Tłok w „dziesiątce”. Pasażerowie chcą zmian
Pasażerowie linii nr 10 narzekają na tłok w tramwajach. Ich zdaniem jednowagonowe składy, które w wakacje częściej pojawiają się na tej trasie, nie wystarczają w godzinach szczytu. Spółka Tramwaje Szczecińskie wyjaśnia, skąd biorą się ograniczenia.
Na problem zwraca uwagę jedna z naszych Czytelniczek.
– Codziennie jeżdżę tramwajem z pracy linią nr 10 z przystanku „Wszystkich Świętych” w kierunku pętli Gumieniec o godzinie 15.15 – opisuje. – Ze względu na to, iż jest to okres wakacyjny, najczęściej puszczane są krótkie składy, jednowagonowe typu Tatra. Za każdym razem widzę, że wszyscy pasażerowie tłoczą się i mają problem z bezpiecznym wsiadaniem i wysiadaniem na przystankach. Rozumiem, że w okresie wakacyjnym wiele dzieci nie dojeżdża do szkół, jednak są też inne osoby korzystające z przejazdów. W godzinach szczytu z linii korzysta wielu pasażerów, zważywszy na fakt, że kursy są wykonywane z Głębokiego do pętli Gumieniec.
Jak tłumaczy Wojciech Jachim, rzecznik Tramwajów Szczecińskich, spółka nie planuje wprowadzenia dłuższych składów na tej linii.
– Komunikacja tramwajowa funkcjonuje obecnie według rozkładu letniego – przypomina. – Nie działają szkoły, wiele osób jest na urlopach, mniejszy ruch oznacza także zmiany jeśli chodzi o zamawianą pojemność taboru. Na niektórych liniach mogą się pojawić pojedyncze tramwaje zamiast podwójnych składów. Czas wakacji spółka Tramwaje Szczecińskie wykorzystuje do prac serwisowych, remontowych, stąd też mniejsza niż zazwyczaj liczba pojazdów do dyspozycji. Aktualnie na zajezdniach nie ma rezerw w podwójnych składach jak i w taborze typu Pesa Swing lub Moderus Beta/Gamma. Decyzja o ewentualnym skierowaniu dłuższych składów na linie 10 należy do ZDiTM, ale musiałoby się to odbyć kosztem obsługi innej linii. ©℗
Agata JANKOWSKA
Nie będzie dodatkowych kursów linii nr 10
Źródło: Kurier Szczeciński (24kurier.pl)