
Przemysław Staciwa — Przez dwa tygodnie inspektorzy Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego mają zejść z dróg i zająć się pracą biurową. Takie polecenie wydał pełniący obowiązki zastępcy Głównego Inspektora Transportu Drogowego Marek Konkolewski – ustaliło Zero.pl. – Tej decyzji nie rozumiem, będz
Przez dwa tygodnie inspektorzy Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego mają zejść z dróg i zająć się pracą biurową. Takie polecenie wydał pełniący obowiązki zastępcy Głównego Inspektora Transportu Drogowego Marek Konkolewski – ustaliło Zero.pl. – Tej decyzji nie rozumiem, będziemy się temu przyglądać – mówi członek komisji infrastruktury, poseł Marek Sowa z KO.

Fotoradar (fot. Szymon Pulcyn / PAP)
Jak wynika z ustaleń Zero.pl, od 13 do 24 lipca inspektorzy zamiast prowadzić kontrole drogowe mają zostać za biurkami i obsługiwać postępowania związane z wykroczeniami zarejestrowanymi przez system CANARD. Około 40 nieoznakowanych radiowozów GITD przez ten czas będzie stać bezużytecznie.
Wakacje dla piratów. Inspektorzy drogowi mają siedzieć za biurkiem, zamiast wlepiać nowe mandaty
Decyzja wzbudziła zaskoczenie wśród części kierownictwa terenowych delegatur. Podczas wewnętrznego spotkania padło pytanie, czy rzeczywiście inspektorzy mają całkowicie zrezygnować z wyjazdów na drogi. Odpowiedź kierownictwa była jednoznaczna – przez wyznaczony okres priorytetem ma być praca przy komputerach.
– Coś porażającego, przez nieudolność biurokracji rządowej i jemu podległej instytucji będzie abolicja dla piratów – mówi Zero.pl poseł PiS, Paweł Hreniak. – Aby nadrobić zaległości? Moim zdaniem to jakiś gruby skandal. Administracja rządowa jest od tego, by działać na różnych polach. Inspekcja powinna sprawować nadzór i egzekwować. Te tłumaczenia są idiotyczne – przekonuje parlamentarzysta.
W Katowicach działa już strefa czystego transportu. Kierowcy oddychają z ulgą
Inaczej na sprawę braków kadrowych, o których donosi Zero.pl patrzy poseł Konfederacji Bartłomiej Pejo. – To nie jest polityka bezpieczeństwa, tylko coraz bardziej bezczelna wojna rządu z kierowcami. Państwo rozbudowało machinę mandatową do tego stopnia, że brakuje już ludzi do obsługi kar, więc zamiast wyciągnąć wnioski, planuje zatrudniać kolejnych urzędników, aby jeszcze skuteczniej sięgać do kieszeni obywateli – mówi polityk.
Bartłomiej Pejo mówi w rozmowie z Zero o tym, że rząd może mandatami usiłować łatać dziurę budżetową. – Właśnie dlatego dwa lata temu powołałem Parlamentarny Zespół ds. Obrony Kierowców. Walczymy tam z absurdalnymi pomysłami tej władzy, fiskalizmem i traktowaniem milionów Polaków jak dojnych krów. Kierowcy nie są bankomatem rządu – mówi poseł Konfederacji.
[

W Katowicach działa już strefa czystego transportu. Kierowcy oddychają z ulgą](/news/strefa-czystego-transportu-w-katowicach-to-wyborny-zart-miala-byc-i-jest-opinia)
[

Wakacje dla piratów. Inspektorzy drogowi mają siedzieć za biurkiem, zamiast wlepiać nowe mandaty](/news/wakacje-od-mandatow-gitd-nieoznakowane-radiowozy-nie-wyjada-na-ulice)
[

Wjechał Corvettą nad Morskie Oko. Nowe ustalenia o kierowcy](/news/wjechal-corvetta-nad-morskie-oko-nieoficjalne-ustalenia-o-kierowcy)
Z kolei parlamentarzysta Koalicji Obywatelskiej, Marek Sowa przekonuje, że sprawa, którą opisało Zero, zostanie wyjaśniona. – Tej decyzji GITD nie rozumiem – jeśli fotoradar robi zdjęcia, to trzeba obsłużyć mandaty. Na pewno będziemy o to pytać na komisji. Przechodzimy na odcinkowe pomiary prędkości, ale będą one skuteczne, gdy będzie mu towarzyszyła egzekucja – mówi polityk.
– Dla mnie to dziwna sytuacja – albo braki kadrowe, albo zła organizacja pracy, nie chce przesądzać. To taka decyzja ratunkowa. Mogę ją zrozumieć, ale można było na przykład trzy miesiące temu podjąć wcześniejsze działania. Widzę tu raczej naturę organizacji pracy. Będziemy się temu przyglądać – dodaje polityk KO.
Obecnie system CANARD obejmuje blisko 500 fotoradarów, ponad 100 odcinkowych pomiarów prędkości oraz kilkadziesiąt urządzeń rejestrujących przejazd na czerwonym świetle. W ubiegłym roku urządzenia zarejestrowały ponad 1,3 mln wykroczeń, a liczba wystawionych mandatów wzrosła o ponad 20 proc. rok do roku.