RAK
    Kierwiński chce pozwać kolejną osobę. Poszło o mocny wpis na X

    Kierwiński chce pozwać kolejną osobę. Poszło o mocny wpis na X

    574 odsłon
    Kierwiński chce pozwać kolejną osobę. Poszło o mocny wpis na X

    Filip Baczkura — Polityk Koalicji Obywatelskiej żąda od posłanki Marceliny Zawiszy przeprosin i wpłaty 10 tys. zł na cel społeczny. Poszło o wpis, w którym parlamentarzystka wiąże Marcina Kierwińskiego z nieprawidłowościami w systemie ochrony zdrowia. Zawisza mówi, że żadnych przeprosin nie będzi

    Polityk Koalicji Obywatelskiej żąda od posłanki Marceliny Zawiszy przeprosin i wpłaty 10 tys. zł na cel społeczny. Poszło o wpis, w którym parlamentarzystka wiąże Marcina Kierwińskiego z nieprawidłowościami w systemie ochrony zdrowia. Zawisza mówi, że żadnych przeprosin nie będzie i czeka na pozew.

    whatsapp-image-2026-07-14-at-19-37-44

    Na zdj. Marcelina Zawisza i Marcin Kierwiński. (fot. Paweł Supernak/ PAP, Marysia Zawada/ Reporter East News, Shutterstock)

    • Marcin Kierwiński, minister spraw wewnętrznych i administracji, wezwał Marcelinę Zawiszę z Razem do przeprosin i wpłaty 10 tys. zł na Ochotniczą Straż Pożarną w Królewie (woj. mazowieckie). 

    • Kierwiński uważa, że Zawisza naruszyła jego dobra osobiste wpisem na X, w którym wskazała, że szef warszawskich struktur KO od lat tworzy układ w stolicy oraz że on i jego ekipa w nosie mają, że ktoś może umrzeć. Był to głos w dyskusji o nieprawidłowościach w Szpitalu Południowym.

    • Kierwiński dla Zero.pl: – Krytyka nie może opierać się na kłamstwach i nieprawdziwych informacjach.

    • Zawisza dla Zero.pl: – Nie będę przepraszać za prawdę. Będę jeszcze głośniej mówić o patologii, która niszczy nasze państwo. Dość traktowania tego, co wspólne jak prywatną własność tych, co akurat rządzą.

    • Posłanka to kolejna osoba, którą planuje pozwać minister. Wcześniej zdecydował się na ten ruch wobec dziennikarki Joanny Miziołek i lekarza, który łączył polityka KO z aferą wokół Szpitala Południowego.

    Adwokat Marcina Kierwińskiego wystosował 24 czerwca 2026 r. wezwanie do usunięcia skutków naruszeń dóbr osobistych – ustalił portal Zero.pl. Adresatka? Marcelina Zawisza, posłanka Partii Razem.

    Polityk KO uważa, że przedstawicielka opozycji naruszyła cześć i jego dobre imię we wpisie w portalu X.

    Wpis z 24 czerwca brzmi: „Kierwiński od lat tworzy w Warszwwie układ! Wystarczy mieć legitymację partyjną i wysoko postawionych rodziców, żeby dla banana bez doświadczenia stworzyć stanowisko za miliony. A to, że ktoś może umrzeć? W nosie to mają. Do tego prowadzi koryciarstwo! Kierwiński do dymisji!” [pisownia oryginalna – red.].

    Wpis polubiło ponad dwa tysiące osób, wyświetliły zaś 32 tys. użytkowników X.

    Minister spraw wewnętrznych i administracji (choć on sam, o czym za chwilę, wskazuje, że nie występuje w tej sprawie jako minister) oczekuje publicznych przeprosin w portalu X w „podwieszonym” wpisie, w których Zawisza miałaby przyznać, że „bezpodstawnie insynuowała jakoby Marcin Kierwińskie [pisownia oryginalna – red.] tworzył układ, przez który umierają ludzie”.

    Dodatkowo posłanka, jeśli nie chce być pozwana, powinna wpłacić 10 tys. zł na Ochotniczą Straż Pożarną w Królewie (woj. mazowieckie).

    Dwa spojrzenia na jeden wpis

    Sprawa zapewne skończy się w sądzie. Marcelina Zawisza mówi bowiem Zero.pl, że przeprosin nie będzie.

    – Nie będę przepraszać za prawdę. Będę jeszcze głośniej mówić o patologii, która niszczy nasze państwo. Dość traktowania tego, co wspólne jak prywatną własność tych, co akurat rządzą. Czy to na poziomie samorządowym, czy na poziomie centralnym – koryciarstwo niszczy nasz kraj i politykę. Będę ten patologiczny mechanizm pokazywać i będę mówić, co o nim myślę. Żadna groźba pozwu czy pozew mnie nie wystraszy – przekonuje Zawisza.

    Posłanka dodaje, że nie żałuje swoich słów, bo politycy od lat traktują państwo jak paśnik, który im się należy do podziału po wygranych wyborach.

    – Dlatego usługi publiczne są źle zarządzane i działają źle. Bo zamiast osób kompetentnych – są aparatczycy. Faceci, którzy dostają etat dyrektora szpitala jako nagrodę pocieszenia, bo się nie dostali do Sejmu albo do rady miasta – wskazuje Zawisza.

    Zupełnie inaczej na sprawę patrzy Marcin Kierwiński. W rozmowie z Zero.pl zastrzega, że wezwanie do usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych wystosował jako osoba prywatna, a nie minister spraw wewnętrznych i administracji.

    – Kwestie, o które państwo pytają, nie dotyczą kwestii krytyki, a kwestii prawdziwości wypowiadanych stwierdzeń. Krytyka nie może opierać się na kłamstwach i nieprawdziwych informacjach. Każda osoba odpowiada za wypowiadane słowa, tak jak każda osoba, która poddawana jest fałszywym informacjom, ma prawo oczekiwać usunięcia skutków kłamstw i dezinformacji – zastrzega Kierwiński.

    I dodaje, że myśli, iż rozmawiający z nim redaktor zgodzi się, że każdy powinien dbać o prawdziwość stwierdzeń pojawiających się w debacie publicznej.

    Liczne pozwy polityka

    To nie pierwszy pozew, który chce złożyć Marcin Kierwiński. Wcześniej polityk żądał usunięcia skutków naruszeń dóbr osobistych od lekarza Wiesława Franasa. Medyk udostępnił Telewizji Republika swoją korespondencję z politykiem KO z maja i lipca 2025 r.

    Stwierdził też na antenie, że Kierwiński wiedział o nieprawidłowościach związanych z zatrudnieniem i działalnością Dawida Kacprzyka oraz o istnieniu tzw. saloniku VIP w Szpitalu Południowym, który opisaliśmy w portalu Zero.pl. Kierwiński stanowczo zaprzeczył, by wiedział o nieprawidłowościach w lecznicy.

    Podobne wezwanie otrzymała dziennikarka Joanna Miziołek w związku ze wpisem na platformie X: „Jeśli smsy, w których lekarz wysyłał do Marcina Kierwińskiego zdjęcia VIProomu w szpitalu są prawdziwe, to nie wiem na co jeszcze czeka premier Tusk”.

    Artykuł sponsorowanyAD
    PKO BPBlisko Ciebie, blisko Twoich spraw

    Co o tym sądzisz?