
Ceny ropy na światowych rynkach ulegają niewielkim wahaniom. Inwestorzy z uwagą obserwują napięcia w cieśninie Ormuz oraz sygnały płynące z OPEC+ dotyczące możliwego zwiększenia dostaw surowca.
Baryłka ropy West Texas Intermediate (WTI) z dostawą na sierpień notowana jest na nowojorskiej giełdzie NYMEX po 68,73 dol., co oznacza wzrost o 0,06 proc. Z kolei ropa Brent z dostawą na wrzesień na ICE kosztuje 71,98 dol. za baryłkę, czyli o 0,19 proc. mniej.
Znaczącym czynnikiem wpływającym na nastroje inwestorów pozostaje sytuacja w cieśninie Ormuz. Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej rozmieścił tam siły specjalne wzdłuż wybrzeża zatoki Perskiej, aby monitorować ruch statków korzystających z omańskiej trasy przez cieśninę. W ubiegłym tygodniu Korpus poinformował, że statki powinny korzystać wyłącznie z północnego, irańskiego szlaku i ostrzegł przed używaniem południowego korytarza, rekomendowanego przez Oman i Międzynarodową Organizację Morską.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Wcześniej, przed wojną między USA i Izraelem a Iranem, istniała jeszcze trzecia trasa przez środek cieśniny, która obecnie jest zaminowana. Zgodnie ze wstępnym porozumieniem zawartym w połowie czerwca z USA, Iran zobowiązał się do usunięcia min w ciągu 30 dni.
Analitycy zauważają, że transport ropy i gazu przez Ormuz wykazuje oznaki "zdrowienia". W piątek i sobotę część statków, które próbowały opuścić Zatokę Perską omańskim torem, zmieniła trasę na północną, irańską stronę cieśniny.