
Marcin Darmas — – Nowy Jork to tylko część fatalnie prowadzonej polityki w poprzednim resorcie kultury – mówi Zero.pl Piotr Adamowicz, poseł KO i przewodniczący sejmowej komisji kultury, komentując opisane przez nasz portal możliwe nieprawidłowości wokół funkcjonowania nowojorskiej filii Instytu
– Nowy Jork to tylko część fatalnie prowadzonej polityki w poprzednim resorcie kultury – mówi Zero.pl Piotr Adamowicz, poseł KO i przewodniczący sejmowej komisji kultury, komentując opisane przez nasz portal możliwe nieprawidłowości wokół funkcjonowania nowojorskiej filii Instytutu Pileckiego. - Jestem przerażony tym, co oni robią – odpowiada z kolei Piotr Gliński, były minister kultury w rządzie PiS.

(fot. Shutterstock/Instytut Pileckiego)
Jak opisali dziennikarze Zero.pl, Aleksandra Cieślik oraz Piotr Barejka, w lipcu 2022 r. powołano spółkę Pilecki Institute z siedzibą w Nowym Jorku, której jedynym udziałowcem został polski Instytut Pileckiego. W ciągu dwóch lat przekazano do niej 39 mln zł. Siedzibę zaplanowano w prestiżowej lokalizacji przy Greenwich Street, nieopodal Wall Street.
Podczas wizyty w październiku 2023 r. ówczesny minister kultury Piotr Gliński podkreślał, że obecność w centrum Nowego Jorku ma służyć skuteczniejszej promocji polskiej historii wśród mieszkańców i zagranicznych turystów.
Na przełomie 2023 i 2024 r. podpisano z firmą Thor Equities 15-letnią umowę najmu ponad 3 tys. mkw. powierzchni. Miesięczny czynsz wynosił około 135 tys. dolarów. Kontrakt przewidywał uruchomienie placówki do 8 lipca 2025 r. oraz kary za ewentualne opóźnienia. Jednocześnie umowa zawierała zapisy, które w przypadku jej wcześniejszego rozwiązania mogły zobowiązać najemcę do zapłaty należności za cały okres obowiązywania kontraktu, sięgających nawet 27 mln dolarów.
Po zmianie kierownictwa Instytutu w listopadzie 2024 r., Ministerstwo Kultury wstrzymało finansowanie remontu nowojorskiej siedziby, nakazując zwrot 15 mln zł wcześniej przeznaczonych na ten cel. Rozważano także likwidację amerykańskiej spółki. Przez kolejne miesiące lokal pozostawał niewykorzystany, mimo że Instytut ponosił koszty jego utrzymania. Prace remontowe rozpoczęły się dopiero w połowie sierpnia 2025 r., kiedy Instytut płacił już kary za niedotrzymanie terminu otwarcia.
W sierpniu 2025 r. doszło do kolejnej zmiany na stanowisku dyrektora Instytutu. Resort kultury uzasadniał odwołanie Krzysztofa Ruchniewicza m.in. zastrzeżeniami dotyczącymi zarządzania i realizacji programu. Jego następcą został Karol Madaj.
Ministerstwo ostatecznie przyznało na dokończenie inwestycji 25,8 mln zł, a nowojorska placówka została otwarta w grudniu 2025 r.. Kilkumiesięczne opóźnienie kosztowało jednak Instytut blisko 700 tys. dolarów kar umownych, co według obecnego kursu odpowiada ponad 2,6 mln zł.
W związku z okolicznościami realizacji projektu nowa dyrekcja złożyła zawiadomienie do prokuratury, a sprawę badają również Najwyższa Izba Kontroli oraz Centralne Biuro Antykorupcyjne.
Według Piotra Adamowicza, przewodniczącego Komisji Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Środków Przekazu w Sejmie, sprawa nowojorskiej filii Instytut Pileckiego, to efekt „radosnej” twórczości Piotra Glińskiego. Według posła Koalicji Obywatelskiej, były minister kultury widział polską politykę historyczną w sposób „wielki” i nie ograniczany efektywnym wydatkowaniem środków publicznych.
– Nowy Jork to tylko część fatalnie prowadzonej polityki w poprzednim resorcie kultury. Fatalnie podpisana umowa najmu, z której nie ma wyjścia, obowiązek zapłaty odszkodowania, setki milionów wydanych, że tak powiem, w powietrzu – ocenia sprawę w rozmowie z Zero.pl Adamowicz.
Na koniec poseł KO podkreśla, że winni tego stanu rzeczy powinni odpowiedzieć przed stosownymi organami.
– Świetnie, że działają instytucje kontrolne i śledcze – CBA oraz NIK. Moim zdaniem ktoś będzie musiał podjąć odpowiedzialność za marnotrawienie setek milionów złotych – uważa Adamowicz.
W podobnym tonie wypowiada się poseł Lewicy Anita Kucharska-Dziedzic, która podkreśliła w rozmowie z Zero.pl, że sprawa nowojorskiej filii Instytutu Pileckiego wymaga dogłębnej analizy i wyjaśnienia.
– Jeśli są nadużycia i wykażą je instytucje kontrolujące to akty oskarżenia powinny być oczywiste – jednoznacznie rozstrzyga Kucharska-Dziedzic.
Pytana przez nas o to, dlaczego polskie państwo od dekad ma trudności z zachowaniem ciągłości instytucjonalnej, zwłaszcza na polu polityki historycznej, posłanka Lewicy odpowiada:
– Mamy problem zasadniczy od dekady, od kiedy zakwestionowano porządek konstytucyjny i zaczęto tworzyć nowe instytucje, a opinia publiczna, słusznie, zaczęła utożsamiać te działania ze skokiem na państwo i mienie państwowe – stwierdza parlamentarzystka klubu Lewicy.
Z kolei według Piotra Glińskiego obecna ekipa świadomie zaprzepaszcza dorobek poprzedniego kierownictwa Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
– Jestem przerażony tym, co oni robią. Proszę spojrzeć, co zrobili z innymi instytucjami. Zniszczyli Biuro Niepodległa. Dlaczego nie ma wystawy stałej Muzeum Historii Polski? Wystawy nie ma i nie wiadomo, kiedy będzie. Analogicznie sytuacja wygląda z Instytutem Pileckiego. Mamy do czynienia z zaniechaniami na niespotykaną skalę. Moi byli współpracownicy, Wojciech Kozłowski oraz Magdalena Gawin, informowali resort o zagrożeniach związanych z sytuacją w Nowym Jorku. W podzięce zostali zwolnieni – wylicza w rozmowie z Zero.pl Piotr Gliński.
Po spotkaniu ministry zdrowia z szefem NIL: Trzy średnie krajowe i jawność konkursów
O komentarz do sprawy nowojorskiej filii poprosiliśmy również prof. Magdalenę Gawin, twórczynię koncepcji Instytutu Pileckiego i dyrektorkę tej instytucji w latach 2022-2023.
– To była wendetta wobec całej instytucji, wobec wszystkich działań, które instytut prowadził. Problem polegał na tym, że ta instytucja powstała za rządów Prawa i Sprawiedliwości. W przypadku Nowego Jorku mówimy o ogromnych stratach z pieniędzy polskich podatników – stwierdza Gawin.
– Piotr Franaszek został powołany przez obecne Ministerstwo Kultury, za czasów Wróblewskej i Rypsona. To nowa osoba w tej instytucji. Co więcej, pojawiały się zarzuty dotyczące zatrudnienia 40 osób po wyborach, ale chciałabym podkreślić, że wszystkie te osoby zostały przyjęte już po moim odejściu, a więc za rządów obecnej kolacji – wyjaśnia w rozmowie z Zero.pl Gawin.
Według byłej wiceminister kultury dorobek poprzedniej ekipy został zaprzepaszczony nie tylko przez błędne gospodarowanie zasobami publicznymi. W jej ocenie, obecna wystawa Instytutu Pileckiego w Nowym Jorku rozmija się z misją instytucji.
– Nowe kierownictwo placówki zaprosiło artystów wizualnych, którzy przygotowali instalację „Golden Boys”, nie tylko wykraczającą poza tematykę XX wieku. W pracy pojawiają się m.in. postacie prezydenta Donalda Trumpa i Władimira Putina. Stało się to w czasie, gdy Polska prowadziła rozmowy dotyczące zwiększenia obecności amerykańskich żołnierzy w naszym kraju. Zamiast wspierać państwo polskie, takie działania jednoznacznie mu szkodzą – jednoznacznie stwierdza Gawin.
Według polskiej urzędniczki pozostaje do wyjaśnienia również sprawa Centrum Lemkina, bowiem, jak stwierdza, doszło do „sfabrykowanych zarzutów”, które pojawiły się w przestrzeni medialnej.
Przypomnimy, służby, w tym Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, prowadziły działania sprawdzające wobec byłego dyrektora Instytutu Pileckiego, prof. Krzysztofa Ruchniewicza. Powodem były wątpliwości dotyczące jego działań w odniesieniu do wschodnich programów realizowanych przez Instytut.
– Wpływy rosyjskie nie są wymysłem. Konkretnym osobom zależało na paraliżu tej inicjatywy. I znalazły przestrzeń do działania – konkluduje Gawin.
[

Ujawniamy: Finansowa katastrofa w Instytucie Pileckiego w USA. Milionowe straty, śledztwo CBA i prokuratury](/news/instytut-pileckiego-mial-pokazac-historie-polski-amerykanom-pokazal-finansowa-katastrofe)
[

Afera w Instytucie Pileckiego. Radziejowska: Wiem, kto powinien przeprosić](/news/hanna-radziejowska-o-powrocie-do-instytutu-pileckiego-ocenia-tez-relacje-polsko-niemieckie)
[

Polska wersja Anne Frank? Czego Polska może nauczyć się od Holandii](/news/polska-wersja-anne-frank-czego-polska-moze-nauczyc-sie-od-holandii)