
Kasjan Owsianko — We wtorek w Trybunale Konstytucyjnym doszło do kolejnego paraliżu decyzyjnego. Zgromadzenie Ogólne sędziów, które miało zająć się sprawami organizacyjnymi, budżetowymi oraz zatwierdzeniem informacji rocznej o działalności instytucji w 2025 r., zostało zerwane. Powodem był brak kw
We wtorek w Trybunale Konstytucyjnym doszło do kolejnego paraliżu decyzyjnego. Zgromadzenie Ogólne sędziów, które miało zająć się sprawami organizacyjnymi, budżetowymi oraz zatwierdzeniem informacji rocznej o działalności instytucji w 2025 r., zostało zerwane. Powodem był brak kworum.

Trybunał Konstytucyjny (fot. Shutterstock)
Spór o status sędziów zablokował obrady. Prezes Bogdan Święczkowski odmówił uznania czterech członków wybranych przez Sejm obecnej kadencji.
Dwaj sędziowie nie zostali w ogóle wpuszczeni do gmachu. Marcin Dziurda oraz Krystian Markiewicz usłyszeli zarzut rzekomego wtargnięcia na poprzednie posiedzenie.
Obrady opuściły cztery osoby w ramach solidarności. Maciej Taborowski oraz Anna Korwin-Piotrowska nie chcieli uczestniczyć w spotkaniu jedynie jako goście.
Wydarzenia rozpoczęły się przed planowanym posiedzeniem, na które udali się sędziowie wybrani przez Sejm obecnej kadencji: Krystian Markiewicz, Marcin Dziurda, Anna Korwin-Piotrowska i Maciej Taborowski. Prezes Bogdan Święczkowski nie uznaje ich statusu, ponieważ prezydent Karol Nawrocki nie przyjął od nich ślubowania.
Przedstawiciele nowo powołanego składu napotkali na bariery już przy wejściu do gmachu. Jak poinformował sędzia Dariusz Szostek, cytowany przez TVP Info, do budynku nie zostali wpuszczeni sędziowie Marcin Dziurda i Krystian Markiewicz. Blokadę sędziów tłumaczono ich rzekomym „wtargnięciem” na poprzednie zgromadzenie, które z tego powodu zostało przerwane przez prezesa.
Czytaj też: Spór wokół TK. Święczkowski grozi pozwem szefowi kancelarii premiera
Do budynku zdołali wejść sędziowie Maciej Taborowski oraz Anna Korwin-Piotrowska, ale nie pozwolono im w pełni uczestniczyć w procedurach. Dariusz Szostek przekazał, że zostali oni wpuszczeni, „jednakże tylko na spotkanie (…) w charakterze gości, a nie sędziów TK”.
Według ustaleń Onetu, wpuszczeni sędziowie żądać mieli ich uznania. Gdy prezes Bogdan Święczkowski odmówił spełnienia tego żądania, oboje opuścili salę obrad. W ramach solidarności z sali wyszli również sędziowie Magdalena Bentkowska oraz Dariusz Szostek, którzy zostali wybrani w tej kadencji parlamentu i zaprzysiężeni przez prezydenta.
Wyjście grupy sędziów automatycznie zablokowało możliwość procedowania. Do podjęcia ważnych uchwał przez Zgromadzenie Ogólne wymagana jest obecność co najmniej 10 sędziów. Po opuszczeniu sali przez nowo wybraną czwórkę, przy stołach obrad pozostało jedynie ośmioro sędziów wybranych w czasach rządów Prawa i Sprawiedliwości.
[

Czarnek wywołał burzę słowami o Ukrainie. Jest reakcja Kaczyńskiego](/news/przemyslaw-czarnek-o-ukrainie-w-tv-republika-kaczynski-petru-i-mentzen-komentuja)
[

Śledczy chcą doprowadzenia Brauna. Żurek wysłał wniosek do Brukseli](/news/grzegorz-braun-zostanie-zatrzymany-jest-wniosek-prokuratora-do-pe)
[

Tak rząd chce regulować najem krótkoterminowy. „Hulaj dusza, piekła nie ma”](/news/rzad-podjal-decyzje-ws-najmu-krotkoterminowego-wazne-zmiany-w-projekcie)
Sędzia Dariusz Szostek podczas konferencji prasowej podkreślił motywacje, jakimi kierowali się sędziowie decydujący o opuszczeniu obrad. – Zgromadzenie Ogólne TK zostało zwołane przez prezesa Bogdana Święczkowskiego. Jako sędziowie TK bardzo poważnie traktujemy Konstytucję, TK i polskie prawo. TK i zgromadzenie ogólne TK by mogło skutecznie podejmować decyzje i uchwały musi być prawidłowo obsadzona – oświadczył sędzia.
W budynku Trybunału Konstytucyjnego w trakcie wtorkowych wydarzeń pojawił się również przedstawiciel Prokuratury Krajowej.