
Filip Baczkura — Prokuratura Regionalna w Białymstoku skierowała do sądu w Krakowie akt oskarżenia wobec byłego prezesa NIK Mariana B. oraz dwóch innych osób. Zarzuty dotyczą m.in. nakłaniania funkcjonariuszy Krajowej Administracji Skarbowej do ujawnienia informacji objętych tajemnicą skarbową os
Prokuratura Regionalna w Białymstoku skierowała do sądu w Krakowie akt oskarżenia wobec byłego prezesa NIK Mariana B. oraz dwóch innych osób. Zarzuty dotyczą m.in. nakłaniania funkcjonariuszy Krajowej Administracji Skarbowej do ujawnienia informacji objętych tajemnicą skarbową osobie nieuprawnionej. Były prezes NIK nie przyznaje się do winy.

Marian B. oskarżony. (fot. Piotr Nowak / PAP)
Prokuratura Regionalna w Białymstoku skierowała w czwartek do sądu w Krakowie akt oskarżenia wobec byłego prezesa Najwyższej Izby Kontroli Mariana B. oraz dwóch innych osób. Sprawa dotyczy m.in. nakłaniania funkcjonariuszy Krajowej Administracji Skarbowej do ujawnienia informacji stanowiących tajemnicę skarbową osobie do tego nieuprawnionej.
Ujawnienie informacji przez byłego dyrektora Izby Administracji Skarbowej
Jak ustaliła prokuratura, oskarżony Tadeusz G., były dyrektor Izby Administracji Skarbowej w Krakowie, ujawnił osobie nieupoważnionej informacje objęte tajemnicą skarbową, które uzyskał w związku z wykonywaniem obowiązków służbowych.
Jak podała prokuratura w komunikacie, jedna z ujawnionych informacji dotyczyła czynności prowadzonych przez Urząd Skarbowy Kraków-Stare Miasto, a jej przekazanie stanowiło pomocnictwo dla sprawcy przestępstwa w uniknięciu odpowiedzialności karnej.
[

„Kapitan Bomba” i „Wielki powrót”. Fani czekali 13 lat](/news/powrot-kapitana-bomby-po-13-latach)
[

Zamieszki we Lwowie po zatrzymaniu poborowego](/news/lwow-tlum-zaatakowal-pojazd-wojskowy-po-zatrzymaniu-poborowego-prokuratura-wszczyna-sledztwa)
[

7 pułapek prawa urlopowego. Jak bezpiecznie udzielać wolnego i odwoływać z wypoczynku?](/news/prawo-urlopowe-w-firmie-7-kluczowych-orzeczen-sadu-najwyzszego-i-tsue)
Tadeusz G. przyznał się do bezprawnego ujawnienia Marianowi B. informacji dotyczących prowadzonej wobec niego kontroli podatkowej oraz czynności podejmowanych przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. W tej sprawie usłyszał on łącznie sześć zarzutów.
Wpadłam do budżetowej dziury NFZ. Tak w końcu poznałam minister zdrowia
Za nakłanianie Tadeusza G. do ujawnienia informacji objętych tajemnicą skarbową prokuratura przedstawiła Marianowi B. zarzuty już w 2025 r. Teraz w tej sprawie skierowano do sądu akt oskarżenia.
W akcie oskarżenia znalazła się również Beata O., była dyrektor Delegatury NIK w Warszawie. Według prokuratury, zgromadzony materiał dowodowy dał podstawy do postawienia jej zarzutu nakłaniania osoby pełniącej funkcję publiczną do popełnienia czynu zabronionego na szkodę Skarbu Państwa, polegającego na ujawnieniu tajemnicy skarbowej i przekroczeniu uprawnień, a przez to działaniu na szkodę interesu publicznego.
Postępowanie prowadzone było przez Prokuraturę Regionalną w Białymstoku od 2019 roku. Zostało zainicjowane na podstawie zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, złożonych przez Centralne Biuro Antykorupcyjne, Generalnego Inspektora Informacji Finansowej oraz grupę posłów klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej poprzedniej kadencji Sejmu.
Pierwotnie śledztwo dotyczyło składania przez Mariana B. fałszywych oświadczeń majątkowych oraz niewykazania przez niego przychodów uzyskiwanych z wynajmu kamienicy w Krakowie.
Chcieli wejść do biura ukraińskiej firmy. „Aktywiści” usłyszeli zarzuty
W lipcu 2021 r., w ramach tego samego śledztwa, ale w innym jego wątku, CBA zatrzymało syna byłego prezesa NIK, Jakuba B., jego żonę Agnieszkę oraz ówczesnego dyrektora Izby Skarbowej w Krakowie Tadeusza G. Wobec Jakuba B. i Agnieszki B. postawiono wówczas zarzuty dotyczące m.in. wyłudzenia z Narodowego Funduszu Rewaloryzacji Zabytków Krakowa ok. 120 tys. zł na renowację kamienicy oraz wyłudzenia niemal 80 tys. zł podatku VAT.
Oboje nie przyznali się do winy i złożyli wyjaśnienia; zastosowano wobec nich środki zapobiegawcze w postaci poręczeń majątkowych.
Marian B. konsekwentnie nie przyznaje się do winy w całej sprawie.