
Marcin Darmas — Coraz więcej Polaków stawia na samodzielne planowanie urlopu. Z najnowszego Barometru Providenta wynika, że połowa ankietowanych rezygnuje z gotowych ofert biur podróży i sama organizuje wakacyjny wyjazd. Największą popularnością cieszą się podróże nastawione na zwiedzanie i pozn
Coraz więcej Polaków stawia na samodzielne planowanie urlopu. Z najnowszego Barometru Providenta wynika, że połowa ankietowanych rezygnuje z gotowych ofert biur podróży i sama organizuje wakacyjny wyjazd. Największą popularnością cieszą się podróże nastawione na zwiedzanie i poznawanie nowych miejsc, a nie klasyczny wypoczynek na plaży.

50 proc. Polaków samodzielnie organizuje wakacyjne wyjazdy. (fot. Shutterstock)
Badanie pokazuje, że aż 50 proc. respondentów wybiera samodzielnie zaplanowany wyjazd – zarówno w kraju, jak i za granicą. To zdecydowanie najpopularniejszy sposób spędzania urlopu.
Na drugim miejscu znalazły się wakacje w formule all inclusive, które wskazało 13,6 proc. badanych. Niewiele mniej osób (10,7 proc.) wybiera inne zorganizowane wyjazdy oferowane przez biura podróży.
Znacznie mniejszym zainteresowaniem cieszą się bardziej niszowe formy wypoczynku. Pobyt w gospodarstwie agroturystycznym preferuje 5,3 proc. ankietowanych, wyjazd pod namiot lub na kemping – 4,6 proc., a podróż kamperem – 2,3 proc. Jednocześnie 13,4 proc. badanych nie potrafiło wskazać swojej ulubionej formy wakacyjnego wyjazdu.
Autorzy badania zwracają uwagę, że popularność samodzielnej organizacji podróży wynika przede wszystkim z potrzeby większej swobody. Polacy chcą sami decydować o miejscu wypoczynku, standardzie noclegu i planie każdego dnia.
Wakacje dla piratów. Inspektorzy drogowi mają siedzieć za biurkiem, zamiast wlepiać nowe mandaty
Najwięcej respondentów deklaruje, że podczas wakacji chce przede wszystkim poznawać nowe miejsca. Taką odpowiedź wskazało 30 proc. badanych.
Dla porównania 17,8 proc. wybiera przede wszystkim plażowanie i relaks, a 16,8 proc. preferuje wypoczynek blisko natury. Co ósmy ankietowany (13 proc.) najchętniej spędza urlop w jednym miejscu, bez intensywnego przemieszczania się, natomiast 7,9 proc. wybiera wyjazdy objazdowe.
Najmniejszą popularnością cieszą się wyjazdy nastawione na aktywność fizyczną i sport – zdecydowało się na nie jedynie 3,2 proc. respondentów. Ponad 11 proc. nie miało w tej kwestii sprecyzowanych preferencji.
Większość Polaków uważa, że na prawdziwy odpoczynek potrzeba więcej niż tygodnia, ale mniej niż dwóch tygodni. Takiego zdania jest 23,5 proc. badanych.
Dla 21,1 proc. wystarczające jest pięć lub sześć dni wolnego, natomiast niemal 15 proc. wskazuje pełne dwa tygodnie jako optymalną długość urlopu. Zaledwie 3,7 proc. twierdzi, że do regeneracji wystarczy jedno- lub dwudniowy wyjazd. Jednocześnie 16,5 proc. ankietowanych nie potrafiło określić, ile czasu potrzebuje na skuteczny wypoczynek.
Z małej kurpiowskiej wsi dotarła aż do Meksyku. Wszystko dzięki kwiatom z bibuły
Największym wrogiem udanego urlopu pozostaje pogoda. Niemal połowa badanych (49,9 proc.) wskazała, że to właśnie deszcz lub niekorzystne warunki atmosferyczne najbardziej utrudniają wypoczynek.
Na kolejnych miejscach znalazły się wysokie ceny (45,7 proc.) oraz tłok i zachowanie innych turystów (44,6 proc.). Co czwarty respondent narzeka na rozbieżności między ofertą a rzeczywistością, a blisko 20 proc. zwraca uwagę na kwestie związane z bezpieczeństwem.
Planując zagraniczne wakacje, Polacy najczęściej opierają się na doświadczeniach rodziny i znajomych. Taką odpowiedź wskazało 31,8 proc. uczestników badania.
Niewiele mniej osób (29,1 proc.) ufa oficjalnym komunikatom Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Informacjom przekazywanym przez biura podróży wierzy 20,1 proc. respondentów, a mediom – 19,8 proc.
Sztuczna inteligencja pozostaje na razie najmniej popularnym źródłem informacji o bezpieczeństwie podczas podróży. Korzysta z niej jedynie 4,5 proc. badanych.
Badanie przeprowadziła agencja Danae metodą CAWI na reprezentatywnej próbie 1002 dorosłych Polaków w maju 2026 r. Barometr Providenta jest badaniem realizowanym cyklicznie.