
Paweł Żurek — Decyzja o przekazywaniu Ukrainie rakiet do systemów Patriot, o której dowiedzieliśmy się dzięki odtajnionym dokumentów MON, zdominowała rozmowę gości „Tygodnika Politycznego” na Kanale Zero. – Mówimy o przekazywaniu sprzętu, na który czekamy długo i który jest bardzo drogi – mówi
Decyzja o przekazywaniu Ukrainie rakiet do systemów Patriot, o której dowiedzieliśmy się dzięki odtajnionym dokumentów MON, zdominowała rozmowę gości „Tygodnika Politycznego” na Kanale Zero. – Mówimy o przekazywaniu sprzętu, na który czekamy długo i który jest bardzo drogi – mówił europoseł Waldemar Buda. Decyzji MON-u bronili posłowie KO i PSL-u.

(fot. Kanał Zero / Kanał Zero)
– Czy dobrze, że przekazaliśmy Ukrainie rakiety do Patriotów, czy to był błąd? – pytał w „Tygodniku Politycznym” prowadzący program Jacek Prusinowski.
Ministerstwo Obrony Narodowej odtajniło informacje na temat pomocy przekazanej do Kijowa. Jak wynika z dokumentów resortu, wiosną 2026 roku w ramach międzynarodowej donacji koordynowanej przez sześć państw NATO, na wyraźną prośbę strony amerykańskiej i w porozumieniu z Sekretarzem Generalnym Sojuszu, Polska przekazała Ukrainie pociski do systemów Patriot.
Mowa o nowoczesnych, zaawansowanych pociskach przechwytujących w wersji PAC-3 MSE. Są one przeznaczone m.in. do zwalczania rakiet balistycznych, takich jak rosyjskie Iskandery. Polscy urzędnicy z MON poinformowali, że przekazano „dosłownie kilka rakiet”.
Europoseł PiS Waldemar Buda zapewniał, że przekazywanie rakiet Patriot jest czym innym, niż wspieranie wojsk ukraińskich tuż po rozpoczęciu inwazji Rosji na Ukrainę. – Trzeba rozróżnić dwie sytuacje. Po 9 dniach wojny na Ukrainie pod Kijowem były wojska rosyjskie i trzeba było wspierać Ukrainę, by front nie przeniósł się na naszą granicę. Drugą kwestią jest sytuacja z dzisiaj. Wtedy (w 2022 r.) wyzbywaliśmy się polsko-radzieckiego sprzętu, który był mało użyteczny. Teraz mówimy o przekazywaniu sprzętu, na który czekamy długo i który jest bardzo drogi, czyli rakietach do Patriotów – stwierdził w programie „Tygodnik Polityczny” europoseł Waldemar Buda.
[

„Strategiczne chamstwo”. Gen. Andrzejczak o Patriotach i relacjach z Ukrainą](/news/gen-andrzejczak-o-pomocy-dla-ukrainy-strategiczne-chamstwo-zamiast-kultury-strategicznej)
[

Pociski do Patriotów. Burza w sieci i komentarz MON](/news/rakiety-patriot-dla-ukrainy-burza-w-sieci-o-oddanie-pociskow-przez-polske)
[

Rakiety Patriot w Polsce? Szef MON o „bardzo dobrych informacjach”](/news/rakiety-patriot-w-polsce-szef-mon-o-bardzo-dobrych-informacjach)
Eurodeputowany PiS stwierdził, że przekazywanie rakiet do systemów Patriot to „dziwna sytuacja o tyle, że opinia publiczna o tym nie wiedziała”.
– Dopiero w mediach o tym poinformowano. Wicepremier Kosiniak-Kamysz kłamał na ten temat, podobnie jak inni politycy Koalicji Obywatelskiej. Ten sprzęt jest w obecnym polu walki bardzo istotny. Takie decyzje są newralgiczne. Nie dostaliśmy dużej partii pocisków Patriotów, a już je oddajemy – stwierdził Buda i dodał: minister Sikorski mówi, że „Rosja coś szykuje”, a jednocześnie oddajecie pociski.
Zapewnił też, że obecnie „rząd PiS nie oddałby tych pocisków”. – To zbyt ważna amunicja. Na pewno nie kłamiąc, nie bezwarunkowo, nie te pociski – gwarantował.
Marcin Możdżonek z Konfederacji stwierdził, że przekazywanie pocisków Patriot na Ukrainę to „skandaliczna decyzja”.
– Mamy ich mało. Wiceminister Cezary Tomczyk mówi, że dostaniemy ich dużo, ale to nie jest poparte żadnymi faktami. Wolałbym mieć jak najwięcej rakiet po swojej stronie. Premier Tusk straszy wojną z Rosją, a w tym samym czasie w tajemnicy oddaje rakiety. Premier Władysław Kosiniak-Kamysz kompromituje się, gdy po pytaniu o to, co dostaniemy za Patrioty, odpowiada: wdzięczność. Wdzięcznością za nic się nie płaci. Prowadzimy uległą politykę – uważa polityk Konfederacji.
– W Polskiej polityce nie ma większego cynika niż minister Błaszczak. To, co my przekazujemy Ukrainie to ułamek tego, co my dajemy – odpierał argumenty Konrad Wojnarowski z PSL.
Wiceminister energii stwierdził też, że dzięki przekazywaniu rakiet Patriot za granicę „możemy bronić polskiej granicy”.
– Kilka dni temu byłem w Kijowie, widziałem zniszczoną infrastrukturę, w tym elektrociepłownie. (Przekazywanie sprzętu) to element człowieczeństwa, ale też współpracy i dbania o własną granicę – zapewniał polityk PSL.
Maciej Tomczykiewicz z Koalicji Obywatelskiej dodał, że przekazywanie pocisków to część współpracy między państwami NATO.
– Im zależy na tym, by Ukraina zniszczyła sprzęt rosyjski, doszły na podstawie danych wywiadowczych, że trzeba wspomóc wysiłek ukraiński. Przekazano po kilka rakiet z każdego kraju, by była to odczuwalna pomoc dla Ukrainy i nieobciążająca dla polskiego bezpieczeństwa – gwarantował.