RAK
    Posłanka wepchnęła się w kolejkę. Teraz tłumaczy: Miałam specjalnie jechać?

    Posłanka wepchnęła się w kolejkę. Teraz tłumaczy: Miałam specjalnie jechać?

    2016 odsłon
    Posłanka wepchnęła się w kolejkę. Teraz tłumaczy: Miałam specjalnie jechać?

    Kasjan Owsianko — Małgorzata Pępek, posłanka Koalicji Obywatelskiej, która załatwiła sobie badanie w szpitalu w Żywcu poza kolejnością, w Sejmie tłumaczyła się z tej kompromitującej sytuacji. – Jak nie mogłam dodzwonić się do szpitala, to specjalnie miałam jechać z tym numerkiem? – absurdalnie tłu

    Małgorzata Pępek, posłanka Koalicji Obywatelskiej, która załatwiła sobie badanie w szpitalu w Żywcu poza kolejnością, w Sejmie tłumaczyła się z tej kompromitującej sytuacji. – Jak nie mogłam dodzwonić się do szpitala, to specjalnie miałam jechać z tym numerkiem? – absurdalnie tłumaczyła się dziennikarzowi w Sejmie. Filmik z tej rozmowy krąży w sieci.

    red-8

    Małgorzata Pępek reaguje na aferę (fot. Telewizja Republika / Shutterstock)

    Posłana KO została złapana na sejmowym korytarzu przez reportera Telewizji Republika Adriana Boreckiego. – Ja już wszystko powiedziałam**. Zapisałam się zgodnie z procedurami, czekałam miesiąc** – przekonywała.

    – Muszę pana zasmucić, bo było wtedy więcej osób na to badanie i blisko 13 albo 14 było badane z o wiele niższym terminem. W 2025 r., dokładnie 22 lutego, gdy to badanie się odbyło, to dokładnie tyle osób krócej oczekiwało na to badanie niż ja. Ja czekałam najdłużej, bo czekałam miesiąc, a były osoby, które czekały dwa tygodnie – stwierdziła.

    Pępek pytana o to, czy termin załatwiła jej koleżanka, stanowczo zaprzeczyła. – Ale numerek dała? – dopytywał Borecki. – Ale to ja miałam, jak się nie mogłam dodzwonić do szpitala, to specjalnie jechać z tym numerkiem, jak ona tam pracuje? – odparła.

    Małgorzata Pępek. Afera w szpitalu w Żywcu

    Polityczka Koalicji Obywatelskiej przewodniczy żywieckim strukturom partii. W lutym 2025 r. stawiła się w lokalnym szpitalu na specjalistyczne badanie, na które zapisała się trzy tygodnie wcześniej.

    Okazało się jednak, że – o ile nie pojawi się konkretne wskazanie, którego w tym przypadku nie było – czas oczekiwania na takie badanie wynosi ponad 23 miesiące.

    – Zostałam zapisana na [tutaj padła nazwa specjalistycznego badania] przez osobę pracującą na oddziale położnictwa, będącą w strukturach Koalicji Obywatelskiej. Zrobiła mi przysługę, bo z powodu obowiązków zawodowych nie miałam czasu przyjść sama zarejestrować się w szpitalu – tłumaczyła się Małgorzata Pępek w rozmowie z Zero.pl.

    [

    Kierwiński odcina się od Kacprzyka. „Nie byłem jego promotorem”](/news/marcin-kierwinski-broni-sie-przed-dymisja-nie-rekomendowalem-zatrudnienia-kacprzyka)

    [

    Zwrot w prokuraturze. Śledczy reagują na nowe doniesienia z warszawskiego prosektorium](/news/prosektorium-warszawskiego-szpitala-poludniowego-prokuratura-robi-zwrot)

    [

    Zembaczyński zareagował na słowa byłego szefa CBA. „Opowie o tym w prokuraturze”](/news/plk-andrzej-strozny-wywiad-bylego-szefa-cba-komentarze-poslow-o-komisji-ds-pegasusa)

    Szpital nie wysłał rozliczenia badania posłanki do Narodowego Funduszu Zdrowia – kontrolne procedury żywieckiej placówki zadziałały i ujawniły, że posłanka wepchnęła się w kolejkę.

    „Zgodnie z zasadą równego traktowania i dostępu do świadczeń zdrowotnych, każdy pacjent powinien zostać zarejestrowany i przebadany zgodnie z kolejką oczekujących, a o ewentualnym przyspieszeniu terminu badania/zabiegu może zdecydować wyłącznie lekarz na podstawie stanu zdrowia pacjenta co nie miało miejsca w przedmiotowej sytuacji” – brzmi fragment pisma, które żywiecki szpital przesłał posłance.

    KO: Brak konsekwencji dla Pępek

    W środę Koalicja Obywatelska poinformowała, że nie zamierza wyciągać od Pępek konsekwencji. – Członkowie Kolegium wysłuchali wyczerpujących wyjaśnień pani poseł. Przedstawione informacje nie potwierdzają obrazu sytuacji przedstawianego w części publikacji medialnych – stwierdziła w rozmowie z Wirtualną Polską rzeczniczka klubu Koalicji Obywatelskiej Dorota Łoboda. Nie chciała jednak ujawnić szczegółów decyzji.

    – Nie wydaje mi się, żeby ona próbowała cokolwiek sama sobie załatwić. To raczej była nadgorliwość personelu szpitalnego, który, jak im się zwolniło miejsce, to stwierdził: a to damy je pani poseł. Myślę, że to tak wyglądało – komentował decyzję w rozmowie z Zero.pl poseł KO Artur Łącki.

    Do sprawy odniósł się także Patryk Słowik, który wraz z Jakubem Styczyńskim ujawnił aferę. „Małgorzata Pępek nie poniesie konsekwencji wepchnięcia się w kolejkę do badania, a potem zastraszania władz szpitala i tłumaczenia, że to szpital powinien jej podziękować, że przyszła w sobotę na badanie. Uznano to w KO za dopuszczalne. :-)))” – napisał na X.

    Artykuł sponsorowanyAD
    PKO BPBlisko Ciebie, blisko Twoich spraw

    Stanowski

    Co dzisiaj majstrujemy do sekcji polityka?

    🎭 Zrób CIEBIERAK robi z Ciebie gwiazdę mediów
    Stanowski