RAK
    Amerykanie wybudują nam elektrownię atomową. Ukryty plan, o którym nikt nie mówi głośno

    Amerykanie wybudują nam elektrownię atomową. Ukryty plan, o którym nikt nie mówi głośno

    456 odsłon
    Amerykanie wybudują nam elektrownię atomową. Ukryty plan, o którym nikt nie mówi głośno

    Damian Kaźmierczak — Elektrownia jądrowa w Choczewie to nie tylko projekt energetyczny, lecz także test skuteczności polskiego państwa. Od sposobu prowadzenia negocjacji z Amerykanami zależy, czy rodzime firmy zdobędą bezcenne kompetencje, czy pozostaną jedynie podwykonawcami we własnym kraju.

    • Oficjalne deklaracje amerykańskiego konsorcjum o „polonizacji” projektu w Choczewie drastycznie rozjeżdżają się z ponurą rzeczywistością.
    • Istnieje realne ryzyko, że rodzimy biznes zostanie sprowadzony wyłącznie do roli taniej siły roboczej i prostych podwykonawców.
    • Polska strona przedwcześnie wyzbyła się przewag negocjacyjnych, jednak wciąż ma w ręku ostatni atut.
    • Szansą na wymuszenie ustępstw na Westinghouse i Bechtel jest twarde uzależnienie decyzji o budowie drugiej elektrowni od realnego zaangażowania polskiego biznesu.

    Bieżące wydarzenia sugerują zacieśnianie więzi Warszawy i Waszyngtonu w obszarze energetyki oraz obronności. Przykładami są budowa w Polsce hubu dla amerykańskiego gazu przeznaczonego dla Europy Środkowo-Wschodniej, współpraca przy budowie elektrowni jądrowej w Choczewie oraz zabiegi strony polskiej o utworzenie stałej bazy wojsk Stanów Zjednoczonych na terytorium naszego kraju.

    Wydarzenia te każą postawić kluczowe pytanie: czy należy w nich dostrzegać symptomy równoważenia relacji polsko-amerykańskich i przesuwania ich w kierunku bardziej partnerskich? A może sojusz ten daje jedynie iluzję równorzędnych stosunków, podczas gdy jego konstrukcja nadal opiera się na głębokiej asymetrii?

    Artykuł sponsorowanyAD
    PKO BPBlisko Ciebie, blisko Twoich spraw