
Czas urlopów sprzyja czytaniu książek, co potwierdzają pracownicy świnoujskiej Biblioteki Miejskiej. A wraz z oddawanymi książkami, w bibliotecznej szufladzie rośnie kolekcja niekonwencjonalnych zakładek.
Nie wszyscy stosują zwykłych sposobów na zaznaczanie ostatnio przeczytanej strony - przyznaje Bartek Wutke ze świnoujskiej biblioteki.
- A to pocztówka, a to kartka z notatkami, chusteczki, papier toaletowy (na szczęście nieużywany), kupon lotto, recepta... Znaleźliśmy też umowę o pracę. Znaleźliśmy kiedyś w książce kilka tysięcy złotych. Udało nam się namierzyć właścicielkę - wylicza.
Często między kartkami znajdują się zdjęcia. Kilka dni temu trafiło bardzo wyjątkowe.
- Tym razem trafiło się zdjęcie z autografem Artura Rojka - powiedział.
Bywa, że fotografie są również "pikantne", ale o takich zakładkach opowiadać możemy dopiero po godzinie 23.
Edycja tekstu: Jacek Rujna