
Piotr Redmerski nie jest już prezesem Polskiej Żeglugi Bałtyckiej. Rada nadzorcza spółki odwołała go ze stanowiska w poniedziałek, 20 lipca. Do czasu wyboru następcy przedsiębiorstwem pokieruje Artur Witkowski. Polska Żegluga Bałtycka nie ujawniła szczegółowych przyczyn tej decyzji. W oficjalnym kom
Polska Żegluga Bałtycka nie ujawniła szczegółowych przyczyn tej decyzji. W oficjalnym komunikacie przekazano jedynie, że uchwała została podjęta z myślą o zapewnieniu spółce dalszego, trwałego rozwoju.
Obowiązki prezesa powierzono czasowo Arturowi Witkowskiemu, który jest członkiem rady nadzorczej PŻB. Zgodnie z przepisami może on kierować zarządem w tym trybie nie dłużej niż przez trzy miesiące. W tym czasie spółka powinna wyłonić nowego prezesa.
Odwołanie Piotra Redmerskiego nastąpiło niespełna dwa tygodnie po informacji Prokuratury Regionalnej w Szczecinie o skierowaniu aktu oskarżenia dotyczącego niezrealizowanej budowy promu dla Polferries. Jedną z osób objętych postępowaniem jest były już prezes PŻB.
Śledczy badają okoliczności podpisania kontraktu z Morską Stocznią Remontową Gryfia w Szczecinie. Prom, którego budowę symbolicznie rozpoczęto od położenia stępki, ostatecznie nie powstał. Prokuratura zarzuca osobom odpowiedzialnym za zawarcie umowy niedochowanie wymaganej ostrożności oraz podjęcie współpracy ze stocznią, która – zdaniem śledczych – nie była odpowiednio przygotowana do realizacji tak dużego przedsięwzięcia. Piotr Redmerski publicznie odnosił się do tych zarzutów.
Redmerski kierował Polską Żeglugą Bałtycką dwukrotnie. Pierwszy raz objął stanowisko w 2015 roku i pełnił je do 2021 roku. Do zarządzania kołobrzeską spółką powrócił w 2024 roku. PŻB działa na rynku pod marką Polferries i obsługuje połączenia promowe między Polską a Skandynawią.