
Transporty ogromnych elementów do elektrowni wiatrowych regularnie opuszczają Świnoujście nocą. Przewoźnicy nie chcą utrudniać życia mieszkańcom ani komunikacji miejskiej, ale apelują o wypracowanie rozwiązania, które pozwoli im rozpoczynać przejazdy, jak dawniej około godziny 23:00 a nie po pólnocy. Dzięki temu mogliby bezpieczniej i spokojniej pokonywać około 350-kilometrowe trasy.
Z terenów dawnej Stoczni Morskiej w Świnoujściu regularnie wyjeżdżają transporty ponadnormatywne przewożące elementy elektrowni wiatrowych. To jedne z najbardziej wymagających przewozów drogowych. Długie na kilkadziesiąt metrów ładunki mogą poruszać się wyłącznie nocą, pod ścisłym nadzorem pilotów i zgodnie z wydanymi zezwoleniami.
Każdy taki transport wymaga ogromnej precyzji. Na trasie często konieczne jest pokonywanie ciasnych rond i skrzyżowań, a niekiedy nawet czasowy demontaż lub przestawianie elementów zestawu, aby bezpiecznie wykonać manewr. Nad wszystkim czuwają piloci, którzy prowadzą konwój nawet przez około 400 kilometrów.
Problem pojawił się po ostatnich sytuacjach związanych z przejazdem kawałka ulicą Ludzi Morza. Głośno zrobiło się o przypadku, gdy autobus komunikacji miejskiej musiał oczekiwać na możliwość przejazdu. Sprawa wywołała dyskusję wśród mieszkańców i nakazano wyjazd dopiero po północy.
Jak słyszymy od osób związanych z transportami ponadnormatywnymi, problem ma jednak również drugą stronę. Opóźnienie wyjazdu ze Świnoujścia powoduje, że kierowcy i piloci tracą cenny czas. Tymczasem cała trasa musi zostać pokonana w określonych godzinach nocnych. Zaczyna się walka z szybkością pokonania tego odcinka i dotrzymanie terminu dojazdu zanim nastanie dzień.
Przewoźnicy podkreślają, że nie chcą utrudniać funkcjonowania komunikacji miejskiej w Świnoujściu. Wręcz przeciwnie - proponują na nowo wspólne wypracowanie rozwiązania, które pozwoliłoby pogodzić interes obu stron. Ich zdaniem rozpoczęcie transportów około godziny 23, zamiast po północy, mogłoby sprawić, że konwój opuściłby miasto jeszcze przed przejazdami autobusów wymagającymi zatrzymywania całego transportu, wystarczy aby była współpraca.
Takie rozwiązanie miałoby przynieść korzyści wszystkim. Autobusy mogłyby kursować bez dodatkowych opóźnień, a przewoźnicy zyskaliby dodatkową godzinę jak kiedyś wcześniej i mogli bezpieczne pokonać trasę. Jak wskazują, presja czasu nie sprzyja bezpieczeństwu, a zdarzało się już, że pośpiech kończył się kolizjami lub mandatami z policji bo nie zdążyli na czas opuścić drogę.
To przykład sytuacji, w której żadna ze stron nie jest przeciwnikiem drugiej. Zarówno komunikacja miejska, jak i transporty ponadnormatywne są niezbędne. Dlatego przewoźnicy apelują o dialog z Miastem Świnoujście i wspólne ustalenie harmonogramu przejazdów, który pozwoli ograniczyć utrudnienia i zwiększyć bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu.
Redakcja zwróci się do Urzędu Miasta Świnoujście z pytaniami, czy możliwe jest wypracowanie rozwiązania satysfakcjonującego zarówno przewoźników, jak i organizatora komunikacji miejskiej.
komentarzy: 0, skomentuj, drukuj, udostępnij
Źródło: iSwinoujscie.pl