
Wierzę, że są przesłanki do tego, że Przylądek Pomerania po prostu nie powstanie - mówiła podczas ostatniej sesji absolutoryjnej prezydent Świnoujścia.
Inwestycja warta 10 miliardów złotych od początku budzi duże emocje nie tylko wśród mieszkańców, ale także władz miasta. W poniedziałek została oficjalnie rozpoczęta.
I choć na miejsce przyjechał minister infrastruktury, to przedstawicieli magistratu nie było. Prezydent Joanna Agatowska stwierdziła wprost: to symboliczny obraz tego, jak traktuje się mieszkańców. Samorząd podkreśla, że państwo może realizować strategiczne projekty, ale nie powinno budować ich przeciwko miastu.
- Mogę powiedzieć, że jest mi przykro, bo może miałam nadzieję, że to będzie się poprawiało. Rozmawiamy o pewnych kwestiach w obszarze inwestycji. To oddziaływanie portu kontenerowego będzie miało jeszcze aspekt społeczny, gospodarczy i to jest ciągle przestrzeń, w której należy rozmawiać - powiedziała prezydent Świnoujścia.
Mieszkańcy obawiają się zniszczenia przyrody i odcięcia od turystycznych atrakcji.
Zarząd portu i ministerstwo odpowiadają, że to projekt kluczowy dla kraju, a terminal będzie w pełni ekologiczny.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski