
84 przypadki salmonellozy w tym 43 u dzieci do 14. roku życia - tyle odnotowano w województwie zachodniopomorskim do końca czerwca.
- To duży wzrost, bo w analogicznym okresie ubiegłego roku wszystkich przypadków było 38 - tłumaczy Małgorzata Kapłan z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Szczecinie.
- Analizując liczbę ognisk chorób przenoszonych drogą pokarmową widzimy trend wzrostowy. W tym roku zarejestrowaliśmy 46 ognisk, z czego w dziewięciu czynnikiem etiologicznym była salmonella - powiedziała.
Salmonelloza to ostra infekcja układu pokarmowego. Do zakażenia najczęściej dochodzi po spożyciu zanieczyszczonej żywności. Jednak niektórzy Szczecinianie przyznają, że nie przykładają wagi do warunków panujących w lokalach gastronomicznych. A to błąd.
- Raczej nie sprawdzam, bo chcę loda, to po prostu sobie kupuję loda i tyle. - Biorę i jem. Jeszcze nigdy mi się nie zdarzyło, żebym zachorował - mówili Szczecinianie.
- A to trzeba czasami spojrzeć! - napomniała reporterka Radia Szczecin.
- No trzeba, ale może jakoś do tej pory się uchroniłem. - Ja tak, patrzę i uważam, nie jem wszystkich. Zawsze taka byłam. - Zwracam uwagę na czystość lokalu. Nie chodzę do takich lokali, gdzie nie ma zachowanej czystości. Przede wszystkim nie korzystam z ulicznych punktów gastronomicznych...
Sanepid przypomina o dokładnym myciu rąk, odpowiedniej obróbce termicznej żywności i radzi by lody kupować tylko w sprawdzonych lodziarniach i unikać wyrobów z niepasteryzowanego mleka.
Edycja tekstu: Jacek Rujna