
Tomasz Pałasz — Zarobki lekarzy były przedmiotem debaty w Kanale Zero. – My potrzebujemy ukrócić pewne patologie – wezwała Marcelina Zawisza z Partii Razem. Z kolei Jacek Sowiński (sekretarz Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie) przekonywał, że wszystkim powinno zależeć na tym, aby publiczne pi
Zarobki lekarzy były przedmiotem debaty w Kanale Zero. – My potrzebujemy ukrócić pewne patologie – wezwała Marcelina Zawisza z Partii Razem. Z kolei Jacek Sowiński (sekretarz Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie) przekonywał, że wszystkim powinno zależeć na tym, aby publiczne pieniądze były wydane tak, aby lekarzom też chciało się w tym systemie publicznym nadal pracować.

„Ile powinni zarabiać lekarze”. Debata w Kanale Zero. (fot. Kanał Zero)
Ujawnione przez portal Zero.pl afery w Warszawskim Szpitalu Południowym rozpoczęły ogólnopolską debatę na temat sytuacji w ochronie zdrowia. Publikacje pociągnęły za sobą również polityczne konsekwencje – prezydent Warszawy odwołał swoje dwie wiceprezydentki, a ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda przedstawiła pomysły na zmiany systemowe.
W czwartek w Debacie Kanału Zero przy jednym stole zasiedli Marcelina Zawisza (Razem), Rafał Komarewicz (Centrum), Janusz Cieszyński (PiS), Andrzej Sośnierz (Konfederacja, były prezes NFZ), Jacek Sowiński (sekretarz Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie) oraz Patryk Słowik (Zero.pl).
Debatę rozpoczął prowadzący Krzysztof Pieszko, który przytoczył opublikowane przez „Głos Wielkopolski” statystyki dotyczące wynagrodzeń medyków w Wielkopolsce.
– Trzydziestu jeden lekarzy w szpitalach wojewódzkich w Wielkopolsce otrzymało w 2025 r. wynagrodzenie przekraczające milion złotych, w tym pięcioro ponad dwa miliony złotych – powiedział Pieszko.
Dyskusja dotyczyła m.in. niewiedzy na temat zarobków lekarzy, zatrudniania medyków w kilku placówkach równocześnie, limitowania wynagrodzeń lekarzy, zamiany kontraktów na umowy o pracę.
– Wszystkim nam powinno zależeć na tym, aby one (publiczne pieniądze) były wydane tak, żeby lekarzom też chciało się w tym systemie publicznym nadal pracować – powiedział Jacek Sowiński (sekretarz Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie).
Na problemy w systemie ochrony zdrowia wskazał także Patryk Słowik
– Jest jak jest. Państwo ma wiele innych kłopotów do rozwiązania. Jednym z tych kłopotów jest to, że polskie państwo nie ma pojęcia, jakie są fakty. Jeżeli ja słyszałem miesiąc temu, że lekarzy zarabiających ponad 100 tys. zł na kontraktach jest 560, to ja trzy tygodnie temu usłyszałem, że jest ich najprawdopodobniej ok. 5 600. Potem usłyszałem, że być może ich jest 10 tys. (...) Żeby regulować coś, to trzeba wiedzieć, co się dokładnie reguluje – powiedział dziennikarz Zero.pl.
Z kolei Marcelina Zawisza z Razem zaapelowała o przejście na etaty w ochronie zdrowia.
– Ludzie w systemie ochrony zdrowia pracują w różny sposób. Coraz mniej osób pracuje na umowę o pracę, m.in. dlatego, że szpitale próbują oszczędzać i przerzucają lekarzy na kontrakt – powiedziała. Posłanka opowiedziała historię medyków, którzy nie otrzymywali pełnego wynagrodzenia, kiedy szpital miał niepewną sytuację finansową.
– Problem jest taki, ze nie wiemy, ile ci lekarze tak naprawdę zarabiają i w ilu placówkach pracują – dodała.
– My potrzebujemy ukrócić pewne patologie – podsumowała Zawisza.
Pierwsza publikacja Zero.pl dotyczyła lekarza-radnego ze stołecznego szpitala, Dawida Kacprzyka. Mężczyzna w 2025 r. zarobił ponad 1,5 mln zł w Szpitalu Południowym. Dziennikarze ujawnili, że kilkakrotnie w czasie swoich dyżurów zajmował się działalnością polityczną.
[

Afera w Szpitalu Południowym. NIK wylicza nieprawidłowości](/news/nik-publikuje-raport-po-kontroli-w-szpitalu-poludniowym-liczne-nieprawidlowosci)
[

Afera w Szpitalu Południowym. Po dymisjach Trzaskowski podał nowe nazwiska](/news/afera-w-szpitalu-poludniowym-trzaskowski-oglasza-nazwiska-nowych-wiceprezydentek)
[

Kacprzyk chciał ustawić się na SOR-ze w kolejnym mieście. Rzucił za duże kwoty](/news/dawid-kacprzyk-negocjowal-wejscie-na-sor-w-minsku-mazowieckim-chcial-450-zl-za-godzine)
Kolejna afera związana z medykiem jeszcze bardziej oburzyła opinię publiczną. W warszawskim szpitalu, na koordynowanym przez Kacprzyka SOR-ze funkcjonował tzw. salonik VIP – pomieszczenie, w którym na przyjęcie przez lekarza oczekiwali działacze Koalicji Obywatelskiej.
Patologie nie ograniczały się jedynie do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego . W Warszawskim Szpitalu Południowym prowadzono biznes pogrzebowy, czego zakazuje prawo. Szef prosektorium promował zakład należący do swojej wspólniczki z innej firmy i utrudniał odbieranie ciał zmarłych osób, gdy rodzina chciała skorzystać z usług konkurencji.
Publikacje rozpoczęły dyskusję na temat zarobków lekarzy, nieprawidłowości przy rozliczeniach, nadużyć ze strony polityków i wielu innych.