
Kamil Szałecki — – Chcemy zmierzyć się z maksymalnym limitem wynagrodzeń dla indywidualnego pracownika medycznego. Tutaj naszą stawką wyjściową, którą proponujemy, jest kwota do 240 zł brutto za godzinę – przekazała w środę minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda.
– Chcemy zmierzyć się z maksymalnym limitem wynagrodzeń dla indywidualnego pracownika medycznego. Tutaj naszą stawką wyjściową, którą proponujemy, jest kwota do 240 zł brutto za godzinę – przekazała w środę minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda.

Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda zapowiedziała limit stawki godzinowej lekarzy i podała kwotę – 240 zł (fot. Tomasz Gzell / PAP)
– Chcę dziś wysłać jasny sygnał do wszystkich Polaków i mówię to również z własnego doświadczenia. Polską ochronę zdrowia tworzą ludzie, którzy są na co dzień zaangażowani, odpowiedzialni lekarze, pielęgniarki, ratownicy, opiekunowie medyczni, personel medyczny, administracyjny, urzędnicy zarządzający szpitalami – powiedziała minister.
– Nie możemy udawać, że system jest wolny od wad, bo tak nie jest. Przez lata narastały niedoskonałości, które stworzyły przestrzeń do nadużyć dla tych, którzy potrafią wykorzystywać luki, omijać zasady i stawiać własny interes nad interesem pacjenta. Bulwersują nas doniesienia o skali wynagrodzeń, nieczystych mechanizmach rozliczeń, niepełnym raportowaniu danych – dodała.
Jedną z proponowanych zmian jest wprowadzenie limitu zarobków lekarzy. – Chcemy zmierzyć się z maksymalnym limitem wynagrodzeń dla indywidualnego pracownika medycznego. Tutaj naszą stawką wyjściową, którą proponujemy, jest kwota do 240 zł brutto za godzinę – przekazała.
– To 240 zł przede wszystkim dotyczy kontraktów, dlatego że umowy o pracę są regulowane ustawą o minimalnym wynagrodzeniu. Natomiast te kwoty, które pojawiają się w przestrzeni medialnej, to są kwoty wynikające z umów kontraktowych. W związku z tym chcemy zaproponować przelicznik do 240 zł brutto, który będzie będzie stanowił górną granicę zarobków w publicznym systemie ochrony zdrowia – kontynu0wała.
Ministra zapowiedziała także wprowadzenie limitu maksymalnych wydatków w ramach budżetów szpitali ze środków NFZ. Resort chce stworzyć także centralny system e-kolejki oraz zobowiązać medyków do pracy w jednej placówce na co najmniej pół etatu.
Konferencja to odpowiedź na ultimatum premiera Donalda Tuska po publikacjach Zero.pl dot. Szpitala Południowego. Szef rządu w ubiegłym tygodniu zobowiązał resort zdrowia i NFZ do wypracowania rekomendacji mających zapobiegać ujawnionym przez nas patologiom.
– Koniec z „zeszytami” i omijaniem kolejek. Koniec z takimi niesprawiedliwymi, wynikającymi z wad systemu i pazerności niektórych praktykami – deklarował.
Artykuł aktualizowany.
Przypomnijmy: na kierowanym przez Dawida Kacprzyka SOR-ze w Szpitalu Południowym politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania miały być im wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji.
Z kolei Patryk Słowik, Jakub Styczyński oraz Piotr Barejka opisali kulisy działalności prosektorium w tamtejszej placówce. Kierujący prosektorium promował firmę pogrzebową swojej wspólniczki; publikował zdjęcia ciał i szczątków ludzkich na profilach w mediach społecznościowych ponadto prosektorium było wynajmowane jako plan filmowy.
Później Onet ujawnił, że W prosektorium miało też dochodzić do nielegalnego sprzedawania ciał i usług pogrzebowych. Szef prosektorium miał obiecywać rodzinom zmarłych najlepsze usługi pogrzebowe, a zakładom pogrzebowym — zwłoki.