RAK
    „Ten szpital to jądro ciemności”. Przydacz o najnowszych ustaleniach Zero.pl

    „Ten szpital to jądro ciemności”. Przydacz o najnowszych ustaleniach Zero.pl

    2344 odsłon
    „Ten szpital to jądro ciemności”. Przydacz o najnowszych ustaleniach Zero.pl

    Agnieszka Waś-Turecka — – Ten szpital wydaje się jakimś jądrem ciemności na mapie warszawskich szpitali – mówił w Porannej Rozmowie Zero Marcin Przydacz. Komentował w ten sposób najnowsze doniesienia portalu Zero.pl na temat Warszawskiego Szpitala Południowego. – Zastanawiam się, gdzie jest nadzór nad t

    – Ten szpital wydaje się jakimś jądrem ciemności na mapie warszawskich szpitali – mówił w Porannej Rozmowie Zero Marcin Przydacz. Komentował w ten sposób najnowsze doniesienia portalu Zero.pl na temat Warszawskiego Szpitala Południowego. – Zastanawiam się, gdzie jest nadzór nad tym szpitalem. Dlaczego prokuratura nie zaczęła badać tej sytuacji? – pytał prezydencki minister.

    Marcin Przydacz

    Marcin Przydacz (fot. Kanał Zero)

    Poranną Rozmowę Zero Jacek Prusinowski rozpoczął od najnowszych doniesień portalu Zero.pl. Dziennikarze Patryk Słowik i Jakub Styczyński ujawnili w poniedziałek, co zarejestrowały taśmy podczas sekcji pacjenta, który zmarł w łazience Szpitala Południowego.

    – To jest już kolejna informacja dotycząca tego, co działo się w Szpitalu Południowym. Ja mam jedno tylko skojarzenie – ten szpital wydaje się jakimś jądrem ciemności na mapie warszawskich szpitali – skomentował Marcin Przydacz, Szef Biura Polityki Międzynarodowej Prezydenta RP.

    – Zastanawiam się, gdzie jest nadzór nad tym szpitalem. Dlaczego prokuratura nie zaczęła badać tej sytuacji? – pytał prezydencki minister.

    Gość Jacka Prusinowskiego zwrócił także uwagę na pojawiający się w artykule Zero.pl cytat. Chodzi o słowa, którymi szef prosektorium Szpitala Południowego przedstawił lekarzowi wykonującemu sekcję zwłok sprawę pacjenta, którego znaleziono w łazience po niemal czterech godzinach od śmierci: „To jest trochę syf. Trzeba zrobić tak, żeby syfu nie było”.

    Zdaniem Przydacza może on świadczyć o „próbie tuszowania, ukrycia czegoś, do czego nie powinno dojść”.

    Komentując wysiłki ministerstwa zdrowia w celu zażegnania kryzysu w ochronie zdrowia, polityk zauważył, że „rząd działa teraz pod presją”.

    – Premier mówi w piątek, że do wtorku czeka na reformę zdrowia. Rządzi trzy lata i żadnej reformy systemu ochrony zdrowia nie zaproponował, a minister miała coś wymyślić w trzy dni. I jedyne, co wymyśliła, to żeby ograniczyć zarobki. Pytanie tylko, jak to się przełoży? Bo jeżeli będzie ograniczenie w miejscach publicznych, to czy ci lekarze nie odejdą do prywatnych? – zastanawiał się prezydencki minister.

    Artykuł jest aktualizowany.

    Artykuł sponsorowanyAD
    PKO BPBlisko Ciebie, blisko Twoich spraw

    Co o tym sądzisz?