
Hiszpański sąd uznał za nieważne rozwiązanie umowy o pracę z kobietą, która przez długi czas przebywała na zwolnieniu lekarskim po przebytym udarze. Kobieta była niezdolna do pracy od maja 2023 r.
Pracodawca zaczął podejrzewać, że symuluje chorobę lub wyolbrzymia swój stan zdrowia. W związku z tym firma wynajęła prywatnego detektywa, aby obserwował pracownicę. Śledczy zarejestrował kobietę podczas zakupów i spacerów w czerwcu 2025 r. Pracodawca uznał te nagrania za dowód, że pracownica jest zdolna do pracy.
Na tej podstawie firma wręczyła jej dyscyplinarne zwolnienie, zarzucając oszustwo. Sprawa trafiła jednak do sądu pracy w galicyjskim mieście La Coruna. Sąd ocenił, że samo obserwowanie kobiety w przestrzeni publicznej było zgodne z prawem. Jednocześnie uznał, że zgromadzony materiał nie potwierdzał symulowania choroby — informuje portal Chip.de.
Zdaniem sądu wykonywanie zwykłych czynności, takich jak spacer czy zakupy, nie dowodzi pełnej zdolności do pracy. Sąd wskazał również, że zwolnienie stanowiło niedopuszczalną formę dyskryminacji ze względu na stan zdrowia pracownicy. Firma została zobowiązana do przywrócenia kobiety do pracy.