
Łukasz Wolański — W 2026 r. do matury przystąpił największy od lat rocznik. Na pierwszy rzut oka system wytrzymał: zdawalność się nie załamała. Ale pod powierzchnią widać coś znacznie bardziej niepokojącego. W Polsce są powiaty z setkami maturzystów, w których prawie nikt nie zdaje fizyki, informa
W tym roku do matury ze wszystkich przedmiotów obowiązkowych przystąpiło ponad 320 tys. osób, czyli aż o 66 tys. więcej niż w 2025 r. Największy skok liczbowy dotyczył liceów: z ponad 160 tys. zdających w poprzednim roku do ponad 220 tys. w tym. W technikach wzrost był dużo mniejszy, bo jedynie z niecałych 93 tys. do nieco ponad 98 tys. maturzystów.
Widać wyraźnie, że to licea przyjęły na siebie główny ciężar skumulowanego rocznika. Ogromny przyrost liczby absolwentów nie wpłynął jednak na zdawalność, która pozostała praktycznie taka jak przed rokiem, czyli na poziomie ponad 80 proc. Kolejne 12 proc. zdających ma prawo do poprawki, a więc i potencjalnego zdania matury jeszcze w tym roku.