
Do utonięcia najczęściej dochodzi tuż przy brzegu, na dzikich i niestrzeżonych kąpieliskach. Na obiektach, gdzie porządku pilnują ratownicy, utonięcia praktycznie się nie zdarzają. Eksperci przypominają, że bezpieczeństwo nad wodą obejmuje zarówno przygotowanie przed wyjściem na plażę, jak i zachowa
Do utonięcia najczęściej dochodzi tuż przy brzegu, na dzikich i niestrzeżonych kąpieliskach. Na obiektach, gdzie porządku pilnują ratownicy, utonięcia praktycznie się nie zdarzają.
Eksperci przypominają, że bezpieczeństwo nad wodą obejmuje zarówno przygotowanie przed wyjściem na plażę, jak i zachowanie ostrożności podczas kąpieli.
Przecenianie własnych umiejętności jest jedną z najczęstszych przyczyn utonięć. Apoloniusz Kurylczyk, prezes Zachodniopomorskiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego mówi, że przepływanie otwartych akwenów wiąże się z ogromnym ryzykiem.
- Starajmy się po pierwsze poinformować naszych współtowarzyszy, kiedy do wody wchodzimy i kiedy zamierzamy z tej wody wyjść. Jeżeli chcemy zrobić sobie trening pływacki, to naprawdę zobaczcie jak robią to ratownicy. Oni pływają od jednej boi do drugiej boi na dystansie 100 metrów. Robiąc kilka powtórzeń jesteśmy w stanie zrobić taki trening, zmęczyć się i bezpiecznie wrócić na brzeg. Tym bardziej będziemy bezpieczni, jeżeli będziemy mieli również bojkę - radzi Kurylczyk.
Perspektywa z poziomu wody bywa myląca, a dystans na drugi brzeg często okazuje się znacznie dłuższy niż zakładaliśmy.
Edycja tekstu: Natalia Chodań