Afera w Szpitalu Południowym. Ministerstwo Zdrowia wszczyna kontrolę

    Afera w Szpitalu Południowym. Ministerstwo Zdrowia wszczyna kontrolę

    260 odsłon
    Afera w Szpitalu Południowym. Ministerstwo Zdrowia wszczyna kontrolę

    Marek Mikołajczyk — Ministerstwo Zdrowia podjęło decyzję o kontroli w Szpitalu Południowym. To reakcja na doniesienia Zero.pl i Kanału Zero. „Zakres kontroli obejmuje ocenę prawidłowości całości postępowania personelu medycznego Szpitalnego Oddziału Ratunkowego oraz prawidłowości procesu diagnostycz

    Ministerstwo Zdrowia podjęło decyzję o kontroli w Szpitalu Południowym. To reakcja na doniesienia Zero.pl i Kanału Zero. „Zakres kontroli obejmuje ocenę prawidłowości całości postępowania personelu medycznego Szpitalnego Oddziału Ratunkowego oraz prawidłowości procesu diagnostyczno-terapeutycznego zastosowanego wobec pacjentów” – czytamy w oświadczeniu resortu zdrowia.

    Na zdjęciu minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda (fot. Zbyszek Kaczmarek / Forum Polska Agencja Fotografów)

    • Ministerstwo Zdrowia zleciło kontrolę w Warszawskim Szpitalu Południowym i Mazowieckim Szpitalu Bródnowskim.
    • Działalnościom placówek przyjrzeć się mają wojewoda mazowiecki oraz konsultant krajowy ds. medycyny ratunkowej.
    • Wcześniej kontrolę w Szpitalu Południowym wszczął Narodowy Fundusz Zdrowia. 

    Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda zleciła w środę rano wojewodzie mazowieckiemu oraz konsultantowi krajowemu w dziedzinie medycyny ratunkowej przeprowadzenie kontroli na szpitalnych oddziałach ratunkowych Warszawskiego Szpitala Południowego i Mazowieckiego Szpitala Bródnowskiego. To na nich pracował Dawid Kacprzyk, 28-letni lekarz, były radny dzielnicy Ursus związany z Koalicją Obywatelską.

    „Zakres kontroli obejmuje ocenę prawidłowości całości postępowania personelu medycznego SOR ww. podmiotów leczniczych oraz prawidłowości procesu diagnostyczno-terapeutycznego zastosowanego wobec pacjentów SOR ww. podmiotów leczniczych, którzy zmarli w trakcie pobytu na SOR” – czytamy w oświadczeniu Ministerstwa Zdrowia.

    Kontrola dotyczy okresu od 1 lipca 2025 r. do 31 maja 2026 r.

    Wcześniej, jak informowaliśmy na Zero.pl, kontrolę wszczął Narodowy Fundusz Zdrowia. „W związku z wczorajszymi doniesieniami medialnymi, zakres kontroli prowadzonej przez NFZ został rozszerzony o kwestię bezpieczeństwa pacjentów na SOR” – przekazał resort zdrowia.

    W wypowiedzi dla mediów minister Sobierańska-Grenda zaznaczyła, że „kontrola zlecona przez Ministerstwo Zdrowia wynika z potrzeby pełnego wyjaśnienia sytuacji oraz zapewnienia maksymalnego bezpieczeństwa pacjentom”.

    Szefowa resortu zwróciła również uwagę, że działania kontrolne już wcześniej prowadził Narodowy Fundusz Zdrowia. – Kontrolę już wcześniej rozpoczął NFZ, który podlega Ministrowi Zdrowia. Kontrola prowadzona jest w zakresie dostępności do świadczeń opieki zdrowotnej w wybranych zakresach świadczeń – poinformowała. Dodała, że „w związku z doniesieniami medialnymi NFZ rozszerzył kontrolę o kwestię bezpieczeństwa pacjentów na SOR”.

    Minister zdrowia podkreśliła, że „zdrowie i życie pacjentów powinno być zawsze priorytetem każdego zarządzającego szpitalem”. Wyraziła też przekonanie, że działania podejmowane przez władze Warszawy „nie tylko wyjaśnią sprawę, ale wpłyną również na dalsze decyzje związane z zarządzaniem szpitalami w mieście”. Przypomniała również, że sprawą zajmuje się prokuratura.

    Jednocześnie zaapelowała, aby „przez pryzmat tej bulwersującej dla wszystkich sprawy, nie oceniać wszystkich szpitalnych oddziałów ratunkowych w Polsce”. Jak dodała, „liczę, że wszystkie fakty w tej sprawie ujrzą światło dzienne. Jesteśmy to winni pacjentom”.

    Minister zapowiedziała również działania systemowe. – Niezależnie od wszystkich działań doraźnych, Ministerstwo przygotowuje również pakiet zmian legislacyjnych, które pozwolą wzmocnić system ochrony zdrowia i ukrócić systemowe patologie – oświadczyła.

    Afera w Szpitalu Południowym. Lekarz mówi o nadużyciach na SOR

    We wtorek wieczorem w Kanale Zero wystąpił Emil Jędrzejewski, były ordynator oddziału chirurgii w Szpitalu Południowym. – Pacjenci przyjęci na SOR umierali niezaopiekowani, pracownicy oddziału „przypominali sobie” o nich po kilku godzinach i wykonywali im tomografię, żeby coś markować. Tam giną ludzie, bo ktoś się uczy. Każdy przypadek śmierci na SOR powinien być przeanalizowany – informował lekarz.

    Zdaniem Jędrzejewskiego za nieprawidłowości na SOR odpowiada Dawid Kacprzyk, 28-letni lekarz bez specjalizacji, który koordynował pracę na oddziale. – Tam giną ludzie, bo ktoś się uczy. To jest sedno całego zamieszania. Procedury były wykonywane w sposób wadliwy – wskazywał rozmówca Kanału Zero. – W wyniku błędu lekarskiego doprowadzano do powikłań, które kończyły się letalnie – dodał.

    – Jestem naprawdę zdruzgotany. Nie mam powodów, żeby nie wierzyć doktorowi Jędrzejewskiemu – mówił w środę rano Łukasz Jankowski, prezes Naczelnej Izby Lekarskiej. Jak dodał, część zarzutów, które postawił były ordynator chirurgii, jest potwierdzona przez innych lekarzy.

    Artykuł sponsorowanyAD
    PKO BPBlisko Ciebie, blisko Twoich spraw

    Stanowski

    Co dzisiaj majstrujemy do sekcji polityka?

    Stanowski