
Kamil Szałecki — – Takie przepisy będą generowały problem, mimo tego, że w ramach komunikacji politycznej będzie się chciało przekonać, że jest to droga do jakiegoś doprecyzowania, czy uproszczenia – ocenia w rozmowie z Zero.pl adw. Michał Krysztofowicz. Karnista komentuje propozycje zmian propon
– Takie przepisy będą generowały problem, mimo tego, że w ramach komunikacji politycznej będzie się chciało przekonać, że jest to droga do jakiegoś doprecyzowania, czy uproszczenia – ocenia w rozmowie z Zero.pl adw. Michał Krysztofowicz. Karnista komentuje propozycje zmian proponowane przez resort sprawiedliwości, które mają pomóc w walce z nielegalną migracją.

Połowce, 15.10.2025. Funkcjonariusze wojska i policji na granicy z Białorusią w Połowcach, 15 bm. (sko) PAP/Artur Reszko (fot. Artur Reszko / PAP)
Pierwsza z nich dotyczy art. 223 § 1 k.k. – czynnej napaści na funkcjonariusza publicznego.
Art. 223. [Czynna napaść na funkcjonariusza publicznego]
§ 1. Kto, działając wspólnie i w porozumieniu z inną osobą lub używając broni palnej, noża lub innego podobnie niebezpiecznego przedmiotu albo środka obezwładniającego, dopuszcza się czynnej napaści na funkcjonariusza publicznego lub osobę do pomocy mu przybraną podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
Ministerstwo Sprawiedliwości chce poszerzyć dotychczasowe znamiona „napaści na funkcjonariusza publicznego” (użycie broni palnej, noża lub innego podobnie niebezpiecznego przedmiotu albo środka obezwładniającego) o „działanie w inny sposób bezpośrednio zagrażający życiu”.
Według resortu zmiana ma pozwolić na usunięcie rozbieżności w zakresie kwalifikowania samochodu jako „innego podobnie niebezpiecznego przedmiotu”.
Czy wprowadzone zmiany nie są jednak sformułowane w sposób zbyt szeroki i nie doprowadzą do nadużywania przepisu? O to zapytaliśmy adw. Michała Krysztofowicza, eksperta z zakresu prawa karnego.
– Takie przepisy będą generowały problem, mimo tego, że będzie się prawdopodobnie w ramach komunikacji politycznej chciało przekonać – ale raczej nie sądy i nie profesjonalistów – że jest to droga do jakiegoś doprecyzowania, czy uproszczenia – odpowiada.
Robił sobie fotki z Nawrockim. „Wielki Bu” stanie przed sądem za narkotyki
– To jest pole do otwarcia interpretacji i braku precyzji – stwierdza, dodając, że od każdego sędziego będzie zależało, co uzna za „sposób bezpośrednio zagrażający życiu” oraz to, co oznacza słowo „bezpośrednio”.
– Dla mnie jako karnisty, jako prawnika i – sądzę, że dla większości sędziów– to generowałoby większe problemy interpretacyjne i paradoksalnie mogłoby osłabić działania prokuratury – ocenia.
– Zmiany mogłyby doprowadzić do tego, że w jednym sądzie funkcjonariusz pokrzywdzony wedle prokuratury jakimś działaniem innego człowieka zostanie wysłuchany i obywatel zostanie skazany, a pokrzywdzony będzie miał satysfakcję, a w drugim sądzie, korzystając z tego samego przepisu i właśnie z jego braku precyzji inny sędzia swoim wyrokiem spowoduje, że ktoś o to oskarżony nie poniesie kary, jego wina nie zostanie ustalona, a pokrzywdzony pewnie zaskoczony nie doczeka satysfakcji w sądzie – tłumaczy.
Proponowane zmiany zwiastują więc według eksperta „jeszcze większe problemy interpretacyjne, jeszcze większy chaos i niespójność orzeczniczą”.
Ocenia, że obecne przepisy nie są perfekcyjne, ale „naprawdę nie są takie złe i trzeba z nich korzystać, trzeba znaleźć stabilność, a nie zmieniać je tak, żeby można było na konferencji prasowej coś ogłosić, no bo to nie rozwiązuje problemów”.
[

Danny Glover ma Alzheimera. Gwiazdor „Zabójczej broni” ujawnia diagnozę](/news/danny-glover-chory-na-alzheimera-gwiazdor-ujawnil-diagnoze)
[

Afera w Żywcu bez konsekwencji. KO zdecydowało w sprawie posłanki Małgorzaty Pępek](/news/malgorzata-pepek-bez-kar-ko-zdecydowala-w-sprawie-afery-w-zywcu)
[

Bestialskie zabójstwo na Nowym Świecie. Proces ruszy od nowa. Powód: neosędzia](/news/morderstwo-na-nowym-swiecie-sn-z-powodu-neosedzi-uchylil-wyrok)
Druga część proponowanych zmian, to wprowadzenie trzech nowych typów przestępstwa dot. organizowania innym osobom nielegalnego przekraczania granicy.
Chodzi o: działanie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, narażenie życia lub zdrowia wielu osób oraz śmierć człowieka.
„Jak Jurand ze Spychowa”. Mec. Dubois o decyzji prokuratury
– Są już regulacje w Kodeksie karnym, które można uznać za takie mechanizmy, które tutaj chciałby wprowadzić resort sprawiedliwości. To jest np. art. 65 k.k., który karze osobę, która czyni sobie z organizowania nielegalnego przekroczenia granicy stałe źródło dochodu. Jest też art. 258 Kodeksu karnego, czyli działanie w zorganizowanej grupie przestępczych. To też przecież bardzo często jest związane z przemytem ludzi – odpowiada adw. Michał Krysztofowicz.
Odnosząc się do „narażenia życia lub zdrowia wielu osób”, prawnik stwierdza: – Jeżeli jako prawnik dostałbym do ręki przepis, który mówi o „wielu osobach”, to chciałbym się zmierzyć z argumentacją sądu, ile osób to jest „wiele”. Czy to są dwie, trzy, czy to jest piętnaście osób.
Zmiana w Kodeksie wykroczeń dotyczy z kolei podwyższenia dolnej granicy ustawowego zagrożenia karą grzywny za tzw. zwykłe nielegalne przekroczenie granicy Rzeczypospolitej Polskiej z obecnych 20 zł d0 500 zł.
– A jak państwo polskie wyegzekwuje od tego człowieka, który będzie ukarany za sam fakt nielegalnego przekroczenia granicy, który nie ma dokumentów i najczęściej jednak nie jest w najlepszej sytuacji materialnej, to 500 zł? To jest taka kara papierowa – ocenia adw. Michał Krysztofowicz.
Dodaje jednak, że kara 20 zł za tego typu wykroczenie jest „anachronizmem”.