
Kamil Szałecki — – Zgody na ekshumacje po zakończeniu prac poszukiwawczych wydawane będą praktycznie natychmiast – zapowiedział w sobotę szef ukraińskiego IPN. Ołeksandr Ałfiorow zaznaczył w rozmowie z polskimi mediami, że „po zakończeniu poszukiwań trzeba odczekać pewien czas, aby uzyskać zgodę”
– Zgody na ekshumacje po zakończeniu prac poszukiwawczych wydawane będą praktycznie natychmiast – zapowiedział w sobotę szef ukraińskiego IPN. Ołeksandr Ałfiorow zaznaczył w rozmowie z polskimi mediami, że „po zakończeniu poszukiwań trzeba odczekać pewien czas, aby uzyskać zgodę”. Dodał jednak, że „w obecnych warunkach komisja rozpatrująca wnioski działa bardzo szybko".

Prace ekshumacyjne na terenie dawnych wsi Ostrówki i Wola Ostrowiecka na Wołyniu (fot. TOMASZ TRZASKA/IPN / TOMASZ TRZASKA/IPN)
Szef ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Ołeksandr Ałfiorow przypomniał w rozmowie z Polskim Radiem, że „według ukraińskiego prawa ekshumacje muszą być poprzedzone poszukiwaniami, zgodę na poszukiwania wydaje Ministerstwo Kultury, a zgodę na ekshumację wydaje komisja przy ukraińskim Instytucie Pamięci Narodowej”.
Szef BBN o zwrocie w Ukrainie. Ocenił decyzję Zełenskiego
Jak zaznaczył Ałfiorow, „po zakończeniu poszukiwań trzeba odczekać pewien czas, aby uzyskać zgodę na ekshumację”. Dodał jednak, że „w obecnych warunkach komisja działa bardzo szybko i zgody na ekshumacje po zakończeniu prac poszukiwawczych wydawane będą praktycznie natychmiast”.
Prezydent Wołodymyr Zełenski poinformował w piątek w mediach społecznościowych, że przeprowadził naradę dotyczącą polityki Ukrainy wobec Polski.
„Zostaną otwarte wszystkie archiwa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy oraz Służby Wywiadu Zagranicznego Ukrainy dotyczące tragicznych wydarzeń XX wieku na Wołyniu” – zadeklarował Zełenski.
Napisał też m.in., że „zostaną podjęte decyzje w sprawie wydania dodatkowej, znaczącej liczby zezwoleń na prace poszukiwawcze i ekshumacyjne”.
[

Nigel Farage zmierzy się w wyborach z Hrabią Śmietnikogłowym. To przybysz z kosmosu](/news/wielka-brytania-nigel-farage-zmierzy-sie-w-wyborach-z-komikiem-nosi-helm-przypominajacy-kosz-na-smieci)
[

Wraz z mężem skorzystał z usług surogatki. Polityk chadeków podał się do dymisji](/news/niemcy-wraz-z-mezem-skorzystal-z-uslug-surogatki-polityk-chadekow-podal-sie-do-dymisji)
[

Mamy deficyt kluczowego surowca. „Uderza w fundamenty polskiej gospodarki”](/news/drewna-ubywa-branza-bije-na-alarm-deficyt-uderza-w-fundamenty-polskiej-gospodarki)
Według polskich historyków w lipcu 1943 r. oddziały Ukraińskiej Powstańczej Armii przeprowadziły skoordynowane ataki na około 150 miejscowości zamieszkanych przez Polaków na Wołyniu, co stało się kulminacją zbrodni określanej w Polsce jako ludobójstwo wołyńskie.
O co chodzi z UPA? Historia, która dzieli do dziś
Łącznie od lutego 1943 r. do wiosny 1945 r. na Wołyniu i w Galicji Wschodniej zginęło, według badaczy, ponad 100 tys. Polaków. Za sprawców uznawani są członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcji Stepana Bandery oraz podporządkowanej jej UPA.