
To było prawdziwe szaleństwo! Kilka godzin tłum dzieciaków (wielu było z rodzicami) czekał przy Eurosparze na osiedlu Zachód w Stargardzie na przyjazd gwiazdy muzyki tanecznej, Skolima. Gdy nareszcie przyjechał, temperatura się podniosła. 😉
Niespełna 30-letni muzyk i aktor Konrad Skolimowski, pseudo Skolim, już kilka tygodni temu miał promować w sklepie na os. Zachód firmowane przez siebie mięsne wyroby. Wtedy się nie udało, teraz wpadł do Stargardu mega spóźniony i tym samym spóźnił się na koncert w Międzyzdrojach o godzinie 20.
Wtorkowe spotkania w pięciu sklepach (trzy w Szczecinie, jeden w Gryfinie i w Stargardzie) miały zacząć się o godzinie 11, ale Skolim wyjechał na nie później. Do Stargardu w pierwszej wersji miał dotrzeć między godziną 11 a 14, w drugiej między 14 a 16, a kolejne wersje przekazywane sobie w tłumie pod sklepem ciężko zliczyć… Ostatecznie do Stargardu przyjechał grubo po 18. Poprzedził go naśladowca, który odtwarzał nagrania utworów Skolima i… Kubańczyka.
Pod sklepem były piski, krzyki, niezliczone selfie, autografy, a w sklepie dodatkowo promocja skolimowych wyrobów.
Kilkugodzinne oczekiwanie było trudnym sprawdzianem cierpliwości dla dzieciaków, ich rodziców, ale także dla sklepowego personelu. Okazało się, dla kogo „klient nasz pan” jest w każdych warunkach, a komu w sytuacji gdy sklep jest oblegany z każdej strony po ludzku puszczają nerwy…
Źródło: Stargard.News