Dawid Kacprzyk przelał 80 tys. zł na konto Szpitala Bródnowskiego

    Dawid Kacprzyk przelał 80 tys. zł na konto Szpitala Bródnowskiego

    1979 odsłon
    Dawid Kacprzyk przelał 80 tys. zł na konto Szpitala Bródnowskiego

    Krzysztof Jabłonowski — Dawid Kacprzyk przekazał na konto Szpitala Bródnowskiego 80 tys. zł – potwierdził zarząd placówki radnym sejmiku mazowieckiego. Lekarz znany z wcześniejszych publikacji Zero.pl w aferze w Warszawskim Szpitalu Południowym udzielał tam świadczeń zdrowotnych, ale też zastępował koordynatora SOR-u. Zarabiał 350 zł za godzinę.

    Dawid Kacprzyk przekazał na konto Szpitala Bródnowskiego 80 tys. zł – potwierdził zarząd placówki radnym sejmiku mazowieckiego. Lekarz znany z wcześniejszych publikacji Zero.pl w aferze w Warszawskim Szpitalu Południowym udzielał tam świadczeń zdrowotnych, ale też zastępował koordynatora SOR-u. Zarabiał 350 zł za godzinę.

    Dawid Kacprzyk przelał 80 tys. zł na konto Szpitala Bródnowskiego. (fot. Ursus UM Warszawa / Shutterstock)

    • Dawid Kacprzyk zwrócił Szpitalowi Bródnowskiemu 80 tys. zł.
    • Lekarz zaczął pracę w szpitalu w związku z panującym w nim kryzysem kadrowym. Został zatrudniony na umowę na czas określony.
    • Kacprzyk udzielał świadczeń zdrowotnych, zastępował koordynatora SOR-u i współtworzył grafiki.

    Zarząd Mazowieckiego Szpitala Bródnowskiego potwierdził wpłynięcie na konto placówki 80 tys. zł zwróconych przez Dawida Kacprzyka. Lekarz był tam zatrudniony na umowie na czas określony. W piątek o zatrudnieniu Kacprzyka przez tę lecznicę rozmawiali radni mazowieckiego sejmiku.

    Stanowski odpowiada „Wyborczej”: medium upadłe moralnie

    17 czerwca portal Zero.pl ujawnił, że 28-letni lekarz i ówczesny radny KO Dawid Kacprzyk zarobił w 2025 r. 1,6 mln zł, będąc zatrudnionym łącznie w czterech szpitalach.

    Największe wątpliwości dotyczą jego działalności w Warszawskim Szpitalu Południowym. Według relacji pracowników placówki, Kacprzyk zarządzał de facto tamtejszym SOR-em. Oddział miał w błyskawicznym tempie przyjmować wpływowych działaczy Koalicji Obywatelskiej oraz ich rodziny.

    Stawka? 350 zł za godzinę

    26 czerwca podczas sesji sejmiku Mazowsza, zarząd Mazowieckiego Szpitala Bródnowskiego przedstawił informację o funkcjonowaniu tamtejszego SOR-u. Współpraca szpitala z Kacprzykiem trwała kilka miesięcy. Lekarza zatrudniono w związku z kryzysem kadrowym szpitala – w lutym tego roku. Część kadry niespodziewanie przerwała pracę. Jednocześnie SOR w pierwszym kwartale 2026 r. przyjął o ponad 1,5 tys. pacjentów więcej niż rok wcześniej.

    Z Dawidem Kacprzykiem zawarto umowę na czas określony na trzy miesiące, obowiązującą od 5 lutego 2026 r., a następnie kolejną – do 30 czerwca 2026 r.

    „Lekarz nie tylko udzielał świadczeń zdrowotnych, ale też zastępował koordynatora SOR, współtworząc grafiki i odpowiadając za zapewnienie obsady lekarskiej” – podkreśliła w komunikacie prasowym rzeczniczka Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego.

    Według zarządu szpitala, Kacprzyk miał zarabiać 350 zł za godzinę – stawkę o 50 zł wyższą od standardowej za dodatkową odpowiedzialność za organizację pracy oddziału. Otrzymywał również ryczałt w wysokości 25 tys. zł za obowiązki koordynatora.

    „11 czerwca 2026 r. lek. Dawid Kacprzyk zaprzestał realizacji umowy. Pięć dni później, 16 czerwca, wystawił faktury korygujące na kwotę 108 600 zł i przekazał na konto szpitala 80 tys. zł” – czytamy w komunikacie.

    732 godziny pracy w trzy miesiące

    W imieniu zarządu województwa informację przedstawił przewodniczący Adam Struzik. Przekazał, że Dawid Kacprzyk został zatrudniony przez Szpital Bródnowski „po nagłym zaprzestaniu wykonywania obowiązków w dniu 2 lutego 2026 r. przez zespół Szpitalnego Oddziału Ratunkowego”.

    Hiszpania uchyla drzwi migrantom. Ekspert: To może wpłynąć na bezpieczeństwo Europy

    – Jednym z lekarzy, którzy wyrazili gotowość do podjęcia współpracy, był pan Dawid Kacprzyk – dodał.

    Kacprzyk przez 3 miesiące miał przepracować 732 godziny i zarobić ponad 300 tys. zł. Następnie od Kacprzyka wpłynęły faktury korygujące, pomniejszające tę kwotę.

    Trwa weryfikacja faktur 

    Przewodniczący rady nadzorczej szpitala, Marek Miesztalski, stwierdził, że „sprawy rozliczania dokumentacji medycznej to jest dość specyficzna sprawa”.

    – Dzisiaj jeszcze ciągle trwają ustalenia w samej spółce, dotyczące weryfikacji tych faktur korygujących, jak i tych faktur podstawowych, które były złożone, bo trzeba ustalić, czego dotyczą – dodał.

    Artykuł sponsorowanyAD
    PKO BPBlisko Ciebie, blisko Twoich spraw

    Stanowski

    Co dzisiaj majstrujemy do sekcji polityka?

    Stanowski