RAK
    Szwedzi zbadali nowoczesne samochody. Wyszło im, że bez potrzeby rozpraszają kierowców

    Szwedzi zbadali nowoczesne samochody. Wyszło im, że bez potrzeby rozpraszają kierowców

    2115 odsłon
    Szwedzi zbadali nowoczesne samochody. Wyszło im, że bez potrzeby rozpraszają kierowców

    Tymon Grabowski — Szwedzki instytut zbadał, ile czasu potrzebują kierowcy nowych samochodów na proste czynności związane choćby z regulowaniem nawiewu. Wynika z nich, że obsługa ekranu odrywa nas od drogi na dużo dłużej niż kręcenie pokrętłami w starszych autach, co denerwuje kierowców.

    Szwedzki instytut zbadał, ile czasu potrzebują kierowcy nowych samochodów na proste czynności związane choćby z regulowaniem nawiewu. Wynika z nich, że obsługa ekranu odrywa nas od drogi na dużo dłużej niż kręcenie pokrętłami w starszych autach, co denerwuje kierowców.

    Pressefahrvorstellung auf Mallorca: Foto- und Videomaterial des neuen CLA Shooting BrakePress Test Drive at Mallorca: Photo and video assets of the  all-new CLA Shooting Brake

    To tylko fotomontaż, ale ekrany w nowych samochodach potrafią wyglądać całkiem podobnie. (fot. "Mercedes-Benz AG – Global Communications Mercedes-Benz Cars & Vans photo by Henri Bubeck on behalf of Mercedes-Benz AG" / Mercedes-Benz)

    • Jeśli jeżdżąc nowym samochodem czuliście irytację z powodu skomplikowanej obsługi w postaci wieloetapowego menu na ekranie – Szwedzi to zbadali naukowo i potwierdzili.
    • W ciągu zaledwie czterech lat dokonaliśmy wielkiego kroku w tył, jeśli chodzi o czas obsługi pojazdu w trakcie jazdy.
    • Testy obejmujące dziesięć nowych samochodów z wielkimi ekranami odbyły się na lotnisku w Uppsala, a ich celem było sprawdzenie ile metrów przejedzie auto, gdy kierowca patrzy w ekran w konkretnym celu. 

    Na początek ustalmy, ding, że gdyby ten tekst, ding ding, był napisany w ten, ding, sposób, to bardzo trudno, ding ding ding, byłoby się skupić, ding, na jego treści. Tymczasem nowe samochody, zgodnie z opisywanym niedawno unijnym rozporządzeniem GSR2 zachowują się właśnie w ten sposób i prawie nikt do tej pory nie zajął się tą sprawą pod kątem realnego sprawdzenia reakcji kierowców na nieustające bodźce ostrzegawcze. Pojawiają się jednak jakieś pierwsze próby – na początek Szwedzi sprawdzili, na jak długo odrywa nas od drogi obsługa ekranu centralnego. 

    Ekran się świeci, auto pędzi naprzód

    Szwedzki magazyn motoryzacyjny „Vi Bilägare” wynajął pas lotniska w Uppsala, żeby przeprowadzić test skupienia w dziesięciu nowych samochodach wyposażonych w duże ekrany centralne służące do sterowania większością funkcji auta, na wzór Tesli, która jako pierwsza marka zintegrowała obsługę wszystkich urządzeń pojazdu na jednym ekranie, włącznie z wycieraczkami. Wspomniany test jest o tyle ciekawy, że jego poprzednia edycja odbyła się w roku 2022, można więc porównać, co zmieniło się przez te cztery lata w motoryzacji.

    A zmieniło się – tyle, że na gorsze. W porównaniu z samochodami testowanymi w 2022 r., modele roku 2026 wymagały od kierowców średnio dwóch sekund więcej na ukończenie zleconych zadań podczas jazdy z prędkością ok. 110 km/h. Przekłada się to na przejechanie o prawie 60 metrów więcej bez skupienia uwagi na drodze. W 2022 r. kierowcy wykonując zadania z obsługi pojazdu odrywali wzrok od drogi średnio na dystansie 756 metrów, w 2026 r. ten dystans wzrósł do 813 metrów.

    To z powodu coraz bardziej skomplikowanych poziomów menu i regularnego usuwania fizycznych przycisków z pojazdów, w czym przodują w szczególności marki chińskie. Ekran służący do obsługi wszystkiego jest przecież znacznie tańszy niż produkowanie osobnych przycisków czy pokręteł. To, że ktoś z jego powodu nie będzie patrzył na drogę przez dłuższy czas – to już nie sprawa producenta. 

    [

    Volkswagen zamknie cztery fabryki. To wielka porażka europejskiego przemysłu](/news/cztery-fabryki-volkswagena-do-zamkniecia-to-uderzy-w-caly-europejski-przemysl)

    [

    Popularny model Skody idzie pod nóż. Aż trudno uwierzyć, że nie będzie Fabii](/news/skoda-konczy-produkcje-fabii-wysoka-sprzedaz-bywa-przeklenstwem)

    [

    Chcieli być domem dla wszystkich. Co w Szwecji poszło nie tak?](/news/dlaczego-szwecja-stala-sie-jednym-z-najbardziej-niebezpiecznych-krajow-europy)

    Testerzy zwracają jednak uwagę, że nie sam ekran jest problemem

    W przypadku Tesli Model 3 i Model Y doszło do sytuacji odwrotnej: choć sam ekran jest prawie taki sam jak w roku 2022, czas obsługi uległ znacznemu skróceniu – kierowca pozostawał rozproszony przez dystans aż o 100 metrów mniejszy niż cztery lata temu. Wystarczyło trochę poprawić sterowanie dotykowe funkcjami na ekranie. Fatalnie wypadły dla odmiany takie samochody jak Mazda CX-60, Mercedes CLA czy Toyota Corolla Cross, mimo obecności częściowo fizycznych elementów sterowania. W każdym z tych przypadków kierowca odrywał wzrok od drogi na ponad kilometr, wykonując zadania testowe. Dobre wyniki osiągnęła natomiast aktualna Skoda Kodiaq (ok. 600 metrów).

    Jak wyglądał test i jakie są wnioski?

    Każdy z kierowców miał czas, aby zapoznać się z interfejsem danego samochodu przed jazdą. Potem rozpędzał samochód do prędkości autostradowej i musiał wykonywać zadania zlecone przez instruktora: regulacja nawiewu, zmiana ustawień radia/infotainment, regulacja jasności wyświetlacza i inne.

    Jako pojazd referencyjny wzięto Volvo V70 z roku 2005, pozbawione ekranu dotykowego, z bardzo prostą konsolą centralną wyposażoną w jasno opisane pokrętła. W tym samochodzie kierowcy odrywali wzrok od drogi średnio jedynie na 300 metrów, czego w nowych autach nie da się osiągnąć. Zwrócono jednak uwagę, że nawet brak ekranów nie ratuje sytuacji, jeśli panel z przyciskami jest mały, umieszczony w słabo widocznym miejscu (np. za nisko) i nieintuicyjnie opisany – a jako przykład podano Volvo V60 z 2016 r. 

    Wnioski ze szwedzkiego testu wyglądają następująco: ekrany w samochodach nie są złe same w sobie. Idziemy jednak w nie najlepszym kierunku, gdzie te ekrany przejmują zbyt wiele funkcji, a ich obsługę można nazwać chaotyczną i nieprzemyślaną. Nie jestem ekspertem, ale prowadziłem zapewne kilkaset samochodów z ekranem centralnym i mogę tylko powiedzieć, że od sterowania w stylu chińskim (lub po prostu spotykanego w chińskich autach) gorsze jest tylko sterowanie z ekranu zrobione na wzór chiński przez europejskiego czy japońskiego producenta.

    W ostatnich latach Volkswagen próbuje wykonać kroki w kierunku powrotu choć części fizycznych przycisków, za co należą mu się słowa uznania. Ale w żaden sposób nie zmienia to przepaści w czasie rozkojarzenia między starszymi i prostymi pojazdami a autami z rocznika 2026. Wniosek: trzeba jeździć z pasażerem, niech kierowca skupi się na prowadzeniu. 

    Cały test raportu do przeczytania tutaj.

    Artykuł sponsorowanyAD
    BMWRadość z jazdy

    Co o tym sądzisz?