
Tomasz Pałasz — Polityk Konfederacji Korony Polskiej Konrad Niżnik opublikował nagranie, w którym opisał rzekome brutalne pobicie 57-letniego mężczyzny przez trzech Ukraińców w Bielsku-Białej. Dziennikarze lokalnych portali sprawdzili tę historię w szpitalu, na policji i w prokuraturze – żadna z
Polityk Konfederacji Korony Polskiej Konrad Niżnik opublikował nagranie, w którym opisał rzekome brutalne pobicie 57-letniego mężczyzny przez trzech Ukraińców w Bielsku-Białej. Dziennikarze lokalnych portali sprawdzili tę historię w szpitalu, na policji i w prokuraturze – żadna z instytucji nie potwierdziła, by taki incydent miał miejsce.

Autobus w Bielsku-Białej. (fot. Jakub Korczyk / Shutterstock)
Niżnik twierdził, że 57-letni Franciszek został pobity 10 lipca w parku przez trzech Ukraińców i trafił w ciężkim stanie do szpitala w Bystrej.
Dziennikarze portali bielsko-biala.pl i beskidzka24.pl ustalili, że taka historia nie miała miejsca – potwierdziły to policja, prokuratura i szpital.
To nie pierwszy fałszywy przekaz polityka – w grudniu 2025 r. bezpodstawnie twierdził, że gdyńska szkoła odwołała wigilie klasowe ze względu na ukraińskie dzieci.
Polityk Konfederacji Korony Polskiej Konrad Niżnik umieścił w swoich mediach społecznościowych film, w którym nawiązał do głośnego incydentu w autobusie w Bielsku-Białej. Działacz opublikował nieprawdziwą informację o pobiciu, którego sprawcami mieli być Ukraińcy.
Nagranie pojawiło się na profilu Niżnika w serwisie Facebook. W pierwszej części nagrania działacz przypomniał historię z 11 lipca z Bielska-Białej, kiedy to dorosły mężczyzna w agresywny sposób zaatakował słownie trzy dziewczynki pochodzące z Ukrainy. Agresor krzyczał do nastolatek, że „wyrosły na naszych pieniądzach” oraz groził im słowami: „skończy się niedługo, będziecie wyp... na Ukrainę”.
– Druga sprawa, o której nie wiecie, i nie wiem, czy się dowiecie – powiedział Niżnik w połowie swojego nagrania, po czym opowiedział historię, która jego zdaniem wydarzyła się w piątek 10 lipca w Bielsku-Białej. Zgodnie z relacją 57-letni Franciszek został pobity w parku przez trzech Ukraińców.
– Ledwo przeżył, znajduje się w szpitalu w Bystrej i jego zdrowie naprawdę bardzo mocno ucierpiało – dodał polityk KPP.
Historię przez niego przedstawioną zweryfikowali dziennikarze z lokalnych portali – bielsko.biala.pl oraz beskidzka24.pl. Okazało się, że „tego typu zdarzenie nie miało miejsca, a historia o pacjencie, który ledwo uszedł z życiem jest wyssana z palca”.
Lokalni dziennikarze skontaktowali się z miejscową policją i prokuraturą oraz szpitalem w Bystrej. Żadna z instytucji nie potwierdziła opisanej przez Niżnika historii.
– Nie mamy i nie przyjęliśmy takiego pacjenta – przekazała beskidzkim dziennikarzom Urszula Kuc, dyrektor placówki w Bystrej.
[

Zaatakował dziewczynki z Ukrainy w autobusie. Jest decyzja śledczych](/news/atak-na-ukrainki-w-autobusie-w-bielsku-bialej-kierowca-z-zarzutami)
[

Matecki i Zandberg „zamykają mordy”. Tak chcą powstrzymać agresję](/news/atak-na-ukrainskie-nastolatki-w-bielsku-bialej-matecki-i-zandberg-poszli-o-krok-za-daleko)
[

Napadł na dziewczynki z Ukrainy. Mazurek: cham powinien zostać znany](/news/atak-na-ukrainki-w-bielsku-bialej-zatrzymano-pracownika-mzk-co-mu-grozi)
To nie pierwszy raz, kiedy Konrad Niżnik publikuje nieprawdziwe informacje. W grudniu 2025 r. polityk twierdził, że w jednej z gdyńskich szkół podstawowych nie będą organizowane wigilie klasowe z powodu obecności ukraińskich dzieci w placówce.
– Stąd decyzją kuratora oświaty w Gdańsku, by nie robić tym dzieciom, nie wiem, przykrości czy jakichś sytuacji niekomfortowych, by takie wigilie, po prostu, takich wigilii nie organizować – powiedział Niżnik na nagraniu w mediach społecznościowych.
Demagog skontaktował się w tej sprawie z kuratorium oraz szkołą. Obie instytucje zdementowały tę informację.