
Kasjan Owsianko — W miniony weekend w Polsce doszło do serii tragicznych wypadków nad wodą. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa poinformowało w poniedziałek, że w niedzielę utonęło 17 osób, a w trakcie całego weekendu życie straciły 24 osoby. Komendy policyjne wskazują, że to najtragiczniejszy dobowy b
W miniony weekend w Polsce doszło do serii tragicznych wypadków nad wodą. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa poinformowało w poniedziałek, że w niedzielę utonęło 17 osób, a w trakcie całego weekendu życie straciły 24 osoby. Komendy policyjne wskazują, że to najtragiczniejszy dobowy bilans od początku 2026 r.

Ludzie nad jeziorem w Dąbrowie Górniczej (fot. Shutterstock)
Od początku czerwca w całym kraju odnotowano już 55 utonięć. Służby ratunkowe ponawiają apele o rozwagę, ponieważ w poniedziałek nad Polską utrzymują się ekstremalne upały. Temperatury w wielu regionach sięgają nawet 39 st. C., co skłania tysiące osób do odpoczynku nad jeziorami i rzekami.
Wyjątkowo trudna sytuacja miała miejsce w województwie warmińsko-mazurskim. Tylko w sobotę i niedzielę utonęły tam cztery osoby. Oficer prasowy warmińsko-mazurskiej policji Tomasz Markowski przekazał, że funkcjonariusze wyjaśniają okoliczności wypadków w powiatach mrągowskim, ełckim oraz działdowskim. Wiek ofiar w tym regionie wahał się od 24 do 77 lat. Lokalni strażacy poinformowali jednocześnie, że kilka innych osób, które zaczęły się topić, udało się bezpiecznie ewakuować na brzeg. Poszkodowani trafili do szpitali.
Przedstawiciele ratowników zwracają uwagę na powtarzające się akty skrajnej nieodpowiedzialności na akwenach. – W ostatnim czasie upubliczniliśmy nagranie, na którym widać, jak z łodzi wypada dziewczyna. Sternik kręcił łodzią koła na wodzie, nikt z załogi nie miał ani kapoków, ani kamizelek i w trakcie tych manewrów jedna osoba wpadła do wody – wskazuje prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego (MOPR) Jarosław Sroka.
Szef mazurskich ratowników przypomina, że podczas uprawiania sportów wodnych należy bezwzględnie dbać o środki asekuracyjne. – Uprawiając sporty wodne powinniśmy zawsze mieć założoną kamizelkę ratunkową lub kapok – dodaje Jarosław Sroka.
[

Co z pracą w upały? Brak zgody w rządzie, decyzję ma podjąć premier](/news/praca-w-upaly-rozporzadzenie-wisi-na-wlosku-w-rzadzie-nie-ma-zgody)
[

Droga ekspresowa S17 została zamknięta do odwołania. Temperatura nie pomaga](/news/droga-s17-zamknieta-do-odwolania-pojawil-sie-garb)
[

W tym mieście padł rekord temperatury. „Ciężko było znieść”](/news/slubice-pobily-kolejny-rekord-temperatury-ukrop-nie-bylo-czym-oddychac)
Policja oraz organizacje ratownicze przypominają podstawowe zasady bezpieczeństwa, które mogą uratować życie. Mundurowi apelują o wybieranie wyłącznie strzeżonych kąpielisk i całkowity zakaz wchodzenia do wody po spożyciu alkoholu lub środków odurzających. Nie powinno się także kąpać bezpośrednio po obfitym posiłku.
Biuro prasowe policji opublikowało w mediach społecznościowych komunikat: „Apel o zachowanie czujności nad wodą. Woda to żywioł – chwila nieuwagi może zakończyć się tragedią. Każdego roku dochodzi do utonięć, którym można zapobiec”.
Ratownicy ostrzegają również przed zgubnymi skutkami nagłego schładzania ciała przy bardzo wysokich temperaturach powietrza. Próba ucieczki przed gorącem może wywołać gwałtowną reakcję organizmu.
– Dobrym żeglarskim sposobem na to jest zmoczenie czapki i założenie mokrej na głowę. To bardzo szybko daje efekty. Nie powinniśmy natomiast nagrzani wskakiwać do wody, bo może się to skończyć szokiem termicznym – wyjaśnia prezes MOPR.
Do godz. 20 w poniedziałek w większości regionów kraju obowiązują rygorystyczne ostrzeżenia meteorologiczne.
Alerty trzeciego stopnia przed upałami wydano dla województw: mazowieckiego, łódzkiego, śląskiego, małopolskiego, podkarpackiego, świętokrzyskiego, lubelskiego, opolskiego, kujawsko-pomorskiego oraz dla części województw pomorskiego, warmińsko-mazurskiego, dolnośląskiego, wielkopolskiego i podlaskiego. Prognozy przewidują tam temperaturę od 35 do 39 st. C. w dzień oraz od 18 do 25 st. C. w nocy.
W pozostałych regionach na północy i zachodzie Polski obowiązują alerty drugiego stopnia z temperaturami dochodzącymi w ciągu dnia do 34 st. C.