 lipca). W rejonie Gdańska, Suwałk czy Bydgoszczy odnotowane zostanie zaledwie od 17 do 20 st. C. W rejonach górskich, w okolicach Zakopanego oraz Nowego Targu, temperatura w najcieplejszym momencie dnia spadnie do 13 st. C. W nocy minimalne wartości w kraju wyniosą od 10 do 15 st. C, a odczucie chłodu na Pomorzu potęgowane będzie przez silniejszy wiatr.

    [

    Węgry zablokowały im dokumenty. Ziobro i Romanowski bez statusu uchodźcy](/news/status-uchodzcy-romanowskiego-ziobry-i-koteckiej-ziobro-jest-decyzja-wegier)

    [

    Sylwia Gregorczyk-Abram o krok od urzędu RPO. W koalicji trwa liczenie szabel](/news/kulisy-wyboru-rpo-sylwia-gregorczyk-abram-najblizej-urzedu)

    [

    Prezydent zawetował dwie ustawy. Jedną skierował do TK](/news/karol-nawrocki-zawetowal-dwie-ustawy-trzecia-skierowal-do-tk)

    Do kraju pędzi jednocześnie sznur deszczowych frontów związanych z układami niżowymi. W piątek i sobotę opady deszczu i lokalne burze wystąpią głównie na północy i północnym wschodzie, przynosząc dobowo od 10 do 20 mm wody. Od niedzieli do wtorku wilgotne fronty obejmą już całą Polskę.

    Prognozowane opady atmosferyczne (fot. IMGW-BIP)

    Szczególnie mocno popada w poniedziałek i wtorek (6–7 lipca) na południu i południowym wschodzie – w rejonie Krakowa, Katowic, na Kielecczyźnie oraz na Podkarpaciu prognozuje się opady na poziomie od 10 do 13 mm. Szacuje się, że w ciągu najbliższych siedmiu dni średnia suma opadów wyniesie od 10 do 30 mm, a w górach, nad morzem i na Mazurach od 30 do 50 mm. Taka ilość wilgoci przyczyni się do zauważalnego złagodzenia suszy.

    Czytaj też: Polska wojna o wodę. Kto zarabia miliony na suszy?

    Upały wrócą jeszcze w pierwszej połowie lipca

    Sytuacja pogodowa ulegnie radykalnej zmianie pod koniec przyszłego tygodnia, gdy kontrolę nad aurą przejmie rozbudowujący się układ wyżowy. Od czwartku 9 lipca opady zaczną całkowicie zanikać na mapach europejskiego modelu ECMWF, a niebo nad Polską się wypogodzi. Zmiana cyrkulacji powietrza doprowadzi do zaciągnięcia z południowego zachodu gorących mas pochodzenia zwrotnikowego. Silne promieniowanie słoneczne błyskawicznie nagrzeje grunt.

    Prognozowane temperatury (fot. IMGW-BIP)

    Już w piątek 10 lipca na Ziemi Lubuskiej, Dolnym Śląsku i Pomorzu Zachodnim temperatura wzrośnie do 28–29 st. C. Prawdziwa fala afrykańskiego skwaru uderzy w sobotę 11 lipca. W pasie od Świnoujścia i Szczecina, przez Zieloną Górę, aż po Wrocław i Legnicę termometry wskażą od 31 do 32 st. C. W Poznaniu, Łodzi, Opolu i Katowicach odnotowane zostanie równe 30 st. C, a najchłodniejszy wschód kraju – w tym rejon Białegostoku, Lublina i Zamościa – odnotuje od 25 do 29 st. C.

    Artykuł sponsorowanyAD
    PKO BPBlisko Ciebie, blisko Twoich spraw