
Wypadek z udziałem nieoznakowanego wozu policyjnego i elektrycznej hulajnogi zakończył się tragicznie. W Kowalewicach zginął nastolatek, który według pierwszych hipotez zjechał nagle na lewy pas jezdni. Sprawą zajmują się śledczy z prokuratury oraz wewnętrzne wydziały policji. Autor: Redakcja Spis
Wypadek z udziałem nieoznakowanego wozu policyjnego i elektrycznej hulajnogi zakończył się tragicznie. W Kowalewicach zginął nastolatek, który według pierwszych hipotez zjechał nagle na lewy pas jezdni. Sprawą zajmują się śledczy z prokuratury oraz wewnętrzne wydziały policji.
Spis treści
Do fatalnego w skutkach zdarzenia doszło we wtorkowe przedpołudnie, 14 lipca, na trasie powiatowej w miejscowości Kowalewice niedaleko Darłowa (woj. zachodniopomorskie). Z pierwszych relacji funkcjonariuszy wynika, że młody chłopak na elektrycznej hulajnodze nagle zmienił tor jazdy. Nastolatek niespodziewanie wjechał na przeciwny pas i uderzył prosto w cywilny samochód policyjny.
Przedstawiciele Komendy Powiatowej Policji w Sławnie przekazali w komunikacie, że natychmiastowa reanimacja nie przyniosła oczekiwanego rezultatu. Chłopak poniósł śmierć na miejscu.
Polecany artykuł:
Mimo natychmiast podjętych czynności ratunkowych kierujący hulajnogą zmarł. Wszyscy funkcjonariusze biorący udział w zdarzeniu byli trzeźwi - przekazała w oświadczeniu Komenda Powiatowa Policji w Sławnie.
Teren wypadku był zabezpieczony przez wiele godzin, a nad gromadzeniem dowodów czuwali technicy kryminalistyki i prokurator. Z uwagi na fakt, że w zderzeniu brali udział mundurowi na służbie, śledztwo nadzoruje również szczeciński Wydział Kontroli KWP.
Jak przekazała Polskiej Agencji Prasowej rzeczniczka koszalińskiej Prokuratury Okręgowej, Ewa Dziadczyk, postępowanie ruszyło pod kątem doprowadzenia do śmiertelnego wypadku komunikacyjnego. Przedstawicielka śledczych zaznaczyła, że na ten moment mundurowi jadący ze spotkania służbowego nie zostali zatrzymani.
W związku z dramatem w Kowalewicach policja ponownie prosi o odpowiedzialne zachowanie za kierownicą. Mundurowi zaznaczają, że nawet ułamek sekundy dekoncentracji albo gwałtowny manewr mogą mieć nieodwracalne konsekwencje na drodze.
Funkcjonariusze zwracają też uwagę na najbardziej narażonych użytkowników szos. Chodzi tu przede wszystkim o pieszych, miłośników jednośladów i osoby jeżdżące na elektrycznych hulajnogach.
QUIZ. Prawda czy mit? Sprawdź, czy znasz przepisy, które łamie pół Polski
Pytanie 1 z 9
Czy można przejść przez pustą ulicę na czerwonym świetle?
Tak, jeśli nic nie jedzie
Nie, to wykroczenie
Tylko nocą
Źródło: Radio Eska Szczecin